Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. szczerze mówiąc najchętniej pojechałabym do niej z mshume, ktora lepiej i bardziej obrazowo niż ja mogłaby opisać wydatki i niebezpieczeństwa związane z olaniem opieki nad włosem bolońskim. zobaczyłybyśmy, czy rozczesała te dredy, kótre sunia miała. no i na żywo pogadałabym o sterylce, bo moim ona się zgodzi, tylko, że nie opłaci.
  2. powiem ci szczerze, ze mi też się to wydaje dziwne. spreawdzałam dwa razy, przez wyszukiwarkę też, trzeci raz nie miałam czasu, ale jeszcze sprawdzę, bo sama podejrzewam błąd.
  3. brawurka, alarm odwołany. nie zrozumiałysmy się z panią, ja pytałam, ile szczeniaków zostało oprócz zamówionego, a ona rozumiała, ile w ogóle - w efekcie okazało się, ze został już tylko jeden samczyk, ktorego chce jakaś pani z willą, ale do czwartku nie jest to na 100%. będę w czwartek sie dowiadywać, czy ten szczeniak w efekcie też znalazł dom. także na razie nie musimy się nigdzie spieszyć. co do bolonki, to, hmmm. mshume, zapchana masz skrzynkę.
  4. ok, podsumowanie za ostatnie miesiące: weterynarz w sumie wyniósł - 230 zł z bazarku mgie było 200zł, zapasu tzw kastracyjnego mieliśmy 50zł, zatem zostało 20 zł. te dwadzieścia złotych, za waszym pozwoleniem, chciałabym przeznaczyć na zaległości karmowe rurencjusza. wpłaty: regularnie za każdy miesiąc przychodzą od Awit, AnnyA, czasem od auraa i katarzyny09. od kkasiiir mam 2 wpłaty. Szarotka, ostatni przelew od ciebie przyszedł za sierpień! może sprawdź sprawę? przyznaję, mogłam cos przegapić, jestem po mega zatruciu i nie kontaktuje za bardzo, ale 2 razy sprawdzałam... AnnaA wpłąciła łącznie do kwietnia 2012.
  5. słuchajcie, ten szczeniak ma dwa miesiące, spoko będzie. i dokładnie, dwa psy to prawie to samo, co jeden, a i tak jak zaraz będziecie mieli dziecko, to będziecie mieli mega zmiane w zyciu i będzie ciężej przez jakiś czas. pomyśl sobie wtedy, ze jest taka jedna dogomaniaczka, która ma male mieszkanko, a w nim dwie nastoletnie córki, 5 kotó, 3 psy, w tym dwa haszczaki i kilkumiesięczne dziecko. i zadowolona :-) brawurka, możemy się umówić i na jutro, wysłam ci mój nr telefonu na pw, jka będziecie już w wawie, i będziecie miec siły podjechać na grochów, to dzwoń.
  6. dziewczyny, bazarek kolczykowy ruszyl z mi8ejsca, ale wolałabym więcej ruchu na nim - proszę,powysyłajcie jeszcze dziś info o bazarku do swoich znajomych, an pewno nie wszyscy nam się pokrywają!
  7. owszem, ale co zrobisz? co więcej za kilka lat, o te kilka lat starsza sunia, będzie pewnie szukała domu. życzę jej wszystkiego naj, tej babce, a co więcej rozumiem niechęc do oddania psa, w końcu wiemy, jak silne jest przywiązanie do psa, no nie. niemniej jednak wolałabym,żeby przywiązała się do psa z krótką sierścią, wykastrowanego samca, tańszego w obsłudze. ot co. wiadomo, kurczę, schron jest gorszy od nawet bardzo biednego domu.
  8. pokazałam szylkretki jednej osobie, która szuka kota. co prawda rudego, ale może, może?
  9. mam njusy. podobno 2 suczki jż w domach, jeden chłopczyk ma zaklepany dom, ale dzis będzie się babka dowiadywać. został by jeden chłopczyk do ogarnięcia. bedę z nia dziś rozmawiać po południu. brawurka, jeśli wzięcie szczeniaka nadal aktualne, to kiedy mogłybyśmy się umówić i tam podjechać? to jest na grochowie, niedaleko placu szembeka i grochowskiej. pani nie chce oddać bolonki....
  10. ofszem, samochód by się zdał..... popytam w rodzinie w kwestii pozyczenia fury w weekend.
  11. mopsica sobie leży, a koty błyskają okami ;-). widać, ze się jej nie boją, super się dogadały chyba, nie?
  12. ludzie, dziękuję, w najbliższych dniach ogarnę rozliczenia rurkowe.
  13. ha, o ile pamiętam, to gubisz ostatnio rózne rzeczy namiętnie po tych ciemnych lasach.....
  14. jeja, 800 za sterylkę? przeginaja ostro. powołanie leży i kwiczy.
  15. brawurka, dizeki! szczeniaki już samodzielne, jedza karmę. jutro będę dzownić do tej babki (teraz może być za póxno) i wypytam o sytuację - byc moze jużjakies domy się zgłosliły? jeśli możesz wziąć jednego szczeniaki, to super! zawsze któregos wypchniemy do normalnego domu. dam zanć, co i jak. wybaczcie, ale naprawde ledwo zyję, stąd tak wolno to wszystko idzie.
  16. sluchajcie- faktycznie jestem na wyjeździe, szkolimy służby policyjne, hihi, całe dwa dni, a chlopaki twarde są - po dniu pracy nalezy rozpracować używki (legalne). zatem nie jestm za bardzo przytomna, a jutro (tzn dziś) jeszce czeka nas kolejny dzien szkolenia i droga powrotna do wawy (abra, jestem w okolicach góry, gdzie mieszkał kajko - więc wiesz, jaka mnie droga czeka.....). anyway - nie mialam kiedy zadzownić do tej babki, serio, pomijając cały dzień szkolenia, to neiustannie byłam w kontakcie z biurem, bo oprócvz tej delegacji mam mega dużo pracy, która akurat jest z terminem końcowym nieprzekraczalnym, dosłownie,a nie na niby, więc naparwde ledwo dycham, a podczas przerw zalatwialam sprawy pracowe.... . choc praca bardzo fajna i ciekawa, ale po prostu szczyt nawarstwienia (że co?) róznych obowiązków mam i na jedzenie czasu mi brakuje nawet (a jeść lubiem).... to raz. dwa. suni nie można zabrać, a zostawić babce szczeniaki 8tygodniowe! więc sunia, jeśli nawet babka sie zgodzi ją oddać, potrzebuje dt z miejscem na szczeniaki! mshume pisze, ze nie da rady. więc - czy szczeniaki, mają ew. miejsce razem sunią, jkaby co? czy ew. czekamy, aż się szczeniaki rozejdą? abra, ci ludzie od ciebie nie dzownili.... musze iśc spac, bo nietrzeźwa jestem ajednak kilka słów musze powiedzieć jutro słuchaczom, nawet, jeśli sami będą ledwo ciepli....
  17. a, bo na fotel i z fotela na parapet. ten lufcik otwierany jest do góry i nie taki szeroki zaraz, więc na zimno rozpatrując - niebezpieczeństwo było, ale nie jakieś mega. niemniej jednka było,a ja dostałam zawalu. ale co tam, jeden zawał mniej, jeden więcej w trakcie tygodnia, phi......
  18. wysyłajcie do kogo się da PW z linkiem do bazarku. ja swoim znajomym wysłalam, ale każdy się w innym zestawie wątków i ludzi porusza, warto tak rozsylać...
  19. napisałam, napisałam - jestem teraz mega, mega zajęta, ale co tam sie da, to robię. najważniejsze - przekonać babkę, żeby oddała sunię i znaleźć domy dla szczeniaków. jestem tak z doskoku, a poza tym - będę próbowała namówić babke na oddanie suni-ale musze mieć na to chwilę czasu i spokój dookoła, a zachrzan i sajgon mam. może uda mi się po południu...
  20. astra, suka znaleziona ze dwa miesiące temu przez kobietę, która nie ma co do garnka włozyć. ja sunię widziałam przez pół godziny. w tym czasie nie szczekała, nie chciała mnie gryźć, bawiła sie ze swoimi dziećmi. wierz mi, czy ona ma sierść w typie włosa, czy uczula, czy nie - nie ma szans na sprawdzenie tego inaczej, niż przez doświadczenie zyciowe ;-). sunia jest, jak mniemam, wielkości bolończyka, ale czy dokładnie? cholera wie, ja się nie znam. dla mnie to mala psina, mniejsza od mojej suczy, która waży 9 kg. sunia może waży 6? nie wiem.... equus, napisze do mshume, dzięki!
×
×
  • Create New...