-
Posts
279 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by dragoniasta
-
Obie Sunie w nowych, kochających domkach :)) Poznań.
dragoniasta replied to dragoniasta's topic in Już w nowym domu
kurcze tak marzły dzisiaj na dworze.. ja nie wiem.. :shake: Ale pytaj Asiak, pytaj ;) Sunie o niebo lepiej, socjalizacja przebiega bardzo zadowalająco :diabloti: Dzisiaj miałyśmy pierwszą lekcję chodzenia na smyczy :cool3: Pojawiła się kolejna szansa na domek dla jednej suni :lol: Kto wie, może z racji gwiazdkowej promocji, uda mi się wcisnąć obie :razz: Wieczorem się wszystkiego dowiem. Jak to wypali to mam nadzieję, że jedna z dziewczynek w pt pojedzie do nowego domku :loveu: Intensywny ten piątek się szykuje i obfity w adopcje, nieprawdaż asiak? :cool3: ;) -
Obie Sunie w nowych, kochających domkach :)) Poznań.
dragoniasta replied to dragoniasta's topic in Już w nowym domu
Wiesz Asia, te pieski urodziły się i całe swoje dotychczasowe życie spędziły na dworze, więc myślę, że mimo, iż są małe i krótkowłose, będą mogły spokojnie dalej tak żyć.. I tak buda i pełna micha to będzie dla nich zdecydowana zmiana na lepsze, bo dotychczas nie miały żadnego schronienia :shake: Już się w nich zakochałam, merdają ogonkami na mój widok jak szalone ;) Podejść nie podejdą, ale wykonują wokół mnie taniec radości, skomlą itd. :loveu: Są spragnione kontaktu z człowiekiem, którego przecież nigdy nie miały :shake: To takie małe, kieszonkowe iskierki szczęścia.. A na jedzenie rzucają się w dosłownym tego słowa znaczeniu.. Nawet Kluch tak nie pałaszował. Hala bierz - małe i niekłopotliwe! :lol: -
Obie Sunie w nowych, kochających domkach :)) Poznań.
dragoniasta replied to dragoniasta's topic in Już w nowym domu
Postaram się jak najszybciej ładniejsze fotki zrobić.. Jutro będą napewno :lol: Mimo, iż fotki marnej jakości, zaglądajcie proszę do dziewczynek.. One potrzebują domków -
Obie Sunie w nowych, kochających domkach :)) Poznań.
dragoniasta replied to dragoniasta's topic in Już w nowym domu
fotki są straszne, bo robione tel :roll: Oczywiście nadal nie mam aparatu.. Kruszynki się trochę rozkręciły, ta śmielsza już nawet sama do mnie podchodzi. A Klusek je adoptował, pewnie sam pamięta jak po przyjściu z lasu był taki przerażony :lol: Są chude i najpewniej zarobaczone, ale ogólnie ich stan zły nie jest - trochę opieki i będzie si :razz: Rodzina jakoś przełknęła, ale nie powiem, żeby byli zachwyceni nowymi lokatorami :cool1: (przeciwnie do moich bestii, które są wprost wniebowzięte :eviltong:). Dlatego też [B]szukamy domku!![/B] Mąż mamy coś przebąkiwał o jakiejś deadline, do której psiaki muszą zniknąć, więc proszę o pomoc w szukaniu miejsca na ziemi dla tych Maleństw :cool3: -
Obie Sunie w nowych, kochających domkach :)) Poznań.
dragoniasta replied to dragoniasta's topic in Już w nowym domu
aha - sunie urodziły się jakoś w lipcu -
No i mam nowe biedy w domu.. Niedaleko stajni, w której trzymam konia od jakiegoś czasu kręciły się 2 małe czarne dzikuski z mamą (mama - Maja - przeurocza sunia sąsiadów, jej matką byla spanielka, ojciec nieznany). Ganiały mi za koniem, merdały ogonkami, ale podejść nie chcialy. Dzisiaj jak przyjechałam do koni, dowiedziałam się, że miały wczoraj jechać na żwirownię "dostać w łeb", ale nie dało się ich złapać, więc pojadą dzisiaj.. Nie zastanawiając się wiele wzięłam je pod pachę, do samochodu, no i są u mnie.. Okazało się, że te pieski są SIÓDMYM miotem ich 4-letniej mamy.. Chcialam wziąć i mamę - ogólnie cała rodzina była na tak, tylko Mai pani nie chciała.. Żal mi było kobiety, taka pomiatana trochę przez własne dzieci.. Ona wierzy, że jej synowie jadą na żwirownię z pieskami, bo tam czekają ludzie, którzy je biorą :shake: Nie chciala dać Mai, widziałam, że i sunia jest do niej przywiązana. Dzieci powiedziały, że mam przyjechać jak mamy nie będzie i tyle. Ale może lepiej wziąć sukę, wysterylizować i oddać..? Póki co pomóżcie mi z suniami.. Są dzikie, siedzą sparaliżowane w kącie. Jedna - mniejsza - jest bardziej kontaktowa, merda na mój widok ogonkiem.. Szybko się oswoi. Druga siedzi jak posąg, wpatrzona w próżnię. Ale mój Klusek też taki był po złapaniu. To tylko kwestia czasu... i miłości.. Kto je pokocha? [SIZE=1]Fotki będą najprawdopodobniej pod wieczór[/SIZE]
-
nie było mnie chwil kilka, ale już podbijam asiak ;) jakoś przed świętami wbiję do Ciebie Maleńką zobaczyć :loveu: No chyba, że jej już nie będzie :eviltong: oby!
-
Przepiękna astka.. Napewno szybko znajdzie kochający domek :mdrmed:
-
podnoszę :p
-
Moja klatka jest naprawdę duża, bo i królik nie był mały, więc o to bym się raczej nie martwiła. Długo szukalam takiego rozmiaru. Też jestem za tym, żeby trzymać więcej niż jedno stworzonko (z gryzoni mam jeszcze 2 koszatniczki i 6 myszoskoczków), więc nie wykluczam także adopcji samiczki do towarzystwa ;) Ale zobaczymy.. Królik był sam, bo nie akceptował innych osobników.
-
Wczoraj po ok. 5 latach życia odszedł mój kochany królik :-( Mam po nim klatkę, mam miejsce - chcę przygarnąć jakieś potrzebujące stworzonko. Zastanawiam się tylko, czy ta klatka po króliku nie ma za dużych przerw między pręcikami i taki szczurek mi nie zwieje. A że mam sporo innych zwierzątek, w tym ptaki, to byłoby to raczej niewskazane. Moja koleżanka ma szczurzyce, która zjadła jej 2 chomiki :cool1: Jakie te szczurki są duże? Niestety na nową klatkę mnie chwilowo nie stać, więce wezmę takie zwierzątko, które do niej po prostu pasuje..
-
również czekam na wieści...
-
Również trzymam kciuki i czekam na fotki :cool3:
-
Tak mi przykro czytając to wszystko.. W podobnej sytuacji jest mój 13-letni owczarek niemiecki. Wprawdzie wyniki ma nieco lepsze, ale wykończyło go totalnie zapalenie jelit, z którego powolutku wychodzi, ale co z tego skoro 'usiadł' na tylnie nogi i ciężko mu się podnosić.. Pije wodę, chodzi - ledwo bo ledwo, ale chodzi - , specjalnej karmy jeść nie chce, ale szyneczkę owszem.. Karmię go strzykawką, ale i tak jest strasznie chudy i słaby.. Rodzina mówi mi coraz częściej o uśpieniu, ale póki je, pije i nie robi pod siebie to po prostu nie mogę. Szczególnie, że wychodzi z zapalenia jelit. Czekam co na kolejnej wizycie powie mi wet.. Całym sercem jestem z małym biedakiem.. Miejcie nadzieję, póki on ma jej choć trochę. Bo my już się chyba poddajemy.. :-(
-
4-letni bokserek pilnie poszukuje domu - Jego Pani umiera.. ma dom
dragoniasta replied to ellfica's topic in Już w nowym domu
Co za zamieszanie ;) Niestety z mojej winy nie odwiedziłyśmy z ellficą boksia.. Nie dałam rady czasowo :cool1: Ale mam nadzieję, że niebawem to nadrobimy :)