Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. betta, dzięki. jakos w grudniu trzeba sie będzie wybrac z wizytą :-). dwa razy planowałam ją poznać i niestety nic z tego nie wyszło. [B]słuchajcie, dziewczyny, potrzebuje bardzo pomocy![/B] u mnie w podpisie jest link, pies został porzucony (sierota emigracyjna)[B] i mieszka w suterynie, całkiem sam!!! [/B]2 x dziennie karmiony i chwila spaceru! [B]młody psiak, ktory do tej pory miał dom. jaki to dla niego musi byc szok, nie umiem sobie wyobrazić.[/B] nie wiem, ile czasu te panie wytrzymają, trzeba mu znaleźc jakies miejsce!!!
  2. w tej sytuacji nie ma co zawracac głowy sąsiadowi. ani temu drugiemu domkowi (ale to na razie, bo potem facetowi przyda sie towarzystwo jakiegos wesołka - dogoterapia). li, w sumie ja też zrozumiałam, co napisałas, ale potem faktycznie stweirdziłam, ze dziwne, ze ztrozumiałam ;-). jakie szukanie transportu? o ile pamietam była propozycja pojechania z rudka pociagiem? ja jade do poznania, ale 26, więc za późno. [B]słuchajcie, dziewczyny, potrzebuje bardzo pomocy w jednym przypadku!!![/B] u mnie w podpisie jest link, pies został porzucony (sierota emigracyjna)[B] i mieszka w suterynie, całkiem sam!!! [/B]2 x dziennie karmiony i chwila spaceru! [B]młody psiak, ktory do tej pory miał dom. jaki to dla niego musi byc szok, nie umiem sobie wyobrazić.[/B] nie wiem, ile czasu te panie wytrzymają, trzeba mu znaleźc jakies miejsce!!!
  3. [COLOR=#ff0000][B]13 CZERWCA 2014: dziś w nocy sms od Brzózki - PANI TIGERA MIAŁA WYLEW! [/B][/COLOR][B]Została znaleziona nieprzytomna na chodniku, była wtedy z Tigerem i on został odłowiony i odwieziony do schronu. Szczęście w nieszczęściu, że Aga, pani Tigera, ma takich znajomych, co to do schronu pojechali i Tigera niemal siłą wydarli. Pies jest u nich. Brzózka jest w kontakcie ze znajomymi Agi, w weekend dowie się więcej, bo jedzie do szpitala. TYMCZASEM PILNIE POTRZEBNE WSPARCIE: KARMA, ANTYKLESZCZ I TABLETKI NA ODROBACZENIE PO SCHRONIE, NA WSZELKI. BARDZO PROSIMY WAS O POMOC! [/B]Dostałam zgłoszenie, załamka.... [FONT=Verdana]Dotychczasowy właściciel Taigera wyjechał na min. 4 lata i niestety nie przejmuje się pieskiem :(. [B]Taiger od dwóch tygodni mieszka sam w suterenie :angryy:[/B], dwie osoby (starsza pani i kobieta w zaawansowanej ciąży) wychodzą z nim na zmianę na spacery, poza tym [SIZE=4][COLOR=red][B]Taiger jest dniami i nocami sam[/B][/COLOR][/SIZE] . [/FONT] [FONT=Verdana]Tymczasowe opiekunki były z nim u weterynarza zaszczepiły na wszystko i odrobaczyły. Na życzenie nowego domu zobowiązują się wykastrować Taigera na własny koszt, nie zrobiły tego do tej pory, ponieważ po kastracji trzeba z nim być, a to niemożliwe![/FONT] [FONT=Verdana][B][COLOR=red]Bardzo prosimy o pomoc, nowy dom dla porzuconego Taigera, zamkniętego samotnie w suterenie, widzącego człowieka dwa razy dziennie przez kilka chwil![/COLOR][/B][/FONT] [FONT=Verdana]Taiger:[/FONT] [FONT=Verdana]Ma około 2 lat , waży 20 kg[/FONT] [FONT=Verdana]Jest bardzo żywy okaz ZDROWIA!! , radosny i życzliwy dla innych stworzeń ludzi i dzieci , nie jest agresywny, bardzo szybko się przywiązuje, Cały czas chce się bawić , ale też pamiętajmy, ze to młody, nie wybiegany, zostawiony samotnie pies, rozpiera go nie tylko młodośc, ale i nadmiar energii. Nie lubi słodyczy ,żadnych ciasteczek. Niestety nikt go nawet nie nauczył jedzenia gotowanego mięsa, tylko żywi się suchym jedzeniem, ale to da się zmienić :). nie lubi chodzić w kagańcu , skacze na przywitanie i ciągnie na smyczy (pewnie z braku nauki i z totalnego niewybiegania i nudy).[/FONT] [FONT=Verdana]Patrzcie, to sliczny psiak, nawet chyba w typie jakiejś rasy (??), młode to to, trzeba go ratować!![/FONT] [FONT=Verdana]nie wiem, ile babki wytrzymają, znaim chłopak pójdzie do schronu. nie chcą go oddawać do schronu, ale wiecie, ile może trwac taka sytuacja?[/FONT] [FONT=Verdana][B]jak sobie pomyślę, wjakim stanie psychicznym jest pies zamkniety samotnie cały czas, to mnie skręca..... :-([/B] [/FONT] [FONT=Verdana][IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/SAM_0023.jpg[/IMG][/FONT] [FONT=Verdana][IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/SAM_0024.jpg[/IMG][/FONT] [FONT=Verdana][IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/SAM_0025.jpg[/IMG][/FONT] [FONT=Verdana][IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/SAM_0027.jpg[/IMG][/FONT]
  4. [quote name='Agmarek'][B]Jasza [/B]jak Ty kochana nie widzisz zmian u Misi, to...czas udać się do okulisty :evil_lol: Śliczna mordusia :loveu:[/QUOTE] dokładnie tak, i nie wiem, czy nie jest za późno :diabloti:
  5. chętnego z łapka macie, więc dopóki nie wykombinuje sie miejsca, to tzreba raz na dwa dni jeździć, dokarmiac i patrzec, czy podejście mu się zmienia. afajnie byłoby też zostawić w jakiejs folii kartkę do osoby, która dokarmia z prosba o kontakt. może da sie jakos połączyc wysiłki.
  6. sa rzeczy gorsze od przerzucania, a akurat te dwa domy juz zna! a jaka u pana niepewnośc? tzn że nie wiadomo, ile on by mógł ja trzymac? to jasne, wtakim razie odpada. ja rzuciłam ten pomysł, jeśli oprócz tego wyjazdu na kilka dni pan nie miałby nic przeciwko być dt. widze, ze mu służy, ze mu się podoba, spacery kilka godzin, stąd pytanie. ale to i tak dywagacje, dopóki li się nie wypowie, czy taka sytuacja wchodzi w ogóle w grę
  7. tak, dostałam, choc bez informacji o zaawansowaniu rozpoczetych "procedur paszportowych" ;-). własnie płodze mejla. mieszko reaguje na imię. zatem ani nie jest głuchy, ani głupi. wspina się skubany przy siatce, ale reaguje na odwołanie z tej siatki.
  8. nie, no te kilka dni to się cos wymysli. inaczej szukac dt niezdeterminowane zcasowo,a inaczej na tydzień. wiemy, z epan sąsiad na stałe rudej nie weźmie,a le na tymczas bezterminowy? jak tam, li, to tez odpada?
  9. niech go ala nie bierze do siebie. uważam, ze lepiej mu będzie, jak bedzie dokarmiany w rurze, zanim nie znajdziemy mu jakiegos miejsca. sorry, taka jest prawda.od ali już nie wyjdzie za chiny ludowe.
  10. betta, znam cię, na pewno gadałas z nowymi ludźmi pusi - weź nie bądź taka, napisz coś!!!!!
  11. 10latka nie ma sensu im wysyłać nawet.... :-(
  12. wysłałam mejla do p. wilk i obaczymy.
  13. a nie istnieje szansa, zeby rudka po powrocie pana sąsiada z wyjazdu znów u niego tymczasowała?
  14. murka, własnie, działaja leki??
  15. znieczulica wśród wiewiórek jest straszna, ja to wiem. a najlepiej wie to moja terierowata zosia. cały czas próbuje wiewóry nauczyć jakichs uczuć, jakiejs empatii. nic, zero, nul. malgos, apmiętasz, jak ta wiewióra wyglądała? tego nie mozna puścic płazem!!!! trzymamy kciuki za rehabilitację, dzieki za pomyslne wieści o demi. dalje nie wiem, jak sie operuje ryby, żeby sie nie udusiły....
  16. faworek odpada, ma być jasny (b. wazny warunek, wręcz biały lub kremowy, choc może być w łatki) i najlepiej kudłaty, ale mż ebyć półdługa sierść. troche krótkich wysłałam, ale jasny musi być koinecznie, bo babcia ma problemy ze wzrokiem. no juz nie ten.... najchetniej to chciałabym fakty o tych pieskach, wiek, wielkość, czystość itd. zazwyczaj to jest na stronie canisu. [B]edit:[/B] dyzio nie ma wieku podanego. ale pewnie jakis kilkulatek? czy moze ponad 10?
  17. tak, możliwe, bo z kanady wyjechała,w polsce siedzi przecież ;-). można sprawdzić na fejsbuku, kieyd użytkownik ył dostepny>? będziemy miec jasność. no i czekamy na dominikę.
  18. dyzio i nana - czy sa do adopcji? ogłoszenia nieaktywne, więc nie wiem, a szukam małego (tak do kolan) pieska dla babci, więc przytulaka, spokojnego, ogarnietgeo z czystościa i ew. podstawy smyczy. i nie moze niecierpiec dzieci, bo to dom niby wielorodzinny, babcia mieszka w oddzielnym mieszkaniu, ale to wszystko rodzina i wspólne podwórko. dzis będe wysyłac im propozycje.
  19. a kto to wie, byli karmieni z ręki i jak zjedli, to blacky sę rzucil. od tej pory miesio leży sobie wkuchni, ablacky chamidło rozwalony w przejściu,w duzym pokoju.... ;-). będzie dobrze, jakos mi to dobrze wygląda. zośka z lisiem eż sie kłocą raz na jakiś czas, a sztama i tak jest. dzis miesio idzie do lekarza, szczepienie i ogląd.
  20. anita, akto to jest Dominika Wilk? mamy do niej namiary? ta osoba, która na już chciała psa do rodziców. lub ew, do siebie, do usa, nie odpwiedziała na mejla. tzreba psa stamtąd zabrać, mamy jak, Ania1032 może, ale musimy miec GDZIE.
  21. Ten piesek mieszka przy ruchliwej drodze w rowie w betonowej rurze . Zbliża się zima on tam zamarznie :-(. Jest nieufny , chowa się w srodku rury i warczy , szczeka ... ze strachu . Jezdze codziennie , daję mu jeśc i pić , ale nie mam pomysłu jak go stamtąd wyciągnąc i gdzie go ewentualnie ulokować :shake:. Mam pomysł zeby go na sedalin wyjąc , ale jest ryzyko ze wejdzie głębo w rurę i nie wyciągnę go stamtąd ..a jak sie obudzi wyjdzie na ulice i go samochód zabije ..z oswojeniem tez nie bedzie łatwo . Potrzebuję pomocy bo piesek zostanie tam na zimę , a napewno jej nie przeżyje :placz: Maluch jest płci męskiej ( na 90 proc.) jest niedużych rozmiarów , udało mi sie zrobic mu jedno zdjęcie , w zasadzie jego głowy . [IMG]http://images47.fotosik.pl/360/9c66ef33cb478212.jpg[/IMG] Tel . do mnie 0-514-706-031 Norek ma szanse na Hotel potrzebne są deklaracje . Wspomóc malucha postanowili : [COLOR=red][B]Deklaracje stałe :[/B][/COLOR] -Sleepingbyday-5 zł -Gabat-10 zł -Szarotka-5 zł - Awit-5 zł - AnnaA- 10 zł -yumanii- 10 zł -Firma T-SOFT- 200 zł [COLOR=blue]Deklaracje stałe : 245 zł [/COLOR] [B][COLOR=red]Deklaracje jednorazowe:[/COLOR][/B] - Wellington-100 zł - jednorazowo - mtf zalesie30 zł jednorazowo - Toyota- 20 zł [COLOR=blue]Deklaracje jednorazowe-150 zł [/COLOR]
  22. to co, rozglądamy sie powoli? trzebaby ostatniej szansie powiedziec o naszym chytrym planie. no i oczywiscie przemyśleć, ktos ma jakies uwagi, komentarze?
  23. w doopach się poprzewracało, dzieci w etopii gloduja, aci operuja gołębie... skandal!
  24. dzwoniłam dziś, wsio ok. a potem dzowniła p. ewa, że się spięli, blacky złapał miesia za paszczu i puścić nie chciał. troche się tym zestresowała, ale moim zdaniem nie ma czym. oczywiście to sie moze przerodzić awaferę międzynarodową ;-), ale nie musi, no i poza tą jedna jazdą było ok, nawet sami zostali. blacky jest w sziku, ma współlokatora, obydwa z jajami, musza sie dotrzeć.
×
×
  • Create New...