-
Posts
9908 -
Joined
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Agata69
-
Tym psom trzeba pilnie czegoś szukać bo inaczej będa tam siedzieć do usranej smierci. Nie moge juz na to patrzec. Ogłosze je w sobotniej gazecie, ale musze miec jakies informacje o kazdym. Sylwia, bardzo prosze napisz co wiesz o kazdym z nich: imie, wiek, jak sie zachowuje, stosunek do ludzi i zwierzat, cokolwiek wiesz. Będzie problem z adopcja z tej gminy, więc pomyslałam, zeby rozejrzeć się za dt i po kolei je wyciągać. Sterylizować w dt. Jutro zadzwonie w dwa miejsca i poprosze. Nie mogę sciagnąć tych fotek z watku, poprosze o pzersłanie mi szybko na mejla, zwłaszcza tej małej jeszcze w przychodni. [B]Czy przyjmujecie taka pomoc?[/B] [B]Prosze o jasne wypowiedzenie się na wątku. Jestem gotowa wziąć tą małą do siebie. [/B]
-
Doda - skrzywdzona i opuszczona sunia pilnie szuka domu
Agata69 replied to fona's topic in Już w nowym domu
Dostałam 55zł od Jo ka Dla Szopena. Zamówie więc Purine bo jest jeszcze 40 zł od Fony. -
[quote name='Romka']Luka a ja dla Twoich psiaków zamówiłam na walentynki 5 dużych pakietów.Płacę ja ale psiaki musisz już wrzucać na ten bazarek sama [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/239848-Ekspresowo-Ogłoszenia!-Banerki!-Teksty!-do-25-02!-na-Przystanek-Schronisko!/page7[/URL] No to wrzucaj,5 pakietów jest dla Ciebie,no i oczywiście DZIĘKUJĘ ZA CYNIA!!!Jesteś moją Walentynką;):evil_lol:[/QUOTE] No i sie Luce trafiło....
-
[quote name='sdal2']Zaprowadzenie psa jest lepszym wyjsciem , niz zgłoszenie żeby go złapali, bo powiedza że nie dał sie złapać i go gdzies wywiozą, a jak same zaprowadzimy to mamy pewność że nic im nie zrobią, żeby współpracowac z gminą , typu karmienie, wyprowadzanie na smyczy itp. to trzeba miec czas i pieniądze , a jak na razie na tym terenie jestem sama , bo sonia tutaj tylko pracuje do 16.00 i później jedzie do domu, w wekendy jej nie ma, a pani która karmiła Tropika nie chce podpaść gminie i nie będzie z nimi wchodzić w konflikty, co do karmienia w wekendy sama mam obawy czy on przychodzi, wsypie więcej suchej karmy i to wszystko, a co będzie latem z woda to az sie boję.[/QUOTE] Sylwia, ja rozumiem twoje rozterki, takze to, ze nie masz pieniedzy i czasu na tę działalnośc. Ale zaprowadzenie psa w miejsce gdzie moga być bite (to, ze boja sie tego faceta właśnie na to wskazuje), moga być głodzone (sama twierdzisz, ze masz takie obawy a moje doswiadczenie z takimi sytuacjami mówi mi ze to bardzo prawdopodobne), są zamknięte w małych , zasranych kojcach (watpie czy ktoś im tam na codzień sprzata) i pewnie marzną, bo nawet wiązki słomy w budach - to dla mnie nie jest pomoc psu tylko utylizacja. Siedza tam same, nie mogą poszukać jedzenia, naturalnie się rozgrzać, nie wiadomo czy nie chore, nie w ciąży, nie cierpią, nie wiadomo jak to odbije sie na ich psychice... Z Fiona juz jest poblem. Ja nie każę ci ich zabrać do domu, ale jak już tam wywalczyłyscie dla nich miejsce tymczasowe, to teraz trzeba o nie powalczyć, bo inaczej to nie ma sensu. Dokarmiać, wyprowadzać, zrobić porzadne fotki do ogłoszeń, ogłaszać, szukać dla nich pomocy i dt gdzie się da. Jesli nie masz na karmę trzeba ogłosić zbiórkę. Dla dobra psów trzeba włozyć dumę w kieszeń i ułozyć sie z ta gminą, grzecznie, żebyscie mogły kontrolować sytuację. Wiem, że to trudno samemu, ale ja tez działam sama i jakoś to idzie. Może moje słowa są niezbyt układne i wygodne, ale ja nigdy nie byłam osobą spijajacą sobie słowa z dziubków na forum, trajlowania jakie to my wspaniałe pomagaczki. Nadal oferuje pomoc przy ogłaszaniu psów, ale do tego musza być fotki.
-
[quote name='maarit']No ale co innego można z tymi psiakami zrobić? :roll:[/QUOTE] zacząc współpracowć z gminą dla dobra psów, dokarmiać, zaopatrzeć budy w słome, wyprowadzać psy na spacer w celu poznania ich i zeby nie zwariowały w klatkach, zrobic fotki do ogłosezń, poznać faceta od machania reką i obłaskawic, nadzorować i wyadoptowywac. Radzę, bo robię dokladnie to o czym pisze od kilku lat. Jest czas kiedy sie krzyczy, jest czas kiedy sie udaje głupiego dla dobra psów. Na razie to one marzna w kojcach gminnych i nawet nie wiadomo czy jedza. Bo słowo wójta to sorry, tak sobe prawdopodobne, skoro potrafił pijaków zatrudniać, żeby psy łapać i do lasu wywozić (patrz np. lizak).
-
[quote name='sdal2']Bite przez niego raczej nie są , ale krzyczy na nie , może nieraz zamachnie się ręką, a co do wekendu to wójt powiedział że pan chodzi i daje im jeśc.[/QUOTE] ale po co on na nie krzyczy , skoro siedza w kojcach? Trzeba założyć ze on je bije i ze jednak słowa wójta, ze sa karmione w weekend sa nieprawda. Wójt nie okazał sie jakimś wielbicielem zwierzat więc scenariusz trzeba raczej założyć pesymistyczny. Oby wasze odprowadzanie psów do gminy nie okazało się wylewaniem dziecka z kąpielą.
-
Doda - skrzywdzona i opuszczona sunia pilnie szuka domu
Agata69 replied to fona's topic in Już w nowym domu
Myslę, ze jeśc dostają ale jest to momentami jedzenie dość marnej jakości. Tam jest dużo psów... Najgorzej było latem, kiedy psy wygladały bardzo źle, teraz jest lepiej, Doda wyglada normlanie, tylko Szopen , no ale Szopen jest chory. Dlatego wg mnie wazne jest to dokarmianie wartosciowym świezym jedzeniem gotowanym, i dobra karma rzecz jasna. Fajnie było jakby krótki spacer miały codziennie, albo chociaz co drugi dzień. Niestety to jest niemożliwe. -
Doda - skrzywdzona i opuszczona sunia pilnie szuka domu
Agata69 replied to fona's topic in Już w nowym domu
Fona, spokojnie. Przeciez ja nie pisze, po to, żebyś ty czy ktoś inny przysyłał datki. Pisze, żeby nie uciekło, żebyście wiedziały że jestem na posterunku, tak jak sie zobowiązałam przed samą sobą. Będę z nimi do końca jak mi kondycja pozwoli. A wczoraj jak popatrzyłam na Szopena, ile on ma jeszcze woli życia, to pomyślałam sobie ze to moze nie być tak krótko jak prorokowałam ostatnio. Pytam o leki dla niego -- podobno sa kupowane na bieżąco i Szopen je dostaje. Myślę, ze raz dostaje , raz nie, stąd różna jego kondycja. Za wpłaty bardzo dziękuję, bo to zawsze łatwiej. No i miło wiedzieć , że ktoś jeszcze nam kibicuje. Marzy mi sie że mam domek i Szopen i Doda mieszkają u mnie, codziennie ida na krótki spacer, widzą ludzi i dobrze zjedza. ale na razie nie mam na to widoków niestety. Aha, zauważyłam wczoraj, ze na ich terenie leżą puste, styropianowe opakowania po jedzeniu, takie w jakich czasami katering przywozi obiad. Pomyślałam , ze moze pracownicy warsztatu samochodowego, którego okna wychodza na teren z psami, dokarmiaja je czasem, moze daja im resztki z obiadu.... -
Doda - skrzywdzona i opuszczona sunia pilnie szuka domu
Agata69 replied to fona's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj zrobilismy spacer, znowu niestety na smyczach bo kolega złamał palec u nogi i tak kustykalismy jak dwóch emerytów. Za to sobie solidnie psy podjadły, ugotowałam im ryż z mięsem i tarta marchewka i zaciagnełam żółtkami żeby było pożywne. Jeszcze domieszałam suchej karmy. Zjadły wielki gar i jeszcze sie rozgladały. Szopen wyglada jakby ciut lepiej, ma lepsza sierść. Widać że te dodatkowe porcje im służą. -
Mam pytanie: czy w sobote i niedziele pieski w kojcach gminnych maj opiekę, tzn. czy dostaja jesc na przykład Pytam, bo jak znam życie nikt się tym nie przejmuje. Moze powinnyscie ułozyć się z gmina i karmić te psy w weekendy. I jeszcze jedno: piszecie ze psy boja sie faceta , który sie nimi zajmuje. To znaczy ze sa bite przez niego.
-
Doda - skrzywdzona i opuszczona sunia pilnie szuka domu
Agata69 replied to fona's topic in Już w nowym domu
Wczoraj bylismy na krótkim spacerku, krótkim bo pogoda strasznie podła, zaraz na poczatku nalała mi sie do butów i miałam mokre nogi.. zawiozłam psom gotowane serca z makaronem, jak one to jedzą to trzebaby zobaczyć na własne oczy. Najgorszy jest syf który one tam maja. Śnieg stopniał i wszystkie gówna leża teraz na wierzchu, a one oczywiście dokładają na bieżąco. Teren na którym one mieszkają, to po prostu dywan gówien. Wczoraj nie mogłam tego posprzatac , bo nie miałam oni worków ani grabi, a dzisiaj od rana mysle o tych gównach. W tygodniu musze wygospodarować choć godzinę i jechac im tam posprzatać. Policzyłam ze taki garnek jedzenia dla nich kosztuje +- 10 zł (ryz albo makaron, mieso mielone albo podroby, warzywa). Piszę to dlatego, że czasami ktos chce rozliczeń, chce zebyscie wiedzieli na co idą wasze datki. Gotowane jedzenie zawsze mieszam z suchym zeby było wartościowsze. Suche staram sie zawozic im jeszcze w tygodniu. -
Doda - skrzywdzona i opuszczona sunia pilnie szuka domu
Agata69 replied to fona's topic in Już w nowym domu
Dziękować, dziękować.... -
Doda - skrzywdzona i opuszczona sunia pilnie szuka domu
Agata69 replied to fona's topic in Już w nowym domu
Dostałam przelew na konto 40 zł od Dominika W. , a przynajmniej z jego konta. Bardzo dziekujemy za wsparcie, bo teraz zima tych wydatków na jedzenie jest duzo wiecej. Ostatni raz byłam w zeszły czwartek, psy dostały gotowane jedzenie i widać, ze bardzo im tego potrzeba. No i kupie nastepny worek karmy. -
Doda - skrzywdzona i opuszczona sunia pilnie szuka domu
Agata69 replied to fona's topic in Już w nowym domu
Pije kawe, zaraz jade z garnkiem jedzenia. -
Psy z lasu. Hela i Rudy - co z nimi dalej będzie?!
Agata69 replied to Agmarek's topic in Już w nowym domu
Bardzo ładna nawet. -
Kłopotek w DT - DS oraz wsparcie fin mile widziane!
Agata69 replied to martasekret's topic in Już w nowym domu
Mysle, ze on szukał mejsca zeby umrzec. -
Kłopotek w DT - DS oraz wsparcie fin mile widziane!
Agata69 replied to martasekret's topic in Już w nowym domu
Nie wiem co napisać. Czy on ma gdzie umrzeć? To znaczy czy moze ostatnie tygodnie być u ciebie w domu? Jak wam pomóc? -
Doda - skrzywdzona i opuszczona sunia pilnie szuka domu
Agata69 replied to fona's topic in Już w nowym domu
[quote name='Lemoniada']Myślałam niedawno o Szopenie i o Was. Ciężkie są takie dojazdy do innej miejscowości, wiem coś o tym, bo sama dwa razy w tygodniu dokarmiam bezdomne koty na cmentarzu - niby na trasie praca-dom, ale zboczyć z drogi muszę, nadźwigać się z 4-6kg za każdym razem i godzinę na mrozie spędzić, a potem wracać z rozdartym sercem. Ale co zrobić? Te biedaki mają tylko nas... Trzymam kciuki za Twoje siły i zdrowie, Agatko.[/QUOTE] Dziękuję, kciuki mile widziane, dobrze wiedzieć, ze jest ktoś zyczliwy. na szczęscie ja nie musze jezdzić do innej miejscowości, tylko schodzi duzo czasu, bo najpierw jade na jeden koniec miasta po kolege, który mi pomaga, potem jedzimy na koniec przeciwny do piesków, spacer, a po spacerze znów musze odwieźć kolegę i wrócić do domu. Schodzi przed lub popołudnie. Dokładnie, jesli ja do nich nie pojade to nie wyjdą na świat i zasraja sie po zęby... -
Doda - skrzywdzona i opuszczona sunia pilnie szuka domu
Agata69 replied to fona's topic in Już w nowym domu
[quote name='fona']Agata, mogę Ci dać - wirtualnie - fanty na bazarek. Książki albo filmy.[/QUOTE] Ok, to poczekaj az sie zbiore do kupy, bo własnie razem z córka jestesmy rozbierane przez jakiegos wirusa.'dzisiaj nagotowałam makaronu z miesem i marchewką. Szkoda zeby sie zmarnowało, jutro z rana zawioze, taki u nas mróz, zal misków.. -
Mogę dać do sobotniej gazety toruńskiej 2-3 zwierzaki, o ile będzie dla nich ewentualny transport. Potrzebuje opisy zwierzaków ( psów lub kota), fotki na majla i kontakt do osoby opiekujacej sie. Sylwia, mysle, ze ta sarenkowata sunia miałaby dośc szybko szanse na dom, ciekkawe jak ona zachowuje sie w domu. Jest dośc duzy odzew na koty. Jesli jestescie zainteresowane prosze o kontakt najpóźniej jutro rano, bo zeby ogłoseznia wyszły w sobote musze wysłac zwierzaki najpóxniej jutro.
-
Doda - skrzywdzona i opuszczona sunia pilnie szuka domu
Agata69 replied to fona's topic in Już w nowym domu
Nie miałam netu ale u nas układa sie jak zawsze. Teraz jest bardzo pięknie w lesie, troche ganiamy za zającami i lisami, troche za sarnami. Jest bardzo zimno, więc nie masz tez ludzi. Ostatnio dodarmiam je jeszcze w niedziele, bo nie wiem czy w niedziele ktos tam jeździ je karmic z firmy. W kazdym bądx razie wrzucam im przez płot 2 porcje karmy, jedza baaardzo chętnie, wiec jest to zasadne. Josera moim zdaniem jest trochegorsza od Puriny, przynajmniej ta która kupiłam, wiec teraz jemy Purinę na jagnięcinie. Postanowiłam raz na tydzien im gotowac, np na te niedziele. Teraz jest zimno, wiec coś ciepłego i pozywnego im sie przyda. Czy ktos ma doswiadczenie z kurzymi łapkami? jakby im je ugotować z ryzem i warzywami, do tego troche mielonego miesa.... co myslicie? Doda wyglada dość dobrze, Szopen bardzo chudy. Wniosek z tego ze sa karmione tylko to wchłanianie Szopena jest do niczego. Nie śmiem pytac o leki, ale jak znam zycie.... Wystawie bazarek po porzadkach w szafach, moze cos sie uzbiera. -
TOŚKA W SUPER DOMKU!! Zamarzała w śniegu - bezdomna mała dropiata
Agata69 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Cholera, internet mi naprawili, no i wlazłam n a swoje nieszczęscie. fajna mała, trzymam kciuki i dziękuje. -
Kłopotek w DT - DS oraz wsparcie fin mile widziane!
Agata69 replied to martasekret's topic in Już w nowym domu
Może jeszcze to: [IMG]http://img138.imageshack.us/img138/8281/09012013187.jpg[/IMG] -
Kłopotek w DT - DS oraz wsparcie fin mile widziane!
Agata69 replied to martasekret's topic in Już w nowym domu
Znalazłam taki tekst do oglłosezń: [I]Znaleziono 6 stycznia w Kartuzach psa, w typie owczarka niemieckiego, być może ofiarę sylwestrowych wystrzałów. Poszukiwany jest jego dotychczasowy właściciel, bądź nowy, przytulny dom i mający otwarte dla piesków serduszko ludzie. Psiak Kłopotek zaliczył wizytę weterynaryjną i wykonane ma podstawowe badania. Weterynarz jego wiek określa na 10 lat, ale mimo, że jest trochę zaniedbany, jest zdrowy i nie posiada insektów. Został odrobaczony. Od 6 stycznia Kłopotek przebywa w domu u ludzi, do których się przybłąkał i zachowuje się bardzo wzorowo. Jest czysty, nie psoci, a swoje potrzeby załatwia trzy razy dziennie podczas spacerów. Z racji na wiek jest trochę przygłuchy i dużo śpi. Bardzo przywiązuje się do człowieka. Wymaga pogłaskania od czasu do czasu, spojrzenia człowiekowi z wdzięcznością za okazaną dobroć w oczy, przytulenia się do nogi, miski z wodą i drugiej z karmą. Mimo swoich gabarytów, Kłopotek nie ma dużych potrzeb żywieniowych. Nadaje się bardzo na psa do towarzystwa dla osób samotnych, bądź ustatkowanych. Raczej musi być tam, gdzie byłby sam, bez drugiego pieska. Poza tym Kłopotek lubi jeździć samochodem. Z braku kawałka własnej podłogi ludzi, u których tymczasowo przebywa Kłopotek, poszukiwani są chętni do zafundowania mu ciepłej w uczucia emeryturki. Razem z nim zostanie przekazane karma i posłanie. Telefon: 501 687 068 mail: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] Czy chcecie dodac coś waznego? Ja musze i tak skrócić go do minimum, ale musze wiedzieć co jest naprawde wazne. Potrzebuje dobrej jakości zdjecie. Niestety te fotki które widziałam w ogłosezniach uwazam za złe (fotografia psa to haczyk, te haczyki sa słabe, nikt sie na nie nie złapie). Nie przejrzałam całego watku, ale uważam, ze to zdjecie jest na razie najlepsze: [/I][I] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/819/14012013209.jpg/"][IMG]http://img819.imageshack.us/img819/3536/14012013209.jpg[/IMG][/URL] Czy mozecie mu porobić fotki, wazne sa oczy, szukamy kogoś wrazliwego, a taki ktos będzie chciał spojrzeć psu w oczy... Poprosze o kontakt do aktualnej opiekunki psa. [/I]