mam telefon do pana, który dzwonił do mnie w spr. jamniczki. Chcą adoptowac jamniczkę, brązową. W domu dwoje dzieci. Przygarnęli jamniczke z ulicy ale musieli oddać bo znalazł sie właściciel i dzieciaki teraz płaczą.
[B]Komu podać numer?[/B]
narazie nic na ten temat nie piszę, może Ziutka ma jakis pomysł. Nie wiem czy uda cisie uaktywnić TOZ z Sochaczewa :lol:, chociaz odkąd zarejestrowano n/fundację cos tam zaczynało się dziać.