Jump to content
Dogomania

tamb

Members
  • Posts

    7318
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tamb

  1. Czy ktoś zna osobę, która za nieduże pieniądze [albo jako wolontariusz] założy siatkę na działce, na której przebywa wyrzucony Azor? http://www.dogomania.pl/forum/f28/azor-zostanie-na-dzialce-potrzebna-pomoc-brakuje-bramki-trzeba-zalozyc-siatke-148055/
  2. Wszystko wskazuje na to, że bez pomocy z dogo się nie obejdzie. Wieczorem będę wiedziała więcej. Założenie siatki dużo kosztuje. Przyznam się, że wolę bezpośrednio pomagać zwierzętom. Kontaktowanie się z ludźmi, szukanie wysokiej na metr siatki, organizowanie tego, wybija mnie zupełnie z rytmu. Czekam teraz na maila, w którym właściciele działki po konsultacji z fachowcem od ogrodzeń napiszą co trzeba kupić i jaki koszt robocizny.
  3. W tej chwili mogę tylko podrzucić.
  4. Już wszystko wiem. Potrzebne 35 metrów siatki, drut do założenia, bramka, buda,opłata za założenie. Buda z dogo jest, transport obiecany, moja znajoma zapłci za siatkę i drut. Zostaje problem furtki i robocizny. Jutro zorientuję się jakie to koszty. Nie wiem jak zabrać się za to.:oops:
  5. Dziadka trzeba zdiagnozować i trzeba mu pomóc, to oczywiste. Pugiego też nie można pominąć. Trzeba pomyśleć jak to rozwiązać.:stormy-sad:
  6. Pestka będzie w czwartek w tv. Jak będzie więcej telefonów, sprawdzę domy i dam znać. Sunie są w tym samym wieku i są do siebie podobne.
  7. Mam w hotelu Pestkę i drugiego psa nie dam rady wziąć na siebie. Znajomą przekonywałam do Pugiego ale jak Dziadzio będzie miał rzetelnie zdiagnozowaną skórę i będzie to tylko i wyłącznie awitaminoza, to nie odmówi. Nie ukrywam jednk, że była nastawiona na Pugiego, tym bardziej, że to początek w "hotelowaniu" przez Panią Alicję psów. Na początek był w planie super adopcyjny pies. A na hotel trzeciego psa nie mamy pieniędzy.
  8. Xeniu, napisałam, że Pugi ma szanse szybko znaleźć dom ale chodziło mi o to, że w hotelu przy uwadze skupionej tylko na nim.
  9. Jak będzie więcej domków dla naszych jamniczek, pamiętajmy o sobie. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f1160/krk-dwunastoletnia-cudowna-jamnisia-pestka-171956/[/URL]
  10. Miesiąc temu do hotelu przyjechała bardzo miła osoba, która szukała szczeniaka dla swojej koleżanki. Dowiedziała się, że szukam domu dla Psotki, doszło do udanej adopcji a pani Alicja zorientowała się, że hotel rozliczam sama. Miałam wtedy Mikę z Olkusza i narzekałam, że na hotel czeka porzucona Aza ale drugiego psa nie dam rady wziąć. Zaproponowała, że za Azę zapłaci. Aza błyskawicznie znalazła dom, była w hotelu 4 doby. Pani Alicja postanowiła pomóc innemu psu. Opowiedziałam o Pugim bo śledziłam jego wątek i uznałam, że będzie to mało ryzykowne. Pugi ma szanse szybko znaleźć dom. Na wątku Pugiego padła propozycja staruszka jako psa w pilnej potrzebie. Nie może jednak mieć żadnej zaraźliwej choroby, skóra musi być zdiagnozowana bo do hotelu nie mógłby być przyjęty.
  11. Potwierdzone. Ważne jest badanie krwi, zdiagnozowanie skóry, sprawdzenie serduszka. Byłoby to w ramach przygotowania go do operacji guza jąder. Potem już tylko zostanie szukanie domu.
  12. [quote name='xmartix']zrobię mu allegro cegiełkowe i postaram się o jakieś wpłaty, to już na mojej głowie, ok?[/QUOTE] Więc mogę być spokojna. Organizujcie transport. Szkoda mi Pugiego, nakręciłam wszystko dla niego. Ale jak ten staruszek nie ma szans to go weźmiemy.
  13. Porozmawiam z panem Tomkiem i jutro napiszę.
  14. Ale ta pani nagle przestała się kontaktować. Dalej mi nie odpisała a obiecała do wczoraj.
  15. Jutro porozmawiam z właścicielem hotelu o boksie w ogrzewanym budynku. Ale co z kosztami leczenia? Znajoma zaproponowała hotel, ja mam Pestkę z podpisu i nie mam możliwości się dorzucić. A zamknąć psa w boksie i nie leczyć, to nie ma sensu.
  16. Bahlsa, dziękuję.:loveu:
  17. Zapytałam panią karmiącą Azorka o wymiary siatki [są różne wysokości] i inne sprawy organizacyjne, żeby przystąpić o działania. Odpowiedź miała być do wczoraj. Czekam cierpliwie.
  18. Napiszcie coś więcej o tym piesku, czy jest łagodny [gryzącemu nie potrafię znaleźć domu], jak długo jest w schronisku, jaka jest jego historia. Czy rzeczywiście nie ma szans na przeżycie na miejscu. Myślałyśmy o Pugim mimo dużej odległości przez podobieństwo do mojego Timka albo o jakimś z Krakowa albo Olkusza. Znajoma opłaciłaby tylko hotel, na diagnostykę i leczenie musiałyby być jakiś fundusze. Co z jego skórą? Jeśli byłoby to zaraźliwe [np. nużyca], nie bylłby przyjęty do hotelu. Co z ewentualnym transportem? Ja mogę na własną odpowiedzialność wziąć psa do hotelu jak znajdę dom Pestce. W tej chwili pies byłby wzięty do hotelu przez moją znajomą i muszę mieć sprawdzone informacje, żeby jej przekazać. Tak samo właścicielowi hotelu.
  19. Pan, który miał być sprawdzony, nie odezwał się. Dzisiaj wieczorem mam dostać na maila wymiary siatki i informacje dotyczące ogrodzenia działki. Jeśli się uda ogrodzić przyjdzie kolej na budę. Nic więcej dla Azorka zrobić nie potrafię.
  20. Podziękowania dla hop! za śliczne szeleczki. Doszedł list z dwiema parami.:multi:
  21. Bida straszna. Tylko moja znajoma, która zaproponowała, że zapłaci za hotel, zgodziła się na Pugiego. Muszę z nią porozmawiać. Wiem, że koszty weterynaryjne nie wchodzą w grę, tylko hotel do czasu znalezienia domu.
  22. Isadora7, dziękuję za pomoc. :loveu: Tekst ma służyć jamnisi, użyj jak tylko chcesz. A Beatce wszystko wyślę mailem.
  23. O czym marzy jamniczek? Pestka to 12-letni jamniczek, piękny i bardzo długi. Kiedy się do niej podchodzi, wskakuje na ręce. Kiedy się usiądzie, na kolana. Kiedy krzesło obok człowieka jest wolne a kolana zajęte, sadowi się na krześle. Mijając stojące samochody, próbuje wskoczyć do środka. Po co? Żeby pojechać do domu, gdzie ktoś otoczy ją opieką, taką jak kiedyś jej właścicielka. Rozpieszczona, przyzwyczajona do spania na kanapie, Pestka w grudniu została osierocona. Podawana z rąk do rąk przez sąsiadów, którzy nie mieli dla niej czasu, w sierpniu trafiła do schroniska. Płakała tak głośno, że prawie straciła głos. Przyzwyczajona do domowego jedzenia, z grubego jamniczka stała się bardzo chudym pieskiem. Przy pierwszych chłodach trzęsła się z zimna tak bardzo, że wolontariuszka nie zniosła tego widoku i zawiozła ją do hotelu dla zwierząt. Czeka tam na nowego właściciela, który będzie ją kochał i rozpieszczał. Jest zaszczepiona, odrobaczona, wysterylizowana i bardzo ładna. Siwy pyszczek dodaje jej majestatu. A o czym marzy Pestka? Żeby nowy właściciel zabrał ja na marsz jamników. Jeśli ktoś zechce spełnić to marzenie, proszę o kontakt: 510278239, [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL]
×
×
  • Create New...