Jump to content
Dogomania

Neigh

Members
  • Posts

    6128
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neigh

  1. Nikomu nigdy ryczeć nie zabraniałam. Oglądnia mnie też:-) Aczkolwiek nie wiem na ile jesteś wytrzymała na słuchanie mnie, to się głownie tak odbywa...... Aguś a masz taki dzień, kiedy Sławek gdzieś odelegowan? To byśmy se taki babski wiczór zrobiły. Ja muszę wcześniej wiedzieć kiedy, to ściągne mamę .....do moich pociech słodkich.
  2. Ja jednak wpadnę do Ciebie na tą wódkę.....name the day. Czyli powiedz kiedy..
  3. Filip już w nowym domu....wiem, ze jego Pani zalogowała się:razz:, wiec myślę ze się tu pojawi i opowie co tam u chłopaka słychać. Achaś...na razie nic nie mówię....ale powaliło mnie jedno - nie kupione miseczki ( na stojaczku ), nie posłanko.... ADRESÓWKA! Została kupiona dla psa adresówka. Nie wiem czy to Irena o tym napomknęła, ale fakt ze jest bardzo mnie cieszy. Adresówki, to taka moja mała obsesja......
  4. Weź mnie Mysza nie denerwuj......cio:-)?
  5. [quote name='magda222']To jo Wom powiym jak ślązoczka gorolkom (byz obrazy): Neigh mondro dziołszka z Ciebie.Świynte słowa żeś pedziała. Irenaka bier Filipa i jedź łobejrzyj co to za ludzie. Wyboczcie,że sie wtroncom.To dlo rozładowanio atmosfery ;) [CENTER]:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:[/CENTER] [/quote] Powinnaś cześciej takie wejścia robić:-) A poważniej teraz - słuchajcie złożono mi donos. We wsi Konary ludzie mają psa.....pies przypomina szkielet ma wrośniętą obrożę. Osoba donosząca oferuje 200 zł, byle tego psa wyciagnąć i choćby do schronu zabrać. Any pomysły? Konary - okolice wawki od strony Sochaczewa......
  6. Nie Mysza, w tym domu Filip będzie jedynakiem. Co najważniejsze....kotów tam nie ma:-) Ale na razie to jeszcze nic nie jest przesądzone. O tym, ze Filiposław ma dom będzie mozna powiedzieć po podpisaniu umowy, oględzinach i tych wszystkich co to my wiemy o co chodzi. Tak czy siak w dalszym ciągu uważam, ze trzeba skupić wszystkie siły zaklinające odnośnie Patosa. Bo on jest najcieższym w sumie adopcyjnie przypadkiem. Niesterylizowana suka była u Lotosa. Dlatego ten dom odpadł.
  7. Neigh

    Metamorfozy

    A dlaczego tu Tybetańczyk dusi jakiegoś biednego małego Uchola i nikt nie protestuje?:-) Znieczulica panie...
  8. Bardzo Cię uprzejmie Lotos informuję, że żadne próby namieszania, oczerniania, rzucania sie na którąkolwiek z nas raczej psom nie służą. Skoro śledziłaś wątek, to śledz go sobie dalej. Jeśli poza próbą zrobienia dymu nic konkretnego nie masz do powiedzenia, to śledz go w milczeniu. Irena......jak warszawianka krakowiance - weź nie pitol głupot. Tia pójdziesz sobie, psy zostawisz - komu?:-) Wydaje mi się, ze nie ma niczego złego w sprawdzeniu domu - tym bardziej, ze żadna decyzja nie zapadła. Bo kto tu niby jakąs podjął, ręka do góry? Im się cierpliwiej i dokładniej dom sprawdzi, tym lepiej dla psa. A skoro opinie wstępne na temat ludzi są różne, to trzeba to dokładnie sprawdzić, choćby dla świetego spokoju i czystości sumienia. Zadna z nas nie jest nieomylna. I tak jak sie zdarza wydać psa i go potem odbierać........tak moze sie zdarzyć nie wydać i żałować. Ja kiedys jechałam 80 km z kotem ......i z nim wróciłam. Państwo, którzy od tygodnia się niby na przyjazd kota szykowali nie mieli kuwety. Ja przywiozłam używany żwirek, zeby kot wiedział, gdzie ma się załatwiać......ale nei było gdzie go wsypać. Kupimy, kupimy mówiła pani.....ale kotu się teraz chce siku odpowiedziałam. Nie chodziło mi o super wypasioną kuwetę, ale chocby o pudełko z piaskiem. Psy krzyczkowe czekają rok ( Danusia, naprawdę myślisz, ze ktokolwiek zapomniał o Twojej Siódemce??? zwłaszcza o Skurwielu?;-) ).....wydaje mi się, ze KAZDĄ szansę na dom trzeba sprawdzić Tyle
  9. [quote name='irenaka']Ja kochani na to jak na lato!!! Super dom, tylko bardzo proszę aby postawić od razu strażnika, który będzie sprawdzał dożywotnio w którym momencie psa wywalą na zewnątrz nawet bez gwarancji budy. Ze swojej strony mogę tylko napisać oficjalną rezygnację ( również dożywotnią) z akcji Krzyczki. I zdania tym razem nie zmienię. Róbcie co chcecie.[/quote] Irena sorry za szczerość, ale nie lubię akcji NIE BO NIE Każdy ma prawo się mylić, kazdy ma prawo bronić swojego zdania.I jak na razie milknę, zeby nie podsycać. Szkoda ze tu wymieniamy myśli. Na razie nie wchodzę tu na wątek. Skoro do tej pory mogłyśmy gadać godzinami, myślę ze nie ma powodu, zeby to zmieniać ( o tel mi chodzi)
  10. Po pierwsze bardzo proszę o powściągniecie emocji. Po drugie - znam masę domów, gdzie psy W OGÓLE do domu nie wchodzą i nie widze w tym niczego złego. Nie wszyscy muszą moje zdanie podzielać. Po trzecie wydaje mi się, ze nie ma co urządzać rzutów Reytana + rozdzierać szat. A po czwarte, to zawsze mi się wydawało, ze decyzje podjemujemy wspólnie. I nie na wątku ale w kuluarach. I na razie tyle w tym temacie. I bardzo proszę wszystkie osoby bez wyjątku o 3 głębokie wdechy. Opinie są różne - myślę, ze najlepiej by było, zeby ktoś zaufany pojechał z psem jutro. Jeśli się okaze, ze dom nie spełnia oczekiwań, to pies tam nie zostanie. Jednak - jeśli Irena coś źle przez tel zrozumiała, to nie można ludzi zrównać z ziemią. Bo dlaczego niby?
  11. [quote name='magda222']Ręce opadają.Kaci są bezkarni i śmieją nam się w twarz.[/quote] Noo i koncertowe idiotki, zabrały 74 psy - nie trzeba było nawet słuchać wycia ....mordowanych, zagładzanych. Nie ma to jak trafić na wrażliwego kretyna. Ale........gdybym miała jeszcze raz podejmować decyzję, to byłaby identyczna..........no może głosowałabym za wyborem innego skarbnika hihihihii So.....pozdrowienia dla Elik - wielbicielki psów, co to miała naszych do końca swoich dni nie zostawić. A co mam wszystkim sarkazmu oszczędzać.
  12. Wiedziałam, ze tak będzie.....Od dawna twierdzę, ze sprawiedliwość człowiek powinien wymierzać sam.........
  13. Wszędzie kurna te owczarki, jakby to innych ras nie było:angryy: A jak nie owczarki, to rude....
  14. Się nie cieszmy, się na razie nie cieszmy. Ja sie poczuję pewnie jak dziewczyny pojda....Burka sie przeprowadzi. Zostanie nam tu na miejscu Kair i Sonia. No i jeszcze całe Niepołomice. Ale światełko w tunelu jest......i tego sie trzymajmy.
  15. Weź wypluj takie słowa .......co? Kosmicznie przesądna jestem:-) Jak się ma pod opieką liczną gromadkę krzyczkowiaków....i w sumie aktualnie to mamy same psy, bo suki ( 2 ) się nie nadają na razie, no to ubywa:-). Magda nie dyskutuj nie dyskutuj .....słuszna koncepcja. Lepiej mi trochę....widać? A poza tym, to miałyśmy nie wchodzić na ŻADNE nowe wątki, nie?;-)
  16. Ulotki pójdą.......i dom ma znaleźć Patos i Filip! Bo ja sobie tak zaplanowalam. A mnie się należy odrobina sukcesu. Miałam okropny czas, to się musi teraz zrównoważyć. Nie wyobrażam sobie, żeby Patos nie spędzał zimy we własnym domu. A dlaczego Filip.....a bo tak :diabloti: mi się podoba!
  17. No właśnie - chciałam zapytać co ja mogę jeszcze zrobić. Bo jakby Ci Gusiu rzeczy na bazarki zabrakło ( buahahaha ) to ja zawsze mogę dodać:-) A czy mozna upsejmie poprosić o skroconą wersję wydarzen - to znaczy wiem, ze suczydło ma 10 lat .....czy jeszcze jakowes walory posiada, poza napadami paraliżu? Ostatnio jakoś nam suk ubywa......
  18. [quote name='irenaka']Jak przystało, na paniusię w wiadomym wieku:evil_lol:, uprzejmie donoszę, że nie mam zamiaru się zastosować:evil_lol:. Mam ochotę krzyczeć pełną japą, że to prawdziwe szczęście!!!:multi::multi: Tacy ludzie, nie oddają Aguś piesków bo im nasikał na dywan czy pokazał zęby. Będzie dobrze. I tego się trzymam.[/quote] Irena, wiecej Ci nic nie powiem! Ja jestem przesądna. Nie wolno się cieszyć, bo się zapesza. Owszem to sa fajni ludzie, ale moze im się dziecko rozchorować..........tysiac rzeczy się moze zdarzyć.... NIGDY WIECEJ NIE PUSZCZĘ PARY Z UST. Naturalnie jak psice pojadą, robi się wolne miejsce.......jeśli KrysiaM reflektuje dla Burki to voila!
  19. Jeśli KTOKOLWIEK się chociaż uśmiechnie, to przyjadę i osobiście spuszczę łomot. NIE WOLNO SIE CIESZYĆ. Tak czy siak.... w październiku Lisia i Betty( zwana kiedyś Pręgusią ) jadą do domu. Nie określono dokładnej daty, bo zależy ona od tempa rozpakowywania sie Państwa. Ludzie, którzy je chcą zabrać to Panstwo Dingusia. Też krzyczkowiaka. Rudy, pokrecony Ohyd. Był hotelowany u p. Małgosi, z racji kłopotów z poruszaniem...... Pani się w nim zakochała. Czemu? A kto to za kobietami trafi...Była w ciąży, on pokręcony....namawiałyśmy na innego. NIE! Bo ona Dingusiowi obiecała. I zabrała ten wrak. Wrak pogryzł 5 facetów. MIał operację ( spora kasa), długa rehabilitacja, problemy z sąsiadami itp. Dinguś jest brzydki.........ale już skacze i biega. Państwo pracowali z behawiorystą. Byłam tam na pooadopcyjnej. Gdyby pani Marta mnie chciala zaadoptować, to proszę bardzo. Kiedy zadzwoniła do mnie, ze sie przeprowadzają..........do niemal leśniczówki, ze kupa terenu, ze miejsce.......i ze ona to chciałaby zabrać tę rudą sunię, co z Dingusiem w jednym kojcu sidziała....zamarłam... Ruda ( czyli "ta z guzem" - przepuklina - matko imienia nowego zapomniałam.........) ma już własną kanapę od dawna. No to nieśmiało napomknęłam o Lisi. Patrycja zaczęła namawiać na dwupak.... Państwo po dłuugiej rozmowie tel z Patrycją ; zadzwonili i powiedzieli - ok bierzemy obie, ale gdyby się w miedzyczasie znalazł inny dom.......to niech jadą. W weekend byli w odwiedziny/oględziny - z dzieckiem, Dingusiem.... Spodziewali sie 2 dzikich suk - bo ja zawsze przedstawiam jak najgorzej. Lisia podawała panu łapkę, pchała sie na kolanka. Betty zrobiła pokaz aportowania i "jestem super psem, uwielbiam wykonywać polecenia". Państwo sie mile rozczarowali. Ze normalne, ze przylepy, ze grzeczne, ze posłuszne. No owszem Lisia ucieka na gwałtowny ruch, ale przylepa z niej. No i decyzja jest taka : psy są nasze, nikomu nie oddawać. Dwupak jedzie w październiku.........o ile żaden kataklizm nie wystąpi., Jest to dom z najwyższej półki, modły wskazane ....... Achaś a w tak zwanym miedzyczasie znalazł sie drugi dom........ale na razie nic nie mówię, bo nad domem pracujemy... I tyle. I żadnych uśmiechów......
  20. Powinnam napisać książkę........ludzie by mnie czytali ( stawiając odważną tezę, ze by czytali) a ja bym miała na życie. Wiecie co? Zwiałam dziś z imprezy.......coraz bardziej sie obawiam o moje zdrowie psychiczne....
  21. Z doświadczenia mówię : facetów stawiających ultimatum dot. psów sie wystawia za drzwi:-) Po jakimś czasie zaczyna sie zauważać plusy takiej sytuacji, Nie tak dawno też mi postawiono takie ultimatum - albo ja albo zwierzyniec. Po dniu namysłu odpowiedziałam "zwierzyniec". Tyle tytułem przypowieści:-) A morał z tego taki : żebyście nie wiem co pisały, nigdy w życiu nie znajdziecie faceta, który będzie wami zachwycony przez całe swoje życie. Niezmiennie każdego dnia tak samo. Mój zwierzyniec mną jest. Nie wiem co we mnie widzi....ale widzi.:-)
  22. Tak na poł gwizdka na razie. Ale i tak się u Ciebie na wódkę zjawię Czy tam na wino, co za różnica...... Tak czy sia się nie wymigasz:diabloti:
  23. Też tu zaglądam.....ale się ostatnio nie odzywam....
  24. [quote name='irenaka']Bardzo dziękuję za pomoc. Może faktycznie ktoś się zakocha.:loveu:[/quote] Nie wiem co to Momo, ale w warszawskiej Vedze, to kiedyś wisiały krzyczkowiaki poznańskie....
  25. O raaany:-). Wielkie dzięki za troskę, jak miło:-) Żyję......po prostu troszke mnie życie przerosło. I to pracowe i to osobiste. Hmm i nie wiem w sumie, które bardziej. Ostatnio tak miałam wieeele lat temu. Powoli mija....powoli Natomiast ja tu w innej sprawie......bardzo proszę o: - trzymanie kciuków - wizualizację dwóch krzyczkowianek rozbijających się we własnym domu. I NIC WIECEJ NIE POWIEM. Starałyśmy się o dom - taki gdzie pójdą w dwupaku, bo ponoć tak dla nich lepiej..... Achaś i jeśli kogoś interesuje los pewnego rudego Pokurcza błąkającego się w mojej okolicy - zainstalował sie u takich nowych sąsiadów. Już drugi się tam Ohyd zainstalował.....( pierwszy stary,mały, nieokreślonej płci z siwą mordą, czarny ( styl Kanzaj) wyrzucony z auta). Rude nadal sie dotykać nie daje, ale przestało ganiać za autami i wyraźnie przytyło i oczywiście ucapić mnie za łydkę chciało. :angryy:
×
×
  • Create New...