Jump to content
Dogomania

Agata69

Members
  • Posts

    9908
  • Joined

Everything posted by Agata69

  1. to moze zrobi ci sie miejsce dla [B]Kamy[/B]? Dla zachety zabiorę w sobotę jednego szczeniaka. Napiszę na wątku.
  2. Co masz za wieści kobieto? Nie drażnij mnie , grpa mnie drąz...
  3. [quote name='Sylwia K']została złapana i umieszczona chwilowo w stodole bo nic innego nie udało się znaleźć... [/QUOTE] No wiem, ale piszesz że własciciel "coś z nia zrobi", wytłumacz mi to.
  4. [quote name='Sylwia K']a moze weźmiesz mała sunie z Celestynowa, dzis unie trzeba zabrac ze stodoły, bo inaczej jej właściciel dziś sam 'coś z nią zrobi' a my nie mamy pomysłu ani jakiejkolwiek pomocy...[/QUOTE] Ona ma właścicela? Mslałam, że została złapana w lesie. NIc już nie rozumiem. Nikt z okolic warszaw nie ma wolnej łazienki dla tego dziecka?
  5. [quote name='basia0607']Mądre słowa, z uwagi na to, że co poniektórzy faceci mają rozum między nogami. Kurcze Agata, czy ja myślę o tym co Ty ?[/QUOTE] Niewątpliwie kochana, niewątpliwie...
  6. [quote name='Pies Wolny'] Temu ...jowi od kłódki żeby łapy zgniły.....[/QUOTE] Zgniłe łapy to za mała kara. Mam nadzieję, ze zgnije mu to na czym gnojowi najbardziej zależy...
  7. zrobiłam ogłoszenia na gumrtee i na lokalnm portalu, czekam.
  8. [quote name='luka1']nic sie nie zmieniło. Agatko, czy chcesz maluch? Jesli tak to jakis transport bedziemy kombinować.[/QUOTE] Przez tdzień postaram się poszukać im domów, w sobotę jestem w Warszawie, więc ew. poproszę o podrzucenie malucha do WArszaw. Były 4 telefony ale nie podjęłam rozmów. Dzisiaj dzwonie do lekarza. Moja samotna sasiadka, pani 75 lat, chodzaca z wózkiem i zbierajaca makulaturę, jest chora. Ma dwie przybłedy, którymi nik nie chce się zaopiekować na czas jej pobytu w szpitalu. Ja będę musiała.... Nawet nie wiem czy pani Ela z tego wyjdzie. Kurewski swiat.
  9. toyoa, daj zdjęcie tej suni ze stacji.
  10. Coś się zmieniło u misków? U Kamy?
  11. Jadac po małą pokonałam 2 razy rasę Włocławek - sochaczew - 2 x 90 km i 2 raz Włocławek - Górsk czyli 2 x 70 km. to daje 320 km nie licząc krążenia po miescie. Wizyta u weta, odrobaczenie, obroża. Wydałam około 180 zł. Piszę o tym ponieważ wystawię niebawem bazarek, który mam nadzieję pokryje część tych wydatków. Jutro zrobię nowe ogłoszenia.
  12. [quote name='gorki330']U Zamira wszystko w porządku , grzeje dupkę w domku , był na konsultacji u weterynarza - zdrowy jak dąb , nawet ten jego wygięty w pałąk kręgosłup jakby się troszke wyprostował , zadomowiony na maxa , apety dopisuję , pokochał swoją rodzinkę baaardzo . Mam nadzieje że się udało i spokojnie sobie dożyje emeryturki - powodzenia kochany piesku[/QUOTE] No super fajnie!
  13. [quote name='luka1']może wszystkie? Każdy ma coś w sobie. :p[/QUOTE] Co nie ty powiesz?
  14. Luka musi się wypowiedzieć czy da szczeniaka i którego, mi jest wszystko jedno, byle z klatki i nie czarny. Z torunia odbiorę, najlepiej jakbś zabrała dwa, ale najpierw musisz zgwałcić wiesz kogo.
  15. Dzisiaj znowu wyszły ogłoseznia szczeniaków, miałam juz 3 telefony ale na razie bez sensu. takze odzew jest. U małej wszystko super. Spała w domu, została wykąpana, bo skóra była w złym stanie i tak zaleciła wetka. Pan zszedł do niej w nocy a ona podniosła alarm szczekaniowy. Pogoniła kota. Kupa w normie. Państwo bardzo zadowoleni i bardzo dziękują , obiecali zdjęcia. Panie zeslij nam jeszcze normalnych ludzi dla tch psich dzieci... amen
  16. [quote name='toyota']Agatko, ale jeszcze nic straconego, kombinuję jak by ci go przywieźć przecież. Czy najpierw jednak chciałabyś mieć już pewny DS dla niego ?[/QUOTE] Sama nie wiem. Jak przywieziesz to wezmę na dt. Ale koniecznie któregoś z boksu, nie z domu. tak żeb poprawić mu natychmiast warunki.
  17. Luka, ja nie mogę zapomnieć tch wszystkich pozostałych, starch, zrezgnowanch... eh, wć się chce... e maluch maja szanse, duże szanse dlatego je wyciagamy, one wcale nie rozczulają, to sraszne miejsce dla każdego psiego dziecka, dla każdego psa. Bardzo się cieszę że się trochę wysiliłam, pojechałam po małą i ona ma już dom. Moze nie jest to szczyt marzeń, bo chcielibyśmy żeby nasze psy mieszkały w domach, ale wiesz ona będzie tam miała 1000 raz lepiej niż w tej klatce. Gdybyś zabaczyła en dom, ludzi, byłabyś bardzo zadowolona.
  18. Mała została przeze mnie osobiscie zawieziona do domu. Dom jak najlepszy, tak to czuję. Mała będzie tam szczesliwym psem, członkiem rodziny, choć docelowo ma mieszkać na zewnątrz w budzie razem z druga sunią Aura, która właśnie pozegnała swoja towarzyszkę. W domu jest także wielki , gruby kot. Mała prawdopodobnie będzie miała na imię Malinka. Ale jeszcze nie podjęo ostatecznej deczji. Życzę ci szczęscia malutka. Żałuję , że nie zabrałam drugiego szczeniaka lub innego nieszczęśnika. Cóz, widocznie tak miało być. Poszukam domów dla reszty szczeniaków, spróbuję....
  19. Sunia jest fajna, straszny Strachol, ucieka jak tlko sie ruszę, ale mimo to cał czas macha ogonkiem. Ciekawska i wesoła. Bardzo otwarta na inne psy. No i typowe zachowanie psów ze schronu: rzuca sie na jedzenie i zjada wszystko. Nie będzie duża, mam lekkie obawy na reakcję ludzi. Zobaczymy. Najwyżej przywiozę z powrotem.
  20. Spokojnie.... na razie nic nie przywlekłam. Znaczy przywiozłam ze schronu sunię ale dzisiaj idzie do ds.
  21. Jedna suczka jest juz u mnie. Dzisiaj pojedzie do Ds. Byłyśmy też u weta. Państwo sa uprzedzeni, ze mała nie jes zbyt wpucowana (umazana śmierdzacą kupą), mimo to zdecydowali sie wziąć ją już dzisiaj, umyć i potrzymać 2-3 dni w domu. Mam nadzieję, że mała zostanie tam na zawsze. Reszta maluchów... eh, szkoda gadać, serce pęka na wspomnienie... toyota, kiedy jedziesz do Warszawy? Moze poszukam jeszcze domów, to przywiozłabyś jakaś sierotę. Nie mogę o nich zapomnieć.
  22. [quote name='kaja69']Co chwila ktos do niej zaglada,albo oni albo rodzice Arlety,Marcin po pracy zanim wejdzie do domu ,pierwsze idzie z psem sie przywitać...Trzeba Ci dać jakiegoś tymczasa...koniecznie...bo sie wykończysz...[/QUOTE] Rozszyfrowałaś mnie czarownico. Niestety syn poprosił mnie o nie branie psa na tymczas, przygotowuje się do matury, a nie ukrywam, że część obowiązków z tymczasami spada na niego. Muszę odpuścić, chyba że psiak z Otwocka, słowo się rzekło- kobyłka u płota...
×
×
  • Create New...