Jump to content
Dogomania

Agata69

Members
  • Posts

    9908
  • Joined

Everything posted by Agata69

  1. Odpowiadają na pytania: DZISIAJ JADĄC DO KOŚCIOŁA Z SYNEM ZOBACZYŁAM GO KATEM OKA NA JEDNEJ Z ULIC, Niestety bardzo ruchliwej, właściwie to trasa, A1 zresztą! Zatrzymaliśmy samochód zawołaliśmy go. Podszedł, ucieszył się. Zobaczyłam że źle wygląda. niestety nie chciał wsiąść do samochodu, mósieliśmy zostawić auto i wróciliśmy z bejem na pieszo. W domu oczywiście zadyma, suka, mój tataa, moja marysia itd. Teraz jest spokój, Mysza okupuje sypialnię, Bej leży między szafą a biurkiem. zrobił kupę na dworzę i chętnie wrócił. Dzwoniłam do wetki, z mojego opisu wywnioskowała że w uchu i oku ma jakiś syf, a to grube ucho to krwiak, który trzeba przeciąć i opróżnić. A więc jutro jakimś sposobem muszę beja wsadzić w samochód albo iść z nim na pieszo przez całe miasto. Staram się myśleć pozytywnie i nie piętrzyć problemów. zobaczymy co przyniesie jutro... Zrobiłam mu 2 zdjęcia ale on się boi lampy, pocykam jutro na dworze to wstawię.
  2. właśnie moja mysza się ostentacyjnie zeszczała w ramach protestu.... a bej jest strasznie biedny... Dostał koc i już wie że to jego miejsce. Chyba boli go to ucho bo zawył jak niechcący go dotknęłam w tej okolicy. znowu był na sikaniu. jutro wet... nie wiem tylko co z moją pracą
  3. bądźcie z nami, przesyłajcie dobrą energię... Bejson szuka domu, pomóżcie....
  4. i Antoś biedny w pokoju ma takego śmierdziela...
  5. bej na razie zostaje, bo na ulice nie mogę go wyrzucić, może w miedzyczasie jakiś tymczas wykombinujemy. Właśnie zdarłam mu z oka jakiś czarny kamień, mieszanina ropy, krwi i brudu. pod nim ma krwawą odleżynę. niestety wet najwcześniej jutro. odpliłam go tylko, bo moja Mysza i dziecko, za dwa dni konieczne mycie i obcinka kudłów. kurcze ja nie mam doświadczenia, może ktoś by mi pomógł, jesteśmy we włocławku. Biedny stary Bej... Biedna Agata i Mysza, i w ogóle wszyscy....
  6. Byliśmy na spacerze, Bej bardzo się trzyma, cieszył się jak wchodziliśmy na osiedle. Teraz leży u mojego syna w pokoju i śmirrdzi. Pokój ma 9m kw. On jest biedny. Bej szuka domu.
  7. [quote name='Niki-lidka']nie macie jakiejs publicznej przychodni z calodobowym dyzurem? wiem ze publiczne przychodnie sa czesto slabe ale moze przynajmniej na dzis cos by mu dal...[/quote] nie mogę go wsadzić do samochodu, widocznie się boi, wchodzi w grę tylko wizyta domowa.
  8. wygląda jak kupa nieszczęścia, leży i popiskuje. Właśnie mu gotuje kurczaka z ryżem. Jestem załama ...
  9. Futro w stanie strasznym jak zwykle, możliwa choroba skóry, oczy zaropiałe całe w strupach, jedno ucho spuchnięte, jak poduszka wodna, grubość kilka centymetrów. Nie wiem co mu jest bo nie mogę znaleźć weta który przyjechałby w niedzielę.
  10. dziewczyny!!! znalazłam Beja dzisiaj!! stan tragiczny!!! jest u mnie, rodzina chce mnie zlinczować, maja suka się wścieka. Dzisiaj jest niestety niedziela wiec nie wiem czy dam radę z jakimś wetem, błagam pomóżcie, dt lub dom na cito!!!
  11. Dziewczynki (pewnie w róznym wieku;)) gratuluję. Śledziłamm wątek puszka od początku, trzymałam za niego kciuki i będzie tak nadal. A moze państwo puszkowe wzięliby takze przyjaciela kota? Taka transakcja wiązana.....
  12. Trzymam kciuki zeby coś się znalazło z całego serca.
  13. jestem z włocławka, jeśli potrzebna wizyta poadopcyjna to służę, proszę o wiadomość na priv
  14. Dziewczyny jak pięknie ze jesteście... jestem z wami sercem
  15. Wczoraj wieczorem państwo zabrali z ulicy dużą kudłata sukę błąkajacą się od świąt po jednym z osiedli. Miała na szyi sznurek, nie chcę chyba wiedzieć co to moze oznaczać. suka jest bardzo zaniedbana i głodna. Zamieszkała w jednej z bud, na razie w oddzielnym boksie. Tak więc trochę się spóźniłam. Co prawda tam jest jeszcze jedna pusta buda, ale na razie państwo chcą pewnie zająć się tą bidą. Powiedziałam o Huzarze, być moze za jakiś czas dadzą znać. Przy okazji dowiedziałam się bliżej o warunkach: psy mieszkają w bobsach, budy mają ocieplone z przedsionkami na podwyższeniu 2 razy dziennie dostają jeść po zakończeniu dnia pracy psy wypuszczane są na teren firmy i urzędują z ochroniarzami jeśli jest zimno śpią w pomieszczeniu psy zaprzyjaźnione z poszczególnymi pracownikami bywa że leżą nawet w biurze w czasie burzy ochroniarze muszą zamykać je w pomieszczeniu żeby się nie bały dla państwa obojętny jest wygląd, wiek oraz stan psa, przygarniają je z potrzeby serca. no szkoda... cieszy tylko to że jakieś biedactwo znalazło swoj kąt. mam nadzieję że Huzarowi też się poszczęści, Będę o nim myśleć, może coś wymyślę. A może państwo się odezwą.... trzymam kciuki piesku...
  16. No własnie domyslam się że chodzi ci o człowieka dla huzara a nie tylko miejsce do życia. ci ludzie mają także b.stare psy w firmie, bo w domu już nie dają rady 9 nie wiem dokładnie ile mają w tej chwili, ale napewno kilkanaście, w tym większość chorych i starych). Napewno jeśli chodzi o warunki huzar miałby bardzo dobrze, co do kontaktu z człowiekiem to napewno to nie to samo jakby był w domu z ludźmi. ale.... jak ma siedzieć w schronie i czekać na Godota to napewno lepsze to. Decyzja nalezy do ciebie ty masz większe pojęcie czy huzar ma jakieś szanse na lepsze życie.
  17. Boże, a ta mała ciągle szuka. I talka tu cisza...
  18. [quote name='Agata69']Emi trzymam kciuki, wspomogę finansowo jak będzie potrzeba.[/quote] Kurcze, myślałam że piszę w wątku sznaucera Nestora, sorry.
  19. Emi trzymam kciuki, wspomogę finansowo jak będzie potrzeba.
  20. błagam nie róbcie sobie dużych nadziei. wszystko co mogę zrobi to wydrukować zdjęcie Huzara i spróbować zachęcić tych państwa do adopcji. dlatego prosiłabym o wszelkie wiadomości dotyczące Huzara, najlepiej taki tekst do wydrukowania, żebym mogła dać razem ze zdjeciem. Chodzi mi o charakter, stosunek do ludzi i zwierząt, przyzwyczajenia... Jeszcze raz podkreślam że pies byłby w firmie jako stróż. Sądzę że warunki mieszkaniowe bardzo dobre, takie też jedzenie. Napewno nie na łańcuch, raczej kojec, opieka lekarska. Nie wiem jak ze spacerami, myślę że wieczorem psy są wypuszczane na terenie firmy. Jeśli takie warunki by wam odpowiadały to proszę o informacje. I chciałabym wiedzieć gdzie jest Huzar i co z ew. transportem. Nic nie obiecuję, ale myślę że warto spróbować. Jeśli państwo wyrażą zainteresowanie to powiem o oczach Huzara. Pan ma ochotę wziąć pieski z naszego schroniska, więc nie wie czy zdążymy. Ale spróbujemy. Aha, ci państwo mają psy nie z chęci posiadania, ale z potrzeby pomocy. Pies traktowany jest u nich jak nalezy.
  21. zapytam nieśmiało: jakiego domu szukacie dla Huzara? Nie chcę robić nadziei, ale moi znajomi miłośnicy zwierząt stracili właśnie dwa starsze psy i mają dwie budy do zamieszkania. budy są przy firmie tego pana, łącznie są tam już 2 psy, wszystkie przygarnięte z ulicy lub zabrane złym ludziom. W domu u tych państwa są kilkanaście psów i tyle samo kotów, także za ludzi ręczę, no ale jak pisałam mogą wziąć do budy przy firmie, więc nie wiem czy was by to interesowało. Nie robię wielkich nadziei ale mogłabym spytać. Ci państwo mieszkają we Włocławku. Swoją drogą do włocławka i też do firmy trafił Szopen z dogo i ma się bardzo dobrze.
  22. Atos wczoraj tak jakoś dziwnie przebiegł kuchnie w tą i z powrotem, sobie pomyślałam że może coś mu jest nim wstałam jeż zrobił wielkie kupsko gdzie? no no kto zgadnie? odpowiedź:do miski z wodą :evil_lol:[/quote] Nawet na dogo idzie się uśmiać do łez! Na marginesie: jak ty to robisz, że psy siedzą na łóżku i się nie ruszają? Moje podłe suczysko podczas mycia podłogi ma największą potrzebę ruchu po mieszkaniu i zostawiania kłaków gdzie się da.
×
×
  • Create New...