Z takimi ranami trzeba bardzo uważac. Moja Masza już dwa razy miała poprzecinane opuszki. Radziliśmy sobie bez interwencji wet, ale trzeba ranę bardzo pielęgnowac. Az do zagojenia rany robiliśmy na każdy spacer buta z bandaży i jakiejś folii. Rana musi byc czysta. W domu tez kontrola, by pies tego nie rozlizał. Ostatnio Masza ponad 2 tygodnia w bucie chodziła.Ale goiło się zawsze super i nie ma śladu po żadnym ze skaleczen, a rany były zawsze głębokie.
Najważniejsze, że Halus już zdrowy i łapka zagojona. Super, że piszecie co u Was :)