Relacja z dnia 13.09.2008
'Fred nas dzisiaj bardzo na spacerze wystraszył... Upadł na ziemię przy podawaniu tabletek i nie chciał wstać.. Ale jak tylko Pani Agnieszka zrobiła kilka kroków, Fredziak wstał i znów zaczął dreptać Na początku spaceru zjadł prawie pół puchy, później po włożeniu do kojca też podszedł do swojej miski i zjadł trochę. Mam nadzieję, że to nie był nasz ostatni spacer... bo Fredziu już siły nie ma... Ale trzymaj się, kochany, do następnej soboty' tak napisała kasiek_15 z Ostródy