-
Posts
5435 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by salibinka
-
No to czekamy spokojnie ;) na ogromnie ważne spotkanie - myślę, że jeżeli - jak mówią panie z Przebieczan - Topik ma wziąć teraz sprawy w swoje łapki - to poradzi sobie koncertowo. Oczaruje ich bez dwóch zdań :) A czy wiadomo już coś w sprawie wizyty p/a na miejscu, w Sulejówku?
-
Agusia ma wpisany rok 2001 jako datę urodzin w pierwszej książeczce zdrowia - tej z domu. I jak na swój stan i tuszę, jest bardzo żywotna - pani Ania mówi, że na spacerach jest szybsza od Cygara (pies p. Ani) :). Pani Ania mówi, że przy takiej chęci do przechadzek, poradzą sobie z sadełkiem łatwiej ;). Wbiega i zbiega po schodach i nie kaszle. Za to niestety pokasłuje w nocy. Jest też w nocy bardziej aktywna. Niezmiennie przymilna i urocza. Dzwoniłam dzisiaj do krak - vetu - nadal nie wiadomo, kiedy mozliwy jest termin do dr Chwastowskiej - miała urlop, dzisiaj usłyszałam, że jest na zwolnienieu. Uszy nadal nieciekawe - codzienne przemywanie i antybiotyk, ale Agusia jest cierpliwa. Beatko i jak z tą karmą light? Jaki koszt i na jakie konto mam przelać kaskę? Czy kurier dowiezie pani Ani, czy i gdzie po nią podjechać?
-
[IMG]https://lh6.googleusercontent.com/_-4Mmn7oWYI8/TV0hKYlfA-I/AAAAAAAACsk/V3-HX00mWfo/IMG_5849.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/_-4Mmn7oWYI8/TV0hgO3CcUI/AAAAAAAACso/bQAW8W039DE/IMG_5850.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/_-4Mmn7oWYI8/TV0hqig9OBI/AAAAAAAACss/dQ8X-LEI4BI/IMG_5851.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/_-4Mmn7oWYI8/TV0h3_aVwJI/AAAAAAAACsw/YlWfqkrkUf0/IMG_5853.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/_-4Mmn7oWYI8/TV0h__WCbEI/AAAAAAAACs0/KEzxtPfno5s/IMG_5854.JPG[/IMG]
-
AKTUALIZACJA 14.04.11: Aga przeszła pomyślnie zabieg usunięcia guzów oraz sterylizację. Jest teraz - merdającą ogonem - wdzięczną rekonwalescentką :). Wynik przeprowadzonych w marcu badań serca zaprzecza wczesniej postawionej diagnozie - Aga nie ma kardiomiopatii. Serce jest powiększone - wymaga okresowych kontroli, ale nie jest źle :) Badanie oczu wykazało, że łzawienie powodują niedrożne kanaliki - z tym musimy sie pogodzić, bo operacja w przypadku Agi nie wchodzi w rachubę. SZUKAMY DOMU STAŁEGO. __________________________________________________ Aga przez 10 lat mieszkała we własnym domu u boku człowieka. Niedawno właścicielka zmarła - suczka trafiła do Krakowskiego Schroniska. Cały jej pobyt to szpital. Ma chore serce - zdiagnozowana w 2009 roku kardiomiopatia - zwyrodnienie nięśnia sercowego, guz wielkosci dorodnej mandarynki na klatce piersiowej, mocny stan zapalny uszu oraz dużą nadwagę. Ponieważ ścisła opieka kardiologiczna wykracza poza możliwości azylu, Agusia pojechała wczoraj (16.02.11) do domu tymczasowego [B]pod opiekę nieocenionej pani Ani[/B]:loveu:. [B]Dzięki decyzji P. prezes KTOZu:loveu: będzie leczona[/B] u najlepszych krakowskich specjalistów. Naszym zadaniem jest wspomaganie dt, kontrola procesu leczenia i oczywiście znalezienie najwspanialszego domuu stałego dla Agusi. Wczoraj pojechalyśmy z Foksią na Sanocką na wstepne oględziny i rtg. Teraz czekamy na powrót dr Chwastowkiej (kardiolog). Płuca są czyste, nie widać przerzutów, więc mam ogromną nadzieję, że guz tylko groźnie wygląda. Aga nie jest wysterylizowana. W obu przychodniach nie stwierdzono też stanu zapalnego oczu i zalecono tylko delikatne przemywanie, ale wydzielina jest bardzo obfita... Wyniki krwi nie sa tragiczne, ale wskazują na anemię. Przyczyn moze być wiele, między innymi guz właśnie. Aga:loveu: jest bardzo pogodną, pełną empatii suczką. Roztacza wokół siebie aurę przyjaźni - jest zupełnie łagodna wobec wszystkich - dorosłych, dzieci, innych psów. Bardzo szybko się aklimatyzuje, ciągle merda ogonkiem, cieszą ją spacery. Wie, co to spanie na łóżku. Ma w sobie mnóstwo pogody i radość życia. Nie bardzo lubi wsiadać do samochodu, ale jak już jest w środku - ładnie jedzie. Urodę też ma wyjątkową - biszkoptowe kędziorki - takie połączenie labradora ze spanielem (?) ;). Waży w tej chwili 18,24 kg - zdecydowanie za dużo. [CENTER]Bardzo prosimy o pomoc w znalezieniu Adze docelowego domu Kontakt: 509 166 430 [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL][/CENTER] [LEFT]Agusia - pożegnanie ze schroniskiem: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/_-4Mmn7oWYI8/TV0ehmuYznI/AAAAAAAACsU/zUY9u-aruzY/IMG_5838.JPG[/IMG][/LEFT] [LEFT][IMG]https://lh6.googleusercontent.com/_-4Mmn7oWYI8/TV0eZScnYfI/AAAAAAAACsQ/TS6_3jjjO90/IMG_5834.JPG[/IMG][/LEFT] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/_-4Mmn7oWYI8/TV0eo5hki8I/AAAAAAAACsY/DYLicGJmEfU/IMG_5835.JPG[/IMG] U pani Ani: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/_-4Mmn7oWYI8/TV0e8TtgrEI/AAAAAAAACsc/Z8rdRYkLr4Q/IMG_5841.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/_-4Mmn7oWYI8/TV0g-SL8J1I/AAAAAAAACsg/Wah6p9-oyCo/IMG_5845.JPG[/IMG]
-
Tak, Wojtku :) to daje moocną motywację :). A pani Ania - zaczytując się w losach przecudnej urody baletnicy Matyldy - odkryła prawdopodobną ;) pra pra pra pra... babcię Elwirki ;) :). Siedzi sobie taka pra Elwirka na pra focie z Paryża - na wielgachnym krześle i pozuje dumnie w towarzystwie ksieżnej Krasińskiej - Romanowskiej i księcia Romanowa. Oj, podobna bardzo do naszej Elwisi :). Agusia od dzisiaj zamieszkała w dt u pani Ani. Jest CUDOWNA i... chora... Jutro postaram się założyć jej wątek. Najserdeczniej zapraszam.
-
Ja jestem za przesunięciem całości po Maliku na Dudzię. Niech ma zabezpieczenie, a zbiórka powoli się rozkręci. Mnie się bardzo, bardzo podoba to zdjęcie, na którym oblizująca się Misia leży łapkami na Maliku. A Malik - czy terrierowaty, czy samurajowaty, czy zwyczajnie pudlowaty ;) - śliczny jest :)
-
malutka Ninka zamordowana w 36godzin po adopcji!!!
salibinka replied to fufu's topic in Okrucieństwo
Zachary, rozmowy z sąsiadami były - angażowała się w to i fundacja Viva i inspektorzy KTOZ, ludzie - albo mają to gdzieś, albo priorytetem są dobrosąsiedzkie stosunki. -
Wojtku :), wyślij, proszę, dane i zdjęcie Pupila Beacie [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] - Beatka obiecała wysłać do Krakowskiej. Dzięki, Beatko:)
-
No to się dzieje :). Mocno trzymam kciuki za najlepszy dom dla Topika :)
-
U Elwirki wszystko dobrze :). Ma apetyt, je po trochu ale często. Z kotami ok., dyżurny brzuszek i "za uszkiem" - w normalnej gotowości do pieszczenia. Sunia drepta, śpi, bierze leki, wychodzi na spacerki z Panią Czesią - słowem, żadnych niespodzianek :). I tak trzymaj, malutka. I ja bardzo, bardzo dziekuję - Beatce, kochanej Pani Ani, Krzysiowi, Pani Czesi i Pani Magdzie oraz Wam - obecnym tu, na wątku :). Chyba czas zmienić tytuł :). Po Agusię pojedziemy w środę. Niestety dr Chwastowska jest na urlopie - więc plan jest taki, że najpierw na Sanocką (termin rtg) a następnie - albo krak - vet w przyszłym tygodniu i dr Chwastowska, albo - mam nadzieję szybciej - na Zapolskiej. Pani Ania już czeka na Agusię :).
-
No tak :), Elwisia ma Dom :). Zamieszkała z panią Czesią - miłości, czasu, cierpliwości i troskliwej opieki tam nie zabraknie. Pani Czesia dużo pomaga potrzebującym zwierzętom. Karmi bezdomne koty, w domu są dwie starsze kociczki - przepiękne i wspaniale zadbane. Psiaki były - odchodziły w późnym wieku. Dom spokojny i cichy - dla Elwirki to bardzo ważne. Dużo wyrozumiałości i czas dla suni. Ogromny szacunek dla zwierząt. Pragnienie pomocy. Doświadczenie. No i obok pani Magda, której bardzo za wszystko dziękuję. Elwirka - mimo dużego stresu, zwiedzała mieszkanie - nie schowała się za szafkę jak pierwszego dnia po schronisku. Pani Ania naszykowała jedzenie w słoiczkach, żeby uniknąć gwałtownych przejść. Elwirka troszkę się rozkręciła z jedzeniem i oby tak zostało mimo zmiany. Pierwsza noc w trakcie. Wierzę mocno, Elwirko, że dalej to już tylko CIEPŁA MONOTONIA i życie takie, jakie zawsze powinnaś była mieć, maleńka. Elwirka w swoim domu:
-
[quote name='andegawenka']Czy Aniś miał mieć gazetkowe ogłoszenie czy mnie już się wszystko myli?[/QUOTE] Tak, Tamara obiecała Aniczkowi ogłoszenie w Dzienniku Polskim. Widocznie jest spora kolejka - bywa. Czekamy cierpliwie, napewno się ukaże. Nastepnie myślałam i myślę o tej GW. DP bywa bardzo skuteczny, zatem myślałam o GW po nim. Andegawenko, cudny jest Twój Szaraczek. Wojtusiu, przypomnieniem tych zdjęć Martysi wzruszyłeś mnie bardzo. Na Anisia też czeka gdzieś ciepły, troskliwy, serdeczny dom, tylko musimy go odnaleźć...
-
Lesio zapadł mi jakoś szczególnie w pamięci (z dwóch wspólnych spacerów w schronisku) - kochany i urokliwy bez miary - i bardzo, bardzo się cieszę, że ma dom :). Z GK były dwa telefony. Jeden dom ma przemyśleć, drugi - to pani Czesia. Pani musiała uśpić 20 letniego ukochanego psiaka. Sama jest starsza (70 lat) i dlatego chce właśnie staruszce dać ciepły dom. Ma dwa koty. Jutro ciąg dalszy. Zadzwonię do Ciebie, Beatko, co i jak.
-
Astra jest wspaniałą suczką. Dobrze radzi sobie ze strachem, szybko go przełamuje. Szuka oparcia w człowieku. Już w połowie drogi weszła mi na kolana i wtulała się do końca przysypiając. łagodna i spokojna. Na widok kota jednak miała odruch pogoni, więc tu trzeba poobserwować. Zdjęcia nie są dobre - stres Astry plus niepogoda:
-
Przedsenne pieszczoty pani Ani - najlepiej za uszkiem i po brzuszku Śpimy Elwirka żyje sobie z taką staruszkową powagą i zadumą. Ma swój cichy, powolny świat. Dużo śpi, mało je (ale je :) i przytyła trochę), jest nieśmiałym pieszczochem i domowym dreptaczkiem ;). Państwo, którzy chcieli przyjść, nie przyszli.
-
[quote name='ala']Aniu,to raczej ja się czuję zażenowana że ciągle tego Pana fotografuję a wszyscy w koło myślą chyba, że mam coś z głową...:evil_lol:[/QUOTE] Oj, Alu :), zakrztusiłam się meliską, na myśl o fantazjach otoczenia :lol::lol::loveu:. Oboje jesteście bardzo dzielni - i Ty i Pan Zbyszek:lol: Filmik niestety ściąga mi się masakrycznie długo (mam internet - ślimaka :(). Ale będę próbować.
-
[quote name='Foksia i Dżekuś']Dzieki Salabince moje staruszki beda w niedziele wyprowadzone tak jak zwykle bo Ania obiecała przewiesc Astrunie do hoteliku Wielkie dzieki w imieniu swoim i moich staruszków[/QUOTE] Beatko :), to Tobie i pani Oli nieustajace podziękowania. Staruszki mają Ciebie a wraz z Tobą najcenniejszy dla nich czas - skarb deficytowy w schroniskowych warunkach...