Mam prośbę ogromną do dogomaniaków ze Starachowic.Prawdopodobie 1 sierpnia bedę musiała wyjechać na dwa tygodnie ze Starachowic.A problem polega na tym ,że to ja dokarmiam codziennie Lukę i wychodzę z nią na spacery.Jeśli chodzi o dokarmianie to poproszę Majkę i Rajka.Ale na wyprowadzanie jej na spacer to Oni napewno nie znajdą czasu.a sunia nauczona jest ,że jednak codziennie ją gdzieś zabieram.Wiem ,że nie umrze przez ten czas bez spacerków ,ale mnie jest jej bardzo szkoda.Ona tak czeka codziennie na nie.Czasami jak przejeżdzam koło kojca to widzę ją wpatrzoną ,lub stojącą łapkami na siatce:-( Serce mi wtedy pęka.[COLOR=red]MOŻE KTOŚ MÓGŁBY PRZEZ TEN CZAS JAK MNIE NIE BĘDZIE WYJŚĆ Z NIĄ CHOCIAZ CO DRUGI DZIEŃ NA SPACER.PROSZĘ W IMIENIU LUKI[/COLOR]