autko BE- transportu narazie nie mam.
Pani która dzwoniła w sprawie Perełki opowiedziała mi taką historię. Po śmierci swojej sznaucerki wzięła ze schroniska pieska. Któregos dnia musiała wezwać hydraulika do czegoś tam. Hydraulik przyszedł i rozpoznał psine, która im zginęła jakiś czas temu. Pies tez rozpoznał pana. Pani oddała pieska i znalazła n/Perełkę. Może boi sie brać psa ze swojego miasta. Fajne nie?