Byłam, widziałam, głaskałam - nawet dały się podejść. Myszy są w kiepskim stanie. Wyskubałam kilka kleszczy, ale najgorsze są uszy czarnej psinki. Prawie łyse. Psiaki są faktycznie młode - ta ruda chyba jest młodsza.
No teraz co z nimi zrobić To są suczki, trzeba się nastawić na sterylizację, szczepienia, ze skórą też trzeba by nawiedzić weta. Na swoje osobiste utrzymanie nie dam rady ich zabrać - nie mam kasy ani wizji na przyszłość.