Jump to content
Dogomania

Neigh

Members
  • Posts

    6128
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neigh

  1. 3 ataki przed moim wyjazdem....jednego dnia, jeden po drugim Aktualny stan? rozpuszczony jak dziadowski bicz........ponad tydzień z Babcią byli.......
  2. Jestem. Wróciłam tak z godzinę temu. Łeb mi pęka i na razie nei czuję się na siłach czytać o wszystkim co się tu działo. Obiecuję spokojnie ponadrabiać.
  3. Zanim to wszystko przeczytam wieki upłyną.........się melduje.
  4. Wróciłam. Na jaki zmienić tytuł? Gusia i co dowiedziałaś się co z tą specjalistyczną karmą? Mam w garażu karmę, szczenięcą mogę przywieźć. O ile oczywiśćie się przyda, jeśli nie zagospodaruję inaczej Tymczasu nie mam. Tak jak mówiłam w czerwcu, znalezienie tymczasu w środku wakacji graniczy z cudem. One się czasem zdarzają... Jeśli ktokolwiek chce zadać jakiekolwiek pytania służe odpowiedzią.
  5. Neigh

    Metamorfozy

    [quote name='stonka1125']i wszyscy te psy sobie do łóżek pakujemy a potem domki stałe muszą oduczać,bo to złe nawyki są:evil_lol:[/quote] O przepraszam nie wszyscy:-) Ze mną sypia wyłącznie Szefowa czyli Melka kocica. Reszta do sypialni wejścia nie ma. Owszem uprawiają po cichu kanapę.... ale ja wszystkimi 4 łapami bronię mojego legowiska:-) Jakby tak wszyscy wleźli to ja won na bruk......
  6. [quote name='irenaka']Zapewniam Cię, że Pan Doktor zajmujący się psami w Niepołomicach jest bezpieczny:evil_lol:. Nie zamierza nic ciąć. Dr Bisennik mnie zaskoczył i dlatego była taka moja reakcja:evil_lol:.[/quote] Bo młody on i przystojny. Dodatkowo sympatyczny. HIhihi mnie zaskoczył, tą ukrywaną wódką i chęcią odcinania żonie ( też wetce była obok) czlonków różnych. Zachęcony powodzeniem adopcyjnym kota, ktoremy łapę uciełyśmy, a ktorego sam konsultował:-)
  7. [quote name='irenaka'][COLOR=black][FONT=Verdana]To ja w takim razie przedstawię koleżankę Areska.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Jeżeli dobrze pamiętam, to ma na imię Zuzia.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Czy On ją już zauważył?[/FONT][/COLOR] [/quote] Ale gadzior fajnie wyrósł......:) Hmmm a ona aby na 100 procent dziewuszka?
  8. [quote name='marysia55']reasumując powyższe zdanie Irenki:loveu:, jeżeli jest na dogo jakiś vet i sprawa sie rozniesie :cool3:, to żaden lekarz nie podejmie się zrobić czegokolwiek przy psach Irenki z obawy o własne życie:evil_lol: ( no chyba tylko wampir:diabloti:)[/quote] Dokładnie............Marysia, mało tego w Wawce też jesteśmy spalone..... Wyobraź sobie, co tam się dziać musiało, skoro wieczorem człowiek prywatnie dzwoni i pyta czy opiekun psa doszedł do siebie........:evil_lol:
  9. On ma strasznie śmieszny kształt głowy......taki trochę od innego psa:-)
  10. [quote name='irenaka'] [COLOR=black][FONT=Verdana][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Największe zaskoczenie wczorajszego dnia?[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Neigh jest blondynką:crazyeye:!![/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [/quote] No jest.......i to naturalną. Także wiecie - jestem całkowicie usprawiedliwiona:evil_lol:. Wolno mi różne rzeczy;-) A co do trawy......wiesz Irenka.......to taki język kodów...nie wszystkie osoby na tym wątku wiedzą, czemu daaawno daaawno temu takie to było dla nas ważne:-).
  11. [quote name='mysza 1']E tam czuwa, fajnie właśnie bylo.:evil_lol:[/quote] Nooo:-) I któryś raz powtarzam, ze zapraszam do mnie na ognicho. Tylko termin ustalcie ( ja nie mogę 15 sierpnia jeno)
  12. [quote name='mysza 1']Udanych wczasów.:loveu:[/quote] Dzięki:-) Dziewczyny....bardzo prosze pozaglądajcie, jak mnie nie bedzie do suczki z meliny... dobra???
  13. Mysza ma całkowitą rację......przeczytaj sobie na Tygrysie. On nie brudzil w domu.......za to jak wychodził to sikał, sikał, sikał. Jednorazowo ile mógł. A za kilka dni zaczął obsikiwać cały dom.... myślałam, ze go zabiję....
  14. Neigh

    Metamorfozy

    Od dawien dawna wiadomo, że zapobieganie jest tańsze od leczenia. No i co z tego? Czasem sobie myślę, ze to jest celowy zabieg. Dooobra przepraszam za offa, ale temat naprawdę drażniący. Gdybyśmy miały na głowie 10 psów którym trzeba pomóc......co za problem. A jak się ma 10 miesięcznie.....to jest paranoja, która nikogo na górze nie interesuje.
  15. [quote name='mysza 1']Słyszałyscie o książce "Mężczyźni kochają jędze" ? Coś w tym musi być:evil_lol::diabloti:[/quote] Tak sobie myślę Iwonka, ze dawno nikt Ci łomotu solidnego nie spuścił:mad: A poza tym zobaczcie jak Wy słodko na moim tle wyglądacie. Dooobra kurrde idę sprawdzić czego zapomniałam i kończę ładować toboły.
  16. Proszę......jakie to proste:-) Szkoda, ze ja za facetami ( jako za gatunkiem ) od dłuższego czasu nie przepadam. Ale hihih w piątek mi się oświadczano, w niedzielę mi miłość wyznają....się mi powodzi:-) hihih.
  17. Noo przestaje boleć, to sobie daje spokoj po prostu:-) Lęki......noooo czyli klasyka. Łatwo nie będzie, ale i tak się ciesz, ze on się boi, a nie ma paniki... Weź Tolkę do siebie na tydzień:-) pogadamy:-) Posłuchaj Aguś.....a jak on w domu? Wiejski pies, co nie?
  18. Neigh

    Metamorfozy

    [quote name=' [SIZE=1']nie wiem, czemu gminy się tym nie interesują. przeciez to jest kasa, którą wywalają na schroniska, na hyclów. [/SIZE] [SIZE=1]kompletną paranoją jest łożenie kasy przez miasto na schronisko ale jednocześnie nie opłacanie sterylek/kastracji psom tam przebywającym. kogo stać na takie krótkowzroczne działanie? ech. sorry za OT.[/SIZE][/quote] Ale to jest właśnie przykład braku logicznego myślenia. Gdyby wprowadzono nakaz chipowania WSZYSTKICH psow oraz przemyślany rejestr właścicieli - to ok. 50 % psów nigdy by do schroniska nie trafiło. W końcu nie wszystkie zwierzaki, to te wywalone.
  19. Pierwsza.:-) Chłopak nie ma domu stałego, ma za to stado zagorzałych fanek. Na pewno jest nadal stremowany. Potrzebuje tego, czego potrzeba każdemu żywemu stworzeniu - kawałka własnego miejsca na świecie, poczucia bezpieczeństwa, wrażenia, że komuś na nim zależy. Czekamy na relacje z dt. Gusia dawaj bez ogródek......opowiadaj. Będzie historia trudnego stawania się innym psem. To nigdy nie jest szczególnie łatwe.
  20. [quote name='asiaf1']jutro niestety nie dam rady (chyba żeby coś się zmieniło) ale jeżeli zdecydujecie się na dokarmianie to mogę do niej codziennie jeździć , żeby ją przyzywyczajać.[/quote] \ Asia jak wrócę ( 3.08 ) mogę Cię zastąpić, zmieniać. Co tam uradzicie. Naprawdę uważam, ze to by było najlepsze rozwiazanie. Stopniowo psiaka przyzwyczajać.... ona pewnie nei jest dzika, tylko przerażona. Próby złapania mogą sie skończyć tragedią. A skoro psina trzyma sie tego miejsca.......
  21. Agula......wracam 3.08 ale jakby co to dzwoń o każdej porze dnia i nocy.....coś wymyślimy Nooo pan Doktor postanowił sprawdzić czyście nie zeszły z tych nerwów. Św. człowiek..... Sonikowa - jak nie jesteś "krzyczkowa" - wiesz kto z kim przestaje... Achaś Kochane.......a nie przejechałaby sie któraś jutro do Legionowa? Sunia tam jamnisiowata jest do odłowenia.....
  22. Sprawa jest kiszkowata. Otóż jutro ...znikam na tygodniowy urlop. Z Legionowa jest jeszcze Kanzaj - ale jutro o świcie odwozi Bryzę do nowego domu Z Legionowa jest także Asiaf1. W Jabłonnej mieszka także osoba zajmująca sie odławianiem psów. Ja do niej namiaru nie mam, ale Kanzaj ma. Mieszka dosłownie rzut beretem od miejsca pobytu suńki., Szczerze odradzam umieszczanie jej w Józefowie. Hmm trudna sprawa. Próby łapania suńki mogą sie tragicznie skończyć. Tam jej nie ma specejalnie nawet gdzie zagonić......Ani jak zablokować ruchu....Mam wprawdzie sedalin w domu, też dla takiego mikrusa...ale podawanie go w tej sytuacji......ja bym sie bała. Mała sie pewnie po dobroci złapać nie da. Gonienie jej bez sensu. Ale komu ja to piszę, to truizmy przecież.... Najlepszym rozwiązaniem byłoby przyzwyczajanie stopniowe, karmienie itp. Gunia napiszę Ci swój numer tel na pw....gdybyś potrzebowała jakieś kontakty czy cuś.
  23. [quote name='mala_czarna']A ja głupia pinda nie wyrobiłam się dzisiaj. :-( Wczoraj, jak Gusi zawoziłam szmatki dla Moona, mało mnie na ulicy samochód nie pierydknął. Widać głupie pindy tak mają; zamiast patrzeć w obydwie strony, gapią się tylko w jedną :evil_lol:[/quote] Się tak nie biczuj:-) Chociaż po prawdzie, trzeba było być:-) Naprawdę gdyby ktoś sobie z boczku usiadł i pooglądał.......ubaw gwarantowany. Zwłaszcza jak z 4 różnych samochodów nosiliśmy różne rzeczy do 3..... Dziwnie to musiało wyglądać...Normalnie machniom:-) I za cholerę nie rozumiem, czemu Gusia twierdzi, ze ma zielony samochód. Hmm ciągle sie człowiek czegoś nowego o kolorach uczy:evil_lol:
  24. [quote name='Ewa Marta']I nareszcie we właściwych rękach:lol: Bo ja to psiara totalna jestem;) A obróżkę kupiłam nad morzem. Jak będę w sierpniu, to mogę poszukać i Ci kupić.[/quote] Możesz, ale oficjalnie i przy świadkach piszę, prezentów nie przyjmuję:-) limit na ten rok wyczerpany. Gadałam przed chwilką z Irenką.......ponoć już jej nerwy puściły. Dobra, czyli wszystko ok idę się pakować na opóźniony urlop:-)
  25. [quote name='marysia55']Neigh, Ty masz taki dar opowiadania, że mogę tak czytać w nieskończoność. To lepsze niż niejeden horror:diabloti::diabloti::diabloti: Dawaj jeszcze jakieś szczegóły :evil_lol::evil_lol: ( w prawdzie rozmawiałam z Irenką przez telefon, ale jak to konfrontuję z tym co Ty piszesz , to o pewnych szczegółach kobiecie się zapomniało:cool3:) :p:p:p[/quote] Tyyy no faaajnie bylo. Cukierniczkę zbiliśmy:-) Ci z cukierni kasy nie chcieli.....możliwe, ze się bali:p Irenka się ze mną prawie nie przywitała hihihi a moja obecność została przyjęta tak po jakiś 15 min. Mówię coś do niej, a Gusia ze stoickim spokojem "ona cię nie słyszy.... dłuższy czas już tak ma":evil_lol: A poważniej... powinniśmy gdzieś razem wyjechać na jakiś miesiąc......jest szansa, ze udało by się poruszyć przynajmniej niektóre z tematów. Acha i co ważne: PRAWIE SIĘ NIE ODZYWAŁAM! Buahaha nieeeee no to muszę napisać. Ja w sumie nie wiem czy to jest bardziej śmieszne czy przerażające...hihih W pewnym momencie zapadła cisza, na tyle, ze udało mi się zapytać Ewę siedzącą kilka osób dalej - skąd masz takiego fajnego kota ( suuuper taka zawieszka w kształcie dyndającego kota). No i co? No i Ewa natychmiast zdejmuje z szyi z pytatniem - chcesz??? Masz! Ja sie niemal wystraszyłam. I nawet nie zapytałam gdzie kupiła taką obróżkę na której kocio wisiał.....Bałam się, że zdejmie. Powaznie. Przepowiednia sie spełniła - pierwszy raz w życiu bałam się odezwać hihihihi KOCIO POWALAJĄCEJ URODY.......dzięki Ewa.......
×
×
  • Create New...