-
Posts
9908 -
Joined
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Agata69
-
Figa i jej szóstka dzieci już w swoich domach. Wygraliśmy tę batalię.
Agata69 replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Odpadł mi tymczas we Włocławku. Pani przyjęła do domu inne stworzenie w dodatku chore. Jeżeli tymczas w Toruniu sie nie wycofa, a nic innego nie znajdziemy, trzeba będzie szukać domu dla figi na te dwa tygodnie do 1 września. A na wątku cicho. Nie ma kogo mieszać z błotem, zwykłe codzienne pomaganie to nuda. -
Figa i jej szóstka dzieci już w swoich domach. Wygraliśmy tę batalię.
Agata69 replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
zaoferowano mi tymczas w Toruniu od 1 września. Jest tylko problem co w tym czasie. -
Figa i jej szóstka dzieci już w swoich domach. Wygraliśmy tę batalię.
Agata69 replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Kwarantanne trzeba liczyć od czwartku. Figa [B]nigdy[/B] nie miała bezpośredniego kontaktu z chorymi siostrami. W gre wchodzi tylko wniesienie wirusa na butach lub na ubraniach czy jakiś sprzętach. Kiedy juz było wiadomo że siostry sa chore wchodziłam do kojca tylko w czystych ubraniach, w rękawiczkach, z workami foliowymi na butach, jak podawałyśmy surowicę z wetka obie byłysmy w jednorazowych fartuchach. Jechałyśmy wolnym od wirusa samochodem z kierowcą, mimo silnych nacisków żeby jechać moim i w dodatku wieźć tym samym autem umierająca Zazę. Mimo tych srodków ostrożnosci, trzeba liczyć 10 dni od czwartku, kiedy Figa opuściła kojec. To znaczy że powinna być u weta do następnego poniedziałku, czyli 25 sierpnia. To daje 550 zł, jeżeli tylko (daj Boze wet sie zgodzi). To daje nam pewność że całe towarzzystwo jest wolne od wirusa, albo inaczej, że juz nie zachoruje. Jutro bede rozmawiała z wetem i przekonywała go, jednak co wtedy kiedy sie nie zgodzi? Być moze od 25 sierpnia bede miała dobry tymczas dla całej 7, na razie negocjuję. To byłoby dobre, bo mogłabym zająć sie osobiście aopcjami i nikogo nie obarczać tym problemem. -
Figa i jej szóstka dzieci już w swoich domach. Wygraliśmy tę batalię.
Agata69 replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
A ja bym chciała żeby one u weta były pod obserwacja przynajmnij do końca tygodnia, np. do piątku. Wtedy będziemy mieli pewność. tylko czy on sie zgodzi. Jak trzeba będzie je odebrać w poniedziałek...:shake:. -
Figa i jej szóstka dzieci już w swoich domach. Wygraliśmy tę batalię.
Agata69 replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Ja na razie nic dla Figi nie mam. Biedna suczyna, co teraz zrobić? -
Figa i jej szóstka dzieci już w swoich domach. Wygraliśmy tę batalię.
Agata69 replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Właśnie wyczytałam ze wirus moze dać pierwsze objawy od 4 do 14 dni. Czyli ile ona powinna zostać u tego weta? Może wypowie sie jakis fachowiec. -
Figa i jej szóstka dzieci już w swoich domach. Wygraliśmy tę batalię.
Agata69 replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
dzwoniły dziewczyny z Torunia, jest super, wszyscy zdrowi.:multi::multi: Opieka b.dobra. Szczeniory jedzą juz same, suka pochłania ogromne ilości.:multi::multi: Lena pewnie wejdzie na wątek i wszystko opisze. Weci sugeruja żeby ją zabrać, będe rozmawiała z wtem osobiscie jak tylko bedzie osiągalny. Nie wiem jaki jest okres wylęgania sie wirusa, myslęe , ze to najistotniejsze. [B][SIZE=4]Także priorytetem na teraz jest znalezienie całemu towarzystwu DT na okres szukania im domów.[/SIZE][/B] Dobrze byłoby, żeby to był Toruń lub Włocławek, tak żebym mogła zająć sie adopcjami. Jola twierdzi że towarzystwo jest przecudne, co potwierdzam. -
Figa i jej szóstka dzieci już w swoich domach. Wygraliśmy tę batalię.
Agata69 replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Tytuł zmieniony. -
Figa i jej szóstka dzieci już w swoich domach. Wygraliśmy tę batalię.
Agata69 replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj około 11 stej ida do lecznicy 2 osoby z jedzonkiem i czystrymi kocami. Ja niestety nie mogę dodzwonić sie do weta, nie wiem co z Figą. -
Figa i jej szóstka dzieci już w swoich domach. Wygraliśmy tę batalię.
Agata69 replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Nikt sie do mnie jeszcze nie zgłosił, oprócz osób z Torunia nie związanych z Dogo, które zaofrowały pomoc. więc grafik nie istnieje. -
Figa i jej szóstka dzieci już w swoich domach. Wygraliśmy tę batalię.
Agata69 replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Prosze pisać do mnie na priv. -
Figa i jej szóstka dzieci już w swoich domach. Wygraliśmy tę batalię.
Agata69 replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Uwaga, kto chce pomóc w opiece nad psami, prosze o kontaktowanie sie bezpośrednio ze mną. Tylko osoby polecone przeze mnie będą wpuszczane do Figi. Zgłosiło sie już kilka osób, więc trzeba to zorganoizować w ten sposób żeby Figa miała zapezpieczoną [B]odpowiednia ilość dobrego jedzenia[/B] [U]codziennie[/U] i [U]regularnie[/U] wychodziła na spacery. Nie mam zamiaru sprowadzić na jedynego lekarza który chciał pomóc, tabunu ludzi, którzy po prostu zdezorganizują pracę lecznicy. proszę zakończyć dyskusję i kłótnie na tym wątku. wylałyscie juz morze jadu i złości. Jestescie z siebie dumne? -
Aniu, sprawdziłam, jest tyle ile napisałam. 500 zł to połowa mojej pensji, ale to nie ma w tej chwili żadnego znaczenia. Jadę. Pa, do wieczora. Trzymajcie za mnie kciuki, zebym niie padła na ryj, bo czytając wpisy jestem tego bardzo bliska.
-
Przestańcie mnie atakować! Nie mówcie mi zlituj się bo ja od kilku dni robię rzeczy które mnie przerastają fizycznie, czasowo, psychicznie i finansowo. Od dwóch dni jestem tylko na kawie bo nie mogę nic przełknąć. Wczoraj 3 razy byłam przy psach po kilka godzin. Nadmienię że mam małe dziecko. Jeżeli ktoś chce, zapraszam, proszę przyjechać zabrać chore sunie i opiekować się nimi tak jak się powinno. jezeli psy będa w złym stanie poddam je eutanazji żeby nie cierpiały. Właśnie jadę na następna serie kroplówek i surowice dla Zazy. Figa, też z objawami, dostanie dopiero popołudniu niestety.
-
680 zł to wydatki poniesione do rozpoczęcia leczenia Zazy. zamówiłam 3 anpułki surowicy - to bedzie 450 zł. leczenie Zazy - jeszcze nie wiem co przyniesie jutro. to razem na dzisiaj - 1130 wpłyneło na konto 562zł (chyba, bo nie mam siły juz sprawdzać).
-
Zamówiłam surowice, bedzie jutro. Zaza lepiej, nie wymiotuje , zrobiła jedną rzadką, zielona kupę. Jest zainteresowana jedzeniem, ale ma tylko wodę. Nie mam siły, ide spać.
-
Dobra, dziewczyny , poczekajcie. wetka mówi, ze i tak to organizm musi sam podjąć walke i wytwarzanie przeciwciał, i że tak długie [podawanie surowicy to nabuijanie kosztów. Gdzie leży prawda? Nad tym sie zastanawiam. Jeżeli surowica jest konieczna, zamówię.
-
150 koss+TZ 50 poker 64 Emilia 300 Olga i Ania Bardzo wam dziękuję za wielkie serce. Właśnie wróciłam. Zaza ma objawy. Dostała dziś surowicę ponownie, glukozę i elektrolity w kroplówce,, anytybiotyk, przeciwkrwotoczne, przeciwwymiotne witaminy i cos tam jeszcze domięśniowo. Jej stan jest dużo lepszy niż stan Koko na tym samym etapie choroby. Co oczywiście nic nie znaczy. Nawet odrobine zjadła jak wróciłyśmy z lecznicy. O 16 następna sesja w lecznicy. Leję wirkonem gdzie sie da. Czy to nie zaszkodzi maluchom? Emir mówi , że surowicę w takich przypadkach trzeba dawać codziennie w dawce leczniczej 4 ml na kg przez 8 dni , co i tak nie daje gwarancji. Co mam robić??? Prosze o radę kogoś doswiadczonego i przyjaznego. Surowice dostała dziś także Figa ponownie i maluszki w dawce profilaktycznej. kończy sie surowica, będzie tylko na jutro dla Zazy.
-
Może ktoś dałby DT suni z dziećmi? Trzymanie ich tam to rosyjska ruletka.
-
Koss, przed umieszczeniem sióstr w kurniku, obdzwoniłam i obmailowałam pół Polski w poszukiwaniu Dt. Zgadnij z jakim skutkiem. One trafiły do mnie , bo schronisko odmówiło ich przyjęcia. W naszym schronisku jest 40 miejsc, aktualnie 180 psów. Zakulisowo usłyszałam ze maja nie tylko parwo , ale i nosówkę. Zresztą sunia z dziećmi przyjechała do nas z tego samego powodu. Ja zrobiłam wszystko co mogłam. Wetka mi powiedziała, że u nas w miescie właściciele psów chorych na parwo w ogóle nie decyduja sie na surowice ani na przetaczanie krwi. Dla mnie pierwszej sprowadzali surowice. Nie wiem co to za surowica, ale jakaś produkowana w Niemczech i sprowadzana, stagloban chyba. Ta produkowana w Polsce, i duzo tańsza,,,, jest w 100% wysyłana na zachód.
-
[quote name='zuzka92']Rybon- ale maluchy mają 17 DNI ;) 17 dni - nie 17 tygodni!!! Suka dostała surowicę dzisiaj rano, w dawce 4 ml na kg.
-
Dzisiaj spryskałam co mogłam wirkonem właśnie (pożyczyłam specjalistyczny spryskiwacz, taki z długa rurką, 5 litrowy. Wlałam tyle tego do kurnika, ze stwierdziłam, ze trzeba go zamknąć na noc , żeby wywietrzało. Popryskałam tez najbliższa okolicę, tam gdzie szczeniaki teoretycznie mogły sie załatwiać. Zaza zachowuje się normalnie, ale nie je nadal. Marzę o tym, żeby to był tylko stres. Wg twojego opisu Zaza pasuje : miała kontakt z ooooggggrrroomną ilościa wirusa, nie była szczepiona, jej życie przed kurnikiem to głód, robale, pchły i spanie pod gołym niebem. Napewno organizm jest b.słaby, tym bardziej że właśnie wymienia zęby, więc spada i odporność. Nadzieja w tej surowicy. Jutro podam ja chyba także maluchom. Co o tym myślisz? One maja ok.17 dni. Nie wychodzą z kojca, matka też. Koko i Zaza nie wchodziły też do ich kojca. kojce nie stykają sie bezpośrednio. Jedynie my mogliśmy wniueść wirus na butach czy ubraniach.
-
Apel do Arki: Arko, z całym szacunkiem, nie chcę ciebie na moim watku. Idź pomagać gdzie indziej. Odkąd jestem na dogo ma moich watkach nie było nigdy kłótni i lania jadu. Az ty sie pojawiłaś. Bardzo cie proszę, idź pomagać gdzie indziej. Daj nam spokój.
-
Basia, dzieki , że jesteś. Jestem przerażona, miała,m nadzieję, że Zaza nie zachoruje wcale. Co prawda wetka mnie uspokaja, ze to może być reakcja na dużą ilość obcego białka (surowica). Poza tym mamy jeszcze surowicę na 3 dni. Boję się. Ona jest słaba,,j, eszcze nie doszła do siebie po tym tabunie pcheł, któ,re miała na sobie, jednokrotne odrobaczenie tez pewnie nie przyniosło pożądanego skutku. A ty podawałaś surowice twoim szczeniakom przed wystąpieniem objawów? Jak reagowały?