Tak , już dawno się pogoiło i mógłby spokojnie iść do domku. Ja dałam rady zrobić mu zaledwie kilka ogłoszeń :( brak czasu :( Może ktoś pomoże?
Dziś udało mi się go odwiedzić , co prawda tylko na chwilkę ale dobre i to. Jest wyluzowany i korzysta z życia ale to jednak hotel. Miejsce tymczasowe..
Widać , że czuje się zdecydowanie lepiej, zarówno fizycznie jak i psychicznie. Apetyt ma ogromny. Boczki się zaokrągliły. Sierść też w lepszej kondycji. Przy mnie opychał się kurzymi łapkami :) chyba mógłby ich zjeść tonę :)
Suchej karmy już nie tyka , przyzwyczaił się szybko do domowych rarytasków :)
Mam trochę zdjęć z dzisiaj, postaram się szybko wrzucić.