Kasiu, rozmawiałam dziś z dziewczynami z Łodzi, więc wiem, że właściwie nic nie jest ustalone. Ja sie zastanawiałam, czy może Czarusia i Melona nie przenocuję u siebie, ale muszę wiedziec, czy któregoś mogę zamknąc samego w pustym pomieszczeniu gospodarczym? Czy mi nie zje drzwi :roll:(miałam juz taki przypadek, więc muszę wiedziec)
No i co z tym transportem? Czy jest ktokolwiek, kto mógłby przewieźc psy czy totalnie nikt się jeszcze nie zgłosił?
Boże, ile pytań...:crazyeye: