-
Posts
19356 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
17
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Aska7
-
Rachunek za samą operację. Zdjęcia łapki (operacja była od strony pachwiny). Mało co widać, ale Szarlotka ma masę wiszącej na brzuchu skóry i trochę ciężko jest się dokopać. Trzeba odchylić łapkę, odchylić skórę, odchylić mordę, bo próbuje od razu wylizywać i czwartą ręką pstryknąć zdjęcie :) Nie wiem, czy niemieckiej fundacji takie wystarczą, czy mam zrobić inne. Rachunek przekażę Hani.
-
Alfi wreszcie ma dom, ludzi i miejsce w ich sercach.
Aska7 replied to wiata's topic in Już w nowym domu
W górę piękny Alfie :) -
Szarlotka jest bardzo dzielna. Serce mi się rozpada na kawałki jak widzę, jak rezolutnie maszeruje po ogrodzie i jak tęsknie patrzy jak idę z psami do lasu, dla niej jest jeszcze za wcześnie na takie eskapady. Dzisiaj brzuszek wywalała do głaskania niemal bez przerwy, była odprężona i wyluzowana. Usmiechnięta tak po psiemu, rozczulająco. Może nie powinnam (kontrolujemy wagę), ale ucho wieprzowe wędzone zostało pożarte ze smakiem i ciamkaniem :)
-
Alfi wreszcie ma dom, ludzi i miejsce w ich sercach.
Aska7 replied to wiata's topic in Już w nowym domu
Podnoszę i proszę o wsparcie. -
Alfi wreszcie ma dom, ludzi i miejsce w ich sercach.
Aska7 replied to wiata's topic in Już w nowym domu
Alfik potrzebuje pomocy !!! -
Doktor był wczoraj bardzo zaskoczony tym jak Szarlotka ładnie chodzi. Dosyć często podpiera się już na operowanej łapce i podobno to bardzo dobrze rokuje. Niestety musi dostawać jeszcze przez tydzień antybiotyk i leki przeciwzapalne, ponieważ w pachwinie zrobił jej się przerost tkanki łącznej (po polsku - zrost). Jest dosyć duży dlatego, że trzeba było rozwalić w sumie całkiem już nieźle zagojony uraz. Nie powoduje on u Szarlotki żadnego dyskomfortu ani bolesności, ale lepiej, żeby przerostu nie było, więc jest kolejna tygodniowa porcja zastrzyków. Za tydzień kolejna wizyta kontrolna. Szarlotce w znacznej mierze w rehabilitacji pomaga zapoznanie z naszym króliczkiem, była nim zafascynowana (on trochę mniej).
-
A z aktualnych wieści - cóż, wszystko w porządku :). Pieszczoch jest z niej wielki, śmiesznie wywija fafle jak się uśmiecha i na ile łapa pozwala, wystawia znowu brzuszek do głaskania. Jutro wezmę rachunek od doktora i zrobię zdjęcia. Łapa była operowana przez pachwinę, więc jest trochę kłopot z odgięciem i fotografowaniem, ale się postaram.
-
Od wczoraj bez zmian. Rozwolnienie, łapa spuchnięta, skóra zaczerwieniona. Niby nie są to bardzo niepokojące objawy, ale jutro jedziemy do doktora, bo będę spokojniejsza jak obejrzy Szarlotkę. Ale apetyt i dobry humor jej nie opuszczają. Zachary, konto najlepiej fundacyjne... http://www.niechcianeizapomniane.org/
-
No właśnie w życiu to są górki i dołki. Teraz dołek :-( - pojawiła się znowu biegunka i łapa spuchła. Rozmawiałam z doktorem i spuchnięcie łapy jest raczej normalnym objawem po takiej operacji, ale z biegunką nie jest dobrze. Podaję jej leki i antybiotyk w zastrzyku, jak sie nie poprawi to w poniedziałek jedziemy do doktora. Dobra wiadomość jest taka, że jednak apetyt dopisuje (dosyć wybiórczo, bo dotyczy tylko kurczaka), humor też i coraz częściej Szarlotka się przemieszcza. A jaki szczek ma :-o.