Jump to content
Dogomania

ULKA12

Members
  • Posts

    6902
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ULKA12

  1. Wcale się nie dziwie Twoim obawom, tym bardziej, że chodzi o psa tak doświadczonego przez los. Jeśli chodzi o schody to nie mówię, że pierwszego dnia będzie po nich śmigał ale pewnie z czasem się tego nauczy. Ja wierzę w trzyłapki i w ich siły do odrodzenia i nigdy nie powiem, że jakiś pies na pewno nie zrobi tego czy owego bo już takie spektakularne powroty do zdrowia psów spisanych na straty widziałam, że nic mnie nie zaskoczy i wierze w Tofika, że jeszcze będzie śmigał na trzech łapach. Kiedyś tutaj na dogo była nawet bernardynka na trzech łapkach co prawda ona nie miała przedniej ale jakoś sobie radziła i to całkiem nieźle. :-) A tak sobie myślę, że przy jego wielkości i długich włosach to niejeden nawet nie zauważy, że to pies bez jednej łapki.
  2. Uff, przeczytałam cały wątek ;-) a więc tak jeśli chodzi o mój tymczas. To jest jeden podstawowy problem schody, w psim pomieszczeniu są tylko dwa schodki oraz drugie drzwi gdzie można wyjść na dwór przez garaż i tam nie ma schodów ale rozumiem, że ta opcja nie wchodzi w grę ;-). Mieszkam w domu do którego niestety prowadzą schody. Sama nie wiem, ja nie widzę problemu aby nosić go na dwór na rękach zresztą wydaje mi się, że gdyby nauczył się chodzić po schodach to zwiększyło by jego szansę na adopcję. Co do sikania w domu sama nie wiem czym to jest spowodowane, w chwili obecnej nie pracuję przez 2 miesiące i mogłabym mu poświęcić swój czas. Obecnie przy tej pogodzie prawie cały dzień psy razem ze mną są na dworze i może Tofik "zapomniałby", o załatwianiu się w domu? Nie wiem gdzie teraz dokładnie jest pies ale domyślam się, że na śląsku to nie jest daleko więc gdyby znalazło się coś lepszego dla Tofika zawsze możecie go zabrać. Co do referencji mojego tymczasu mało ich będzie bo głównie zajmowałam sie psami z myszkowskiego schroniska, miałam kilka psów z pękniętymi miednicami, po sterylkach i kastracjach psów to nawet nie liczę bo tyle ich było, mam obecnie u siebie sunię ze złamanym kręgosłupem, która miała zostać uśpiona ale dzięki głównie doktor Olender z Tych doszła do siebie i biega, wchodzi po schodach i ogólnie jest cudna tylko ma problemy z psychiką (to był dziki pies, który dał się złapać tylko dlatego, że potrącił go samochód i nie mógł uciekać) mam na tymczasie Borę, której wątek jest na dogo, teraz to już chyba nawet mój pies bo wątpię aby taką babulinkę ktoś chciał adoptować, zabrałam ją we wrześniu ubiegłego roku aby w spokoju umarła a żyje do tej pory. Miałam psa z wygryzioną łapą, tak, że było widać kości ale udało mi się ją uratować i Rico ma swój nowy domTak, że opiekuję się psami od dawna tylko niestety teraz sytuacja finansowa zmusiła mnie do tego aby brać za to pieniądze. ;-( To tyle z mojej strony, pozdrowienia dla wszystkich ;-)
  3. Witamy Panią Właścicielkę :-) To teraz tylko zdjęć proszę nauczyć się wstawiać abyśmy i my widziały jak Kazan z dnia na dzień pięknieje i mężnieje.
  4. Ale mówię wam artrofleks działa cudownie wczoraj Borka pogoniła moją biedną Myszkę:crazyeye: Ograniczam jej teraz spacery, zresztą ona wychodzi tylko jak mnie widzi, cały dzień leży w garażu w chłodzie i cieniu i śpi, budzi się tylko wtedy gdy ktoś się zbliża do jej miski. Borka zaprzyjaźniła sie z moją kotką Fibi, razem śpią co rano gdy tam schodzę obiecuję sobie, że następnym razem zabiorę aparat i zapominam. Ta przyjaźń zwierzaków ma jednak swoją mroczną stronę bo Fibi zaczęła znosić Borce myszy, nieżywe:mad: a dzisiaj znalazłam zamordowanego ptaszka:shake: Na szczęście Borka nie jest zainteresowana tymi dyskusyjnymi smakołykami a ja to muszę sprzątać:angryy: Ale cóż koty to drapieżniki i nie będę walczyła z naturą ale sprzątanie jest bardzo nieprzyjemne.
  5. No a mi sie wydaje jakby to było wczoraj. Przeglądałam jego zdjęcia i wspomnienia wróciły, to był cudowny piesior bardzo się cieszę, że na Was trafił. Pozdrawiam Ulka
  6. A tutaj nowe zdjęcia Borki. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/306/011a0a568979a943med.jpg[/IMG][/URL] Księżniczka się opala :-) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/311/e1e3e672324148a7med.jpg[/IMG][/URL] I gdzie z tym aparatem, powiedziałam koniec zdjęć na dzisiaj [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/306/6c7d224cc9e69982med.jpg[/IMG][/URL] I jeszcze uśmiech dla wszystkich ciotek i wujków [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images39.fotosik.pl/306/b89291df628d7c6cmed.jpg[/IMG][/URL] A tak z innej beczki. Po ostatnich doświadczeniach i po głębokich przemyśleniach postanowiłam założyć tymczas, niestety płatny. Pomyślałam sobie, że lepiej zarobić na utrzymanie moich schroniskowych bid niż potem prosić dobre duszyczki o wsparcie w razie jakiś kłopotów zdrowotnych. Warunki jakie mam do zaoferowania chyba są niezłe? Tutaj wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/188225-P%C5%82atny-dom-tymczasowy-w-okolicach-Siewierza-Cz%C4%99stochowy[/URL] Napiszcie co o tym myślicie?
  7. Ale on wyprzystojniał :-)) i chyba przytył? Super wygląda. Serdecznie dziękuję za wieści.
  8. Jak Plasterek sie już zadomowi polecam się na wizytę poadopcyjną :-))
  9. A więc tak, wizyta odbyła się w czwartek i mam nadzieję, że do dzisiaj wszystko jest już dograne i piesio pakuje manele. Rodzinka bardzo miła, chętna do współpracy. Nigdy nie mieli dobka tylko owczarki, teraz również mają sunię owczarka. Znają specyfikę rasy, dużo czytają na temat rasy. Straszyłam ich i zniechęcałam do tej adopcji na wszystkie sposoby:diabloti: ale się nie dali. Roztaczałam najczarniejsze wizje życia z psem rasy doberman. Na wszystko mieli swoją odpowiedź jak sobie z tym poradzą i że dalej chcą być jego rodzinką. Państwo jeszcze przed wizytą pojechali odwiedzić Plastra w hoteliku razem ze swoją psicą zapoznanie pomiędzy psami może bez fajerwerków ale też i bez zgrzytów. Państwo nie widza problemu w kastracji co więcej zastanawiają się nad sterylizacją swojej suczki i myślę, że to zrobią.. Jak dla mnie dom OK i gdybym to ja decydowała o losie tego psa to bym im go dała. Oczywiście jest zgoda, a nawet mam już zaproszenie na wizytę poadopcyjną, oczywiście jeśli adopcja dojdzie do skutku.
  10. Klaementynkaa to napisz o tej wizycie, czy ja to mam zrobić?
  11. Na Borę otrzymałam: lilk_a 55 zł, asiaczek 70 zł, gonia 66 100zł.. Razem 225zł. Wydatki na Borę jak wynika z załączonej faktury: arthroflex 124,99, fiprex 3 pipety (wystarczą na całe lato) 39,50 zł, Razem wydałam 164.49zł. Zostało 60.51zł. Mam je zamiar zostawić na badania krwi Borki, i ewentualne małe coś niecoś ekstra dla naszej Niuńki, co Wy na to?
  12. Wklejam skan faktury, mam nadzieję, że coś będzie widać. To co jest przeznaczone dla Bory wzięłam w ramki bo ze względu na koszty dla swoich prywatnych psów też coś zamówiłam.
  13. A więc tak pieniążki od Goni już dawno doszły (100zł). Razem z tamtymi pozostałymi już zostały nawet wydane :-). Jutro zeskanuje fakturę i tutaj wkleję. Borka dostaje preparat na stawy po konsultacji z wetem daję jej większa dawkę. Efekty już widać. Pogoda znowu daje jej popalić, siedzi w garażu, sapie i ani myśli wyjść na dwór połazić. Borka ma wilczy apetyt ale nie tyje tak jak powinna w stosunku do tego co zjada. Teraz gdy jest wyczesana widać to szczególnie. Jestem tym zaniepokojona ale to chyba się nazywa starość i nic na to nie poradzę, niestety. Poza tym wszystko OK.
  14. Po pierwsze bardzo Wszystkich przepraszam za brak kontaktu z mojej strony ale nas zalało i po pracy wylewałam wodę z garażu, wpadałam tylko na minutkę na dogo aby zobaczyć czy ktoś czegoś ode mnie pilnie nie chce. Teraz sytuacja jest już opanowana, żeby tylko pogoda wreszcie zrobiła się słoneczna to byłoby super. Co do preparatu na kleszcze to myślałam o fipreksie. U Bory wszystko ok dzisiaj znowu ją wyczesałam i po prostu nie uwierzycie ile ja z niej sierści wyczesałam, pełna ubita reklamówka, a to jeszcze nie koniec. Na koniec obiecane zdjęcia Boruni po dzisiejszych zabiegach pielęgnacyjnych. A tutaj już po wszystkim Borka zmęczona ale szczęśliwa Mój nowy tymczas, miał jechac do domu le w schronisku bardzo pogryzły go psy jest u mnie na rekonwalescencji ale podobno już we wtorek przyjadą po niego nowi opiekunowie bo wszystkie rany juz się prawie pogoiły. Pozdrawiam Wszystkich a do Ciebie Goniu wysyłam numer konta.
  15. Gonia66, preparat (arthroflex), którego potrzebuje Bora kosztuje ok 140 zł razem z przesyłką, nie mam sumienia prosić o dodatkowe pieniądze bo mi po prostu głupio, oczywiście można by jej kupić jeszcze jakiś preparat na kleszcze, bo ten który dostała wcześniej już przestał działać, ale to nie jest takie pilne i mogę się wstrzymać z jego zakupem do czasu aż będę miała jakiś nieoczekiwany przypływ gotówki. Głupio mi prosić o pieniądze jak wcześniej deklarowałam, że pokrywam wszystkie koszty, niestety troszkę sytuacja mnie przerosła ale damy radę i w przyszłości na pewno będzie lepiej.
  16. Gonia66 serdecznie dziękuję za pamięć ale dzisiaj dostałam przelew od Asiaczek na kwotę 70 zł (zadeklarowała na wątku bazarkowym) + 55 zł z bazarku lilk_a daje nam potrzebną kwotę na leki dla Borki, które jutro zamówię bo dzisiaj nie mam już siły. Podziękuj serdecznie wszystkim darczyńcom Edusia ale w tej chwili Borze pieniądze nie są już potrzebne, przeznaczcie te pieniążki na jakiegoś innego potrzebującego psa. Ale i tak bardzo Cię proszę podziękuj wszystkim za chęć pomocy, mam nadzieję, że stan Borki na tyle się poprawi, że pieniądze nie będą jej już potrzebne, no chyba, że na transport do nowego domku :-)) A co u Borki? Gdyby nie pogoda byłoby nieźle, apetyt dopisuje ale coś nam dama grymasi ryż w ząbki kole i jak by potrafiła to by jadła samo mięsko. Z pewną nieśmiałością wychodzi na dwór bo to i zimno, mokro i ślisko więc tylko szybkie siku i do domu. zdjęć nie robię bo to bez sensu w pomieszczeniu wychodzą brzydkie a na zewnątrz mokro. Mam nadzieję, że ta pogoda wreszcie się polepszy bo jak tak dalej pójdzie to nam płetwy wyrosną. Jeszcze raz wszystkim dziękuje za pomoc a w szczególności : lilk_a i Asiaczek
  17. Jeśli chodzi o zdjęcia to służę pomocą. Bardzo się cieszę, że sunia ma taki wspaniały domek, a Wy tak cudownego przyjaciela. Pani Małgosiu gdyby coś proszę dzwonić w razie czego przyjadę i pomogę, zresztą chętnie wprosiłabym się na kawkę za jakiś czas jak sunia już się troszkę zaaklimatyzuje ponieważ chętnie poznałabym małą.;-))
  18. To jeszcze lepiej, nie doczytałam tej informacji. Czyli nie ma żadnego problemu.
  19. A więc tak. Umówione z panią Małgosią byłyśmy pomiędzy 15 a 16. Oczywiście nie zdążyłam na piętnastą podjeżdżam pod blok a tam już na mnie czeka jak się domyśliłam pani Małgosia. Jednym zdaniem moja wizytę mogłabym skwitować tak: gdyby pani Małgosia chciała adoptować ode mnie psa to dałabym jej go z pieśnią na ustach. Piksi będzie tam miała super, pani jest w niej zakochana. Zawsze na wstępie mówię do potencjalnych domków, że przyszłam ich zniechęcić do adopcji. rozpatrujemy najczarniejsze scenariusze co będzie gdyby... na każda moją wątpliwość pani Małgosia miała rzeczowe rozwiązanie. Pytałam o wszystko [B]o wakacje[/B] - państwo nie wyjeżdżają, ale gdyby to jest sąsiadka już umówiona, która się zajmie sunią, , [B]o spacery [/B]- sunia będzie wyprowadzana tylko na smyczy (gdy odjeżdżałam widziałam ewentualna koleżankę suni spanielkę z sąsiedniego bloku pani faktyczne wyprowadzała ja na smyczy, [B]ruch uliczny[/B] - blok w którym będzie mieszkać sunia jest ogrodzony, jest tylko brama, [B]miejsce do spacerów[/B] - jest przed blokiem coś jak gdyby park dodatkowo w pobliżu są łąki, [B]małe dzieci[/B] - są w rodzinie ale wiedzą jak trzeba zachowywać sie przy zwierzęciu, zresztą mieszkają daleko, [B]inne zwierzęta w domu[/B] - brak, pani dokarmia u sąsiadów psa, który sie przybłąkał, niestety jest zaduży aby mogła go zabrać do domu, pani dokarmia dzikie koty, [B]choroby, szczepienia[/B] - panią stać na to aby leczyć w razie czego sunię, nie rozmawiałyśmy o sterylce suni ale rozmawiałyśmy o sterylizacji kotów i myślę, że pani nie będzie miała nic przeciwko sterylizacji, problemem może być transport psa do Myszkowa Państwo nie są bowiem zmotoryzowani. Nie wiem co jeszcze chciałybyście wiedzieć, proszę pytać. Pani Małgosia śledzi ten wątek więc pani Małgosiu proszę się odezwać i zareklamowac swoja osobę
  20. Wizyta umówiona na dzień dzisiejszy na około 15 (nie wiem jak się w pracy wyrobię) relację zdam wieczorem. Klaudia77 jak masz dzisiaj czas to też przyjdź we dwie zawsze raźniej. Gdybyś miała być na pw podaję swój numer telefonu. Co do późniejszych wizyt u suni to oczywiście jeśli będziecie cierpiały na brak informacji o niej to mogę tam się wybrać, nie ma problemu. Ale jak na razie trzymajcie kciuki za dzisiejszą wizytę aby wszystko było OK.
  21. Jeśli chodzi o wizytę u tej pani z Myszkowa to nie ma problemu, podajcie namiary bezpośrednio na nią i uprzedźcie o wizycie to mogę podjechać, nawet jutro, oczywiście jeśli będzie jej pasowało.
  22. Mam już od Lilk_a wpłatę z bazarku 55 zł i to wszystko jak na razie. Chciałabym uzbierać chociaż to 80 zł a jak by się udało to może trochę więcej. Bo ten preparat na stawy kosztuje 80 zł za 250 ml a 120 za 500ml, więc jak już i tak będę musiała płacić za przesyłkę to bardziej opłaca się kupić ten droższy bo Bora będzie go miała na dłużej. A co u nas? Po staremu dzisiaj było wielkie czesanie i wyczesywanie, niestety skończyłam z nią jak juz było ciemno i zdjęć na razie nie będzie. Musicie się nacieszyć tymi dwoma ale one były robione jeszcze przed czesaniem.
  23. [img]http://lh6.ggpht.com/_H__lEugcHkA/S9VxDW-fcxI/AAAAAAAAD5Q/HZL13E439d4/P4040028.jpg[/img] Co on tutaj chce zrobić? Bobra udaje? :-)
×
×
  • Create New...