Jump to content
Dogomania

luka1

Members
  • Posts

    27509
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by luka1

  1. Państwo mieszkaja "dwa kroki" od działki. Tam mają garaż no i w nim autko. Pies bedzie mieszkał na działce w budce ( którą sprawdzę) bo i zimą tam codziennie btwają.
  2. Zytka napisała mi dlaczego Warszawianka ma takie imię. Teraz i ja sobie przypominam. Ona długo błąkała sie po Sochaczewie w okolicy tzw. Hal. W "dni sochaczewa" została pobita przez łobuzów, właśnie na ul. Warszawskiej - psina trafiła do schroniska.
  3. Wyprowadzamy psy, ale jest nas bardzo mało. Ostatnio praktycznie tylko ja tam wpadam i to też raczej robić fotki, pomiziac i czasami coś mnie wywlecze za bramę. Amika nie wyprowadza sie bo jego w ogóle trudno wyprosic z budy.
  4. SURI może być - tylko teraz do schroniska trzeba przekazać
  5. Pobiegałby sobie po lesku, oj pobiegał
  6. czy uda mu się wyjść z tej ciemnej wiaty
  7. [IMG]http://img376.imageshack.us/img376/1182/dscn0542xxse7.jpg[/IMG] w schronisku jest sunia - janikowata. Ma tyle samo z jamnika co Skali. Sunia była wzięta ze schroniska przez ludzi, którzy wcześniej adoptowali Księżniczkę. Księżniczka nie mogła sie u nich zaaklimatyzowac - zamienili na te suczkę. Okazało sie że ta też sie nie nadaje bo sika na trawę i siki wypalają trawnik. :mad: Psina strasznie płacze. Razem z nią siedzi w boksie niemal identyczny piesek. I też płacze - totalny lament!
  8. A jednak. Pani zadzwoniła wczoraj wieczorem do Małgosi, że rodzina przedyskutowa wszystkie za i przeciw i decyzja zapadła jednogłosnie. Jutro Pani przyjedzie po Skali pociagiem. Dziś dzwoniła ponownie by sie upewnić czy psina nie wróciła do schroniska, bo byłoby to dla niej ( Skali)strasze przeżycie. Pani z płaczem mówiła że może dopiero jutro przyjechać bo musi wziąć w pracy urlop. Oczywiście godzisie na wizytę poadopcyjną - może dziewczyny z Łodzi pomogą. No i trasznie mi dziwnie.
  9. [IMG]http://img295.imageshack.us/img295/3006/p1170048xxww5.jpg[/IMG] Kupka nieszczęścia :-(
  10. Huzar odszedł - Renia została sama- nareszcie dopchała sie do głaskania
  11. Kaziulek coś dzis smutny
  12. mimo szczerych chęci nie udało mi sie go wyczesać
  13. Niewiele, nasze psy rzadko maja jakąś historię prócz tego, że wałęsały sie po mieście. Odławiane są z ulicy i czekaja na swoich włascicieli. Niestety tylko nieliczne maja szczęście posiadania dobrego człowieka.
  14. a to watek Nelsonowej http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=109614
  15. [IMG]http://img249.imageshack.us/img249/7131/p1170027xxhe9.jpg[/IMG] [IMG]http://img74.imageshack.us/img74/2654/p1170007xxsd5.jpg[/IMG]
  16. Warszawianka, dlaczego tak ja nazwano? nie wiem. Sunia jest w schronisku od dość dawna, sama tez juz szczenięce lata ma za sobą. Sunia jest niezwykła, to chodząca dobroć - kocha wszystko i wszytkich, a szczególnie koteczki. Któregoś dnia opiekunowie nie zastali jej przy budzie gdzie była uwiazana. Myśleli,że uciekła. Jaki było zdziwienie wszystkich gdy znależli ja w kociarni śpiącą z kociakami. Miłość do kotów pozostała jej do dziś. No cóz mimo, że psina jest taka łagodna ( a może dlatego?) nie znalazła domu. [IMG]http://img379.imageshack.us/img379/4362/p1170033xxle2.jpg[/IMG] [IMG]http://img74.imageshack.us/img74/2066/p1170017xxam0.jpg[/IMG]
  17. Kasiu nie załamuj siępiszczeniem Nelsona - przywyknie. Nawet człowiek wyrwany z jednegosrodowiska musi przywyknąć do nowego. Świadczy to tylko o tym że nie jest tempym kołkiem i że ma uczucia. Daj mu jeszcze troche czasu, wszystko się wyrówna, lnieć też przestanie. Pokaż mu tylko jaki ma być, a bedzie - to mądry pies. A Nelsonowa to zaborcza kobitka. Dzis wypyskowała wszystkie mijane psy.
  18. [IMG]http://img392.imageshack.us/img392/3154/p1160948xxzx9.jpg[/IMG] [IMG]http://img392.imageshack.us/img392/915/p1160952xxah8.jpg[/IMG]
  19. Siedzi w ciemnym boksie cichutko jak przysłowiowa myszka. Wciśnięta w kącik, drżąca z przerażenia nie potrafi odnależć sie w rzeczywistości, w której musi żyć. Suńkę musiałam siłą wyciągac z boksu. Psinka była tak wystraszona, że próbowała przewrócić sie do góry łapkami. Bała się, bardzo się bała. Gładziłam jej wilgotne futerko i czułam jak jej mięśnie zaczynają wiotczeć. Póżniej już tylko przytulała się, przytulała, przytulała. Musiała jednak wrócic do boksu. :-( Tel. do schroniska: 692 659 026, 692 005 758 lub [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] [IMG]http://img240.imageshack.us/img240/9471/p1160950xxcu5.jpg[/IMG] [IMG]http://img443.imageshack.us/img443/4823/p1160947xxzb1.jpg[/IMG]
  20. Ledę do schroniska przywieziono wraz z rodzeństwem i mama 3,5 roku temu. Cała gromadka została zabrana przez policje od ludzi , którzy chba niezbyt troskliwie opiekowali sie psami skoro do dzis Leda woli unikac ludzi. Dzis w schronisku została tylko Leda. W niewyjasnionych okolicznosciach, jeszcze jako szczeniak, złamała sobie łape. Łapa sama sie zrosła, ale jest dziwnie powyginana. Leda jest pieknym, mądrym psem, wierzę ,że mimo kalectwa ktoś się nią zainteresuje i przekona, że "człowiek" nie zawsze musi oznaczać "strach". Tel. do schroniska: 692 659 026, 692 005 758 lub [email protected] jest troszeczkę gruba, ale to wynik ukrywania sie w budzie.
×
×
  • Create New...