[IMG]http://img246.imageshack.us/img246/9963/imgxx6658tt5.jpg[/IMG]
Sunię przynieśli do gabinetu weterynaryjnego ludzie, którzy znależli ją leżącą na jezdni - była tuż po zderzeniu z samochodem. Udzielono pierwszej pomocy. Póżniej pies został prześwietlony - połamana miednica, która musi sie sama zrosnąć. Sunia trafiła do schroniska i tu dochodzi do siebie.
Pies nie wygląda na szczególnie zaniedbanego, próbowaliśmy odszukać jaj właścicieli - niestety. Właściciel też nie wykazał się starannością w poszukiwaniach. A psina tęskni i wcale nie jest szczęśliwa z pobytu w schronisku mimo, że cieszy sie szczególnymi względami całego personelu. Gdy tylko pojawia sie ktos nowy - sunia przybiega aby sie poprzytulać. Popiskuje wtedy cichutko, a kiedy przkonuje sie że to nie po nią ktoś przyszedł - ze spuszczoną głową idzie zrezygnowana, smutna do swojego kącika.
Jest malutka, leciutka, śliczna - pomóżcie w znalezieniu domu.
[IMG]http://img57.imageshack.us/img57/8409/sunia1wu9.jpg[/IMG]
[IMG]http://img57.imageshack.us/img57/7878/dscn0385lb6.jpg[/IMG]
[IMG]http://img57.imageshack.us/img57/1254/dscn0444qa5.jpg[/IMG]
to sunia w dniu wypadku