Pewnie ,że trzymamy!
Ja też mam zawsze umiarkowany entuzjazm jak ,,mojego,, psa ze schroniska weźmie ktoś nieznajomy - ale co robić: wszyscy w okolicy zapsieni i zawsze mam nadzieję, że jak się komuś chciało pofatygować po psa do schroniska za miasto, to nie po to,żeby go zmarnować