Dudziaczku popieram odrazu NIEWYCHODZENIE, jestem temu przeciwna. Kot to kot wiadomo wlasnymi drogami ale przeciez moze mu sie cos stac, moze jakby to byly takie maloty, ktos zabrac, a potem jakby niebyly po kastracji to zaplodnienie niechcianych kotek i... problemy na głowie. Jak cos to kicia do kuwety nauczyc i sie ma niewychodzacego kocurka ;)