Ano cicho . Emerytka , jak ja woła TZ , śpi . Jak obleci wszystkie miski , to zapada w sen . Jeszcze tylko parę wyjść na ogród w celu wydalenia tego co zjadła , i dalej śpi .
Zostało maleńkie kocie , które biega wyłącznie pod nadzorem . Wtedy wylatują wszystkie psy z wyjątkiem Kobiego . Mały poszaleje kilka minut i pada , a psy wracają :lol:
Życie Frytki jest stabilne i poukładane . Codziennie te same czynności , o tej samej porze .Szara rzeczywistość :cool3: