Noc przeżyłam. Trudno to nazwać "przespałam" - ci 15 min wychodziłam na siusiu. W końcu zamknęłam się w pokoju syna. Renię rano zastałam wyciągnięta na moim łóżku.
Psina była w schronisku trzy lata. Miała prawo zapomniec obyczaje domowe tym czasem rano ani kupy ani siku nie zastałam - poranny spacerek załatwił wszystko. Musi trochę schudnąć bo grube toto :roll:
Renia jest u mnie. Jak widzicie nie śpię. GDy tylko się kładę psica skacze mi na głowę i liże. Nie chce spać na kocyku, nie śpi na łóżku - wogóle odkąd przyjechała nie śpi tylko gania po mieszkaniu. I broń panie bym sie połozyła .
[URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images27.fotosik.pl/198/edf20ab34daf1867.jpg[/IMG][/URL]
ona jest wielkośni setera (?). Tu moze troche widać jak w stosunku do kolan człowieka to wygląda. Charakter - narazie taki jak piszesz - zero agresji takie ciepłe kluchy
[quote name='eurydyka']terapia parowkowa? :) wazne zeby skuteczna byla, psy sa przekupne, powinno pomoc[/quote]
ta się nie dała przekupić. Jutro druga partia parówek :evil_lol: