Dziś byłam w Radomiu.Widziałam tą sunię jak biegała za każdym samochodem. Wszystkie na nią trąbiły.Ona była jak w amoku.Zatrzymałam się i chciałam ją złapać ,obawiałam się najgorszego,że potrąci ją jakiś samochód,ale ona była strasznie wystraszona i uciekła. Maja dała mi tel do pani Doroty ,zadzwoniłam do niej i dzięki Bogu,że interweniowała.Boże co s.......zrobił to temu psinie.Co ona teraz przeżywa:-( .Suniu trzymam za ciebie kciuki i życzę ci żebyś szybko znalazła domek.Obyś trafiła do kogoś ,kto będzie ciebie godzień.Ja tu w Starachowicach będę szukała ci domku.Ciągle mam przed oczami ten obraz biegaacej suni za kazdym samochodem ,przerażonej czekające na swojego pana.Oby nigdy nie zaznał spokoju!!!!!!!!!