No więc tak : Bessi dla ludzi jest psem jak marzenie , naprawdę grzeczna , karna, nie narzuca się , nie ciągnie na smyczy. Psów jednak nie toleruje, a raczej toleruje do czasu. Wydaje mi się że jednak była psem podwórkowym, ale to tylko przypuszczenia. Grzecznie wchodzi do boksu, leży na betonie a nie na legowisku. Odwiedzający schronisko raczej ją omijają bo wygląda groźnie i nie podchodzi do kraty. Leży tylko spokojnie i wogóle nie reaguje. Na spacerku kipi z niej radość. Gdy zaatakowała suńke , odciągnęłam ją , dałam klapsa i nakrzyczałam więc z pokorną zwieszoną mordką wróciła do swojego boksu.
Baster to wulkan energii, jest bardzo pogodny. Daisy to taka miluśka jest, nie chciała spacerować tylko kładła się na trawce i prosiła żeby ją głaskać , jest przecudowna, strasznie się garnie do człowieka !!!!!!!
Jutro wkleję fotki, bo ja taki cieniasek jestem i nie umiem a męża ni ma :oops: