Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. no no, starszna birma pokonana przez dziecię :p
  2. na pewno teraz bardziej na nim si e skupiam, ale ona jest swoja droga aspołeczna, choć zrobiła ogromne postępy odkąd jest u mnie. ona w ogóle nie lubi innych psów, boi sie obcych psów, obcych ludzi, a przyzwyczaja się długo. a że jest dominantka, to taki strachul to woda na jej młyn (zreszta sama jest tchórzem). boje sie o niego o tyle, że ona może go uszkodzić chcąc tylko skarcic. jutro wezme go do pracy,może mnie nie wyrzucą :diabloti:. ale na wigilie już go zostawię, to krócej.. niech się przyzwyczajają... agata - dzięki - jak sie mierzy psa? kiedy możemy się spotkać, bo planowałam zakup już jutro, mała bździna juz sie namarzła. mi sie tam coś jako imie podoba, w domu i tak go jakoś pewnie nazwą.
  3. posłałam po ludziach...
  4. dostałam dziś info od p. Skarbek, rozmawiała z dr sobczykiem z podlesnej, rana sie goi jak cudo, jakby był dom, to w zasadzie mógłby juz iśc. czyli nie za 10 dni, nie za 2 tygodnie, nie za 3 - tylko już. trzeba go będzie wykastroiwać, bo "ogląda się za każda spódniczką". jest bardzo przyjacielski do wszytkich stworzeń. radosny. kompletnie nie zwraca uwagi na swoje kalectwo. a teraz foty: [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/HPIM3757.jpg[/IMG] [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/HPIM3752.jpg[/IMG] [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/HPIM3748.jpg[/IMG] [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/HPIM3747.jpg[/IMG] zadowolony, co nie :loveu:?
  5. cierpliwość to ja musze miec do mojej niestabilnej psychicznie suki z syndromem zazdrości.... :shake: żal mi jej, bo ona sie niepotrzebnie spina..
  6. mam kontakt, zadzwonię, nie będziemy sie wygłupiać z pośrednikami :p. albo nmi nie mówił,a lbo z nerwów zapomniałam. aha - on jest baaaardzo wystarszony... pewnien udział ma w tym zośka, ale jakby nie był taki wylekniony wczesniej, to by się az tak nie zachowywał... żal patrzeć, choc to już koniec jego tułaczki na mrozie.
  7. bonsai, zwłaszcza ostatni akapit przypadł mi do gustu :loveu:. a ja też mam na kilka dni u siebie dziecko - mały zabiedzony szkieletorek, popatrz: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/zaglodzony-bezdomny-mini-krotkowlosy-blaga-o-dt-czy-uda-mu-sie-przezyc-swieta-127670/[/URL]
  8. własnie nie jestem pewna, mówię,szczeniora widziałam ostatnio tak dokładnie ponad 20 lat temu ( w sensie z oglądaniem dokładnym i przezywaniem jego rozwoju). wydaje mi się, ze albo się własnie wyżynają nowe, albo ma mleczne ztyłu. z przodu chyba wymienione, ale... nie wiem. pójde jutro do weta, dzień z robakami przetrzyma... tfardziel - niby, ale ja strasznie mało cierpliwa jestem i nerwowa. to jest druga strona medalu. poszlismy na spacer, nie zrobił nic, jak wiało bardziej latał niemal w charakterze balonika.... i ciagnał (ledwo czułam) do domu.. dorothy, jemu tzreba kupić ubranko. ja stoje kiepsko z kasą, ale jeśli ty też, to podzielmy sie kosztami, ok?
  9. jozin smuteczku, nie daj się.... trzymaj się, wytrzymaj.
  10. Aaaaaaa!!!!! ja już moge nic nie dostawac pod choinkę (no, może jakiś mały drobiazg, np domek dla mojego tymczasa, domek dla seniora u orphy, domek dla teresinka, domek dla parszywka, domek dla cyganka, domek dla mikiego, domek dla klamki, domek dla rudzika,......,.....,.....,..... :cunao:
  11. podkreslam, ze malagos proponuje miejsce- buda, ale jest. byle tylko diagnoza była dobra....
  12. tak mu w kiełki głębiej zajrzałam i to jeszcze młode raczej (dalej dopuszczam możliwośc pomyłki). rozwolnienia to ja mam gdzieś, nie jestem wrażliwa. moja śp. suka roznosiła po całym mieszkaniu bo nie czuła i nie widziała, ze wdeptuje. ajeszcze miałam babcię leżącą - jak mieliśmy w domu grypę zołądkową - no, chyba żadne piesek amlutki mi nie groźny. najwyrzej sie wkurzę, ze musze wstac od dogo i wycierać :evil_lol:. a wigilia u mojej siostry :eviltong:. na razie nic nie zrobił w domu, ale to jeszcze nic nie znaczy... ćwierka mu w brzuchu.. dorothy, ja nie mam wagi. ale na oko 2 kg. kości szyi, kręgosłup, miednica - wszystko na wierzchu. jutro go będe kąpać, to zobaczycie....
  13. pożegnamy się chyba z psinalem... ale w domowym zaciszu, na kocyku, nie w zimnej lecznicy. raka wątroby i ew. sledziony nie wyleczymy. nie w tym wieku, nie z takim sercem. biopsja sledziony poza tym daje ryzyko krwawienia, w końcu to worek z krwią... przepraszam, ze tak pisze prosto z mostu, ale... może obcej osobie łatwiej to napisać, niż kobix, zżytej z nim od dawna. pozegnajmy się cicho i spokojnie z tym dzielnym psem. kobix dałaś mu tyle możliwością godnych ostatnich chwil i wiem, że dasz mu też szanse godnego odejścia, nie przeciągniętego w czasie (ja niestety tak kiedys zrobiłam, do dziś dnia żałuję). jestesmy z wami. a ja siedze i płaczę, choc obok mnie siedzi uratowany dzis młodziutki szkieletorek, na którego czeka dorothy w bielsku...
  14. [quote name='Agata69']Kora nie ma Ds tylko Dt. Na razie siedzi w łazience u tej pani i myśli, że złapała pana Boga za nogi...[/quote] kora napisała, ż epo świętach do nowego zycia jedzie kora. a w łazience siedzi teraz, po sterylce... czy może cos inaczej???
  15. ciii, nie budźcie go :eviltong:. a jak wstanie ran to okaże się, że.. to nie sen :multi:
  16. COŚ JUŻ BEZPIECZNY :loveu: [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/IMG_1691.jpg[/IMG] [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/IMG_1696.jpg[/IMG] tu z moją wredna suką, do której nieopatrznie podszedł i dostał. wył tak, że w uszach mi brzęczało. ona cały czas na niego burczy, ukradła mu kostkę do dziamgania, ale on nie był zainteresowany - za wcześnie, za mały.... porównajcie sbie - zosia waży ciut ponad 9kg: [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/IMG_1705.jpg[/IMG] nie wygląda na baaardzo chudego, ale wystarczy go dotknąć. taki styropianek lżejszy od powietrza :shake: [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/IMG_1699.jpg[/IMG] przepraszam, ze dopiero teraz pisze, ale trochę z kolegami pogadaliśmy, a potem musiałam psy wyspacerować. coś dostał te wszystkie rzeczy, o których pisze dorothy i zapomnijcie o zwrotach kosztów tej akcji. chyba, że przemocą :evil_lol:. dałam mu jedzonko (z puszki, bo suche dostał dla juniorów a puszkowe normalne, ale high class i pomyslałam, że mokre lepiej. wchłonął tak, ze się niemal zadławił. za jakąś godzinkę -dwie dam mu jeszcze, co? dostał tez krople na te pchły (chc ich nie widziałam, ale sie drapie amnie zaczęło wszystk swędzieć :evil_lol:), wykropliłam całe towarzycho, bo w sumie starczyło, ale nie wiem, czy dobrze zrobiłam, bo szczeniakom poniżej 3 miesiąca nie powinno się. czy on ma poniżej? ząbki wyglądaja na częściowo zmienione, ale ja nie miałam szczeniaka od wieków, więc moge sie mylić, ale siusiaka ma takiego dziecięcego jeszcze. a nóżki dłuuugie i chudziuteńkie...:-( a uszka wielkie. i dorothy, nie wiem, jaka jest twoja sytuacja psia, ale to jest tak piekne stworzenie, że wcale się nie zdziwie jak dt bedzie ds. jest słodziuteńki całkowicie. teraz juz będzie dobrze, transport znajdzie się na pewno przecież. troche sie teraz wiije ja łóżku i stęka i pisnął dwa razy szczekliwie. jejku, mam nadzieję, że to po prstu swędzenie. dac mu pratel z następnym karmieniem, jak myslicie? Ziuta, a ty lepiej napisz, co z wypadkowym pieskiem...
  17. [quote name='elmira']Boże, a My 300km od domu. Badania mamy pełne. Tylkko starość nam dolega. matko, wprowadziłam cie wpanike, a nie ma o co. wtedy było tak, że odstawilismy leki i pies wrócił do swojej -dziadkowej - normy. a tutaj jest przeziębienie. przy starym serduszku ma prawo czuc się słabo.. [quote=elmira;11479682 Ja nie potrafię reagować spokojnie:oops: zwyłam się jak głupia. Na szczescie nie ma nowotworu. Wszystko związane z wiekiem. Jugol znalazł dom, super!!! I Maniuś z Radomia. Nie nadaję się na opiekuna psów:shake: Myslałam, ze potrafię na spokojnie przezyć chorobę Dziadziusia, ale nie. ja mam taka hipochondrię na tle zoski, ze glowa mała.... bedzie miec perację,a ja wariuję jak głupia...
  18. awaria: chudziutki cieniutki maluszek zaraz dostanie kopa na ulicę, ja mu daję tymczas do czasu znalezienia transportu do bielska, ale trzeba go na juz przewieźć z błonia do wawy. kto może? pogrzebcie po znajomych, co juz mają prezenty... ja muszę wyjść, wracam wieczorem, tel do mnie ma orpha oraz jest tutaj, razem z namiarami do osoby, która wie, dokładnie, gdzie jest piesek: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/zaglodzony-bezdomny-mini-krotkowlosy-blaga-o-dt-czy-uda-mu-sie-przezyc-swieta-127670/index3.html#post11477936"][COLOR=#000000]ZAGŁODZONY, bezdomny, MINI, krótkowłosy błaga o DT, czy uda mu się przeżyć święta?[/COLOR][/URL] BŁAGAM O POMOC W IMIENIU PIESKA. TAK MAŁO MU BRAKUJE DO BEZPIECZEŃSTWA! W BIELSKU MA NIEOGRANICZONY TYMCZAS,ALE JAK ZNIKNIE W TEJ ŚNIEŻYCY TO PO SPRAWIE - ON JEST BAAARDZO NIEUFNY!
  19. awaria: chudziutki cieniutki maluszek zaraz dostanie kopa na ulicę, ja mu daję tymczas do czasu znalezienia transportu do bielska, ale trzeba go na juz przewieźć z błonia do wawy. kto może? pogrzebcie po znajomych, co juz mają prezenty... ja muszę wyjść, wracam wieczorem, tel do mnie ma orpha oraz jest tutaj, razem z namiarami do osoby, która wie, dokładnie, gdzie jest piesek: BŁAGAM O POMOC W IMIENIU PIESKA. TAK MAŁO MU BRAKUJE DO BEZPIECZEŃSTWA! WBIELSKU MA NIEOGRANICZONY TYMCZAS,ALE JAK ZNIKNIE W TEJ ŚNIEŻYCY TO PO SPRAWIE - ON JEST BAAARDZO NIEUFNY! [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/zaglodzony-bezdomny-mini-krotkowlosy-blaga-o-dt-czy-uda-mu-sie-przezyc-swieta-127670/index3.html#post11477936[/URL]
  20. GRUBBA jedzie z wawy do mińska mazowieckiego, ale spróbuję... EDIT: zadzwoniłam, nie odbiera, nagrałam się. ja naprawde muszę wyjść!!
  21. wyjasniłam, ale to niewiele zmieniło. ziutka siedzi na powstańców i potrwa to jeszcze długo. ja moge psa wziąć, ale nie ma takiej siły,żebym pojechała po niego. co więcej, muszę wyjść i będę w domu ok 21.30. pies dostanie kopa tak czy siak, ponoc nie wchodzi w grę nocleg w garażu, ba nawet kilka godzin zwłoki. jedyne wyjscie: szukajcie transportu z błonia do wawy, do mnie (al. waszyngtona). kontakt z ziutką telefoniczny, ona wie, gdzie jest pies: 603 837 761 mój tel: 507 47 62 39
  22. to jak jesteśmy w temacie bardziej strasznym, to proszę - zosia jako alice cooper :smhair2: : [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/IMG_0176.jpg[/IMG] o, a tu skromnie oryginał :turn-l: [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/images.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...