-
Posts
23762 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by sleepingbyday
-
ŚLEDZIK wróci do schroniska :( Wykruszyły się deklaracje
sleepingbyday replied to ostatniaszansa's topic in Już w nowym domu
co do finansów śledzika, namawiam babeczki na rozsylanie zaproszeń na pw do zajrzenia na bazarek z fantami na rzecz śledzika. jutro bazarek się kończy, ja wysłałam do swoich znajomych z róznych wątków, ale namawiam, zeby kto może, zrobił to. 5 minut, kilka pw do kilku osób. wiem z doświadczenia, że takie pw naprawde działają, przychody z bazarków powiekszają się najczęściej. [url]http://www.dogomania.pl/threads/218585-BI%C5%BBUTKI-%C5%9ALICZNE-BI%C5%BBUTKI-NIETYPOWE_-dla-pechowca-%C5%9Aledzika-z-Ostatniej-Szansy_do-6.12[/url] -
mshume, ty uparcie mnie nie rozumiesz ;-). ja nie postuluję zostawienia babce suni, "bo babeczka taka biedna i dobra". ja naprawdę jestem mizantropem i nie zajmuje się pomaganiem ludziom tylko pomaganiem psom i to jest mój obowiązek. i sunia - perspektywicznie oraz patrząc na realne, nawet mozliwości kilkuletnie pani - nie jest bezpieczna, ze względu na duże wymogi pielęgnacyjne. pies zkrótkim włosiem, wymagający karmienia i szczepień, miałby dom. biedny, ale porównując z takim paluchem, nie ma dyskusji, co jest lepsze - dom jest lepszy. ale cały czas podkreślam, że my nie mamy do czynienia z dręczycielem, tylko z wykluczoną i bezbronną przez to kobietą, której jakieś laski młode, wygadane i w samochodach, tłumaczą, że ona nie nadaje się na opiekunkę psów z przyczyn finansowych. to jest niefajne i nie chciałabym tego kiedys uslyszeć od nikogo. niezależnie od tego, że naprawde ludzie mnie nie interesują, nie oznacza to braku szacunku dla tych, którzy są dobrzy, ale tez i w jakiś sposób bezbronni. my mamy obowiązek rozwiązać tę sprawę na korzyść psa, ale z poszanowaniem dla każdego zainteresowanego zwierzęcia, dwu czy czteronożnego. po prostu musimy zrobić tak, żeby nie skrzywdzić uczuć tej babeczki. kurcze, musimy takie wysiłki czynić, jeśli chcemy wśród społeczeństwa sprzymierzeńców.
-
volończyk, maltańczyk, jedna cholera... wsensie wymogw pielęgnacyjnych. naparwde starałysmy się jka tylko się dało przekonać babeczkę. ona zdaje się rozumieć, ale na samym poczatku tez zdawala się rozumiec, a cały czas chce sunie mieć, ma nadzieję na zarobienie kasy (wyparcie biorąc pod uwagę jej zaległości dwuletnie w czynszu i komornika na rencie). ważne jest, zebyście zrozumieli, babka ma serce po właściwej stronie, sama bez pomocy trobiła wszystko, co potrzeba przy znalezieniu psa. no i związała się emocjonalnie. trudno takiej soobuie powiedzieć bierzemy psa i cześć. szkoda, ze nie znalazła jakiegoś krotkowłosego psiaka. naprawde nie wiem, jak teraz działać... nie chcę tej kobiety skrzywdzić wiecej, niz to konieczne (rozstanie z psem będzie krzywdą)
-
no dobra, Aga się zdenerwowała, rozumiem, ja też mam czasem problemy z nadinterpretacją tego, co ludzie piszą (nie widzimy mimiki, nie slyszymy tonu). ale już wyjasnienie wzajemne poszło, także nie ma co kruszyc kopii o nieistniejący problem. żeby wam tylko niesmak nie pozostał! to ważne! moim zdaniem ważniejszy jest problem bazarku dla malinki ;-), bo bazarek naprawdę potrzebuje 5 minut waszej uwagi, przez wyslanie pw z zaproszeniem do różnych znajomych z róznych wątkow. dziś ostatni dzień, proszę was roześlijcie, gdzie się da. z doświadczenia wiem, że to ma naprawdę wpływ na przychody z bazarku! [url]http://www.dogomania.pl/threads/218589-Afryka-Bliski-i-Daleki-Wsch%C3%B3d-%C5%9Ar%C3%B3dziemnomorze_-orygina%C5%82y-dla-Malinki-do-7.12[/url]
-
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
sleepingbyday replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
dobre wieści. i to bardzo dobre. czekamy an fotki chestera z ds :-) -
warunki sie nie zmieniły, sunia jest zadredzona, uszy ma wciąż chore, oczy zasyfiałe. jest w bardzo dobrej kondycji psychicznej, to fakt, ale czesanie szczotka po wierzchu nie usunie dredów przy skórze. intensywnie namawiałysmy z abrą na oddanie suczki, roztaczając przed panią wachlarz możliwych konsekwencji dla zdrowia psa i portfela pani, na każdy mo żliwy spsób. ale czy to cos da? maluszek zadowolony, taki szorściak, ładny psiaczek, szczeniak jak szczeniak. fotki robiła abra, jak jej internet podoła, to dziś wstawi. spotkałysmy tam magdę z vivy - od kotów oraz dziewczynę tam mieszkającą, kóra chce wyłapac kilkanaście dzikich kotów na sterylki (rozmnożyly się masakrycznie),a le potzrebuje pomocy osób, które się znają na kotach, miejsc do sterylki no i dt dla kociaków, bo jest tam kilka małych. niezła jazda była.
-
feromony nie muszą być konsultowane z behawiorysta, to nie sa psychotropy, nie sa to silne środki.
-
hej! maxi ma maly ogonek, nie pamiętam, czy straciła keidyś, czy taka dziwna się urodziła. stawiam na to pierwsze. powiem ci, że podobno jedna pani jej nie zaadoptowała przez ten ogonek. zrobiło mi sie mag przykro, bo jeśli kto,s chce widzieć merdanie, to przeciez dupka cała chodzi i ten dzynks na końcu maxi też chodzi ;-). co do zdjęcia, na którym widac dokładnie jej wielkość, to znalazłam takie fotki. powiem jeszcze, że ten chłopak przy maxi to rurek, którego wielkość i sylwetka jest takiego typowego burka do półłydki, a długiego. moze to coś powie? maxi jest wysmukła, drobnokoścista, jest też taka pchełką skaczącą i energiczną. na moje okko pani w dt ją przekarmia, ale niewielka nadwaga jest do usunięcia. [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/P180611_1605_03.jpg[/IMG] [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/P180611_1602_01.jpg[/IMG] a tu jeszcze maxi patrząca na proszącego rurka :-) [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/P180611_1605.jpg[/IMG] jakieś foty maxu mogę jeszcze wysłać. nie wiesz nawet, jaką nadzieję we mnie wzbudziaś. to napraawdę słodki psiak, a już straciłam jakikolwiek optymizm no i teraz mi ciśnienei skoczyło.... aha, jeszcze mi się przypomniało - maxi jest ze schroniska ostatnia szansa, które ma intensywne kontakty z jedna niemiecką fundacją - nie pamiętam nazwy. więc i transporty się zdarzają no i kontakt też jest po stronie niemieckiej.
-
o matko, to brzmi jak maxi. z boguszyc, wyciągnięta ze schronu gdzie nie miała łatwego zycia, bałą się ludzi, przerażona łaziła po ścianach, bala się własnego cienia,. teraz jest już "normalna", a nawet zawadiacka ;-). jest w domu tymczasowym i to już bardzo długo, cholera. jest drobniutka, taka wiesz, z cienkimi kostkami, długimi przez to nogami i wysokości ok kolana, jasne, że zależy, czyjego ;-). Wysokiemu facetopwi to moze do pół łydki sięgać ;-\0. myslę, ze waży z 8-9 kg, drobinka taka. Maxi jest oczywiście po sterylizacji. Mieszka z innymi psami w domku z ogrodem, na smyczy chodzi ( a troche to potrwało). Jeśli chodzi o konie, to wiadomo, tego towarzystwa trzeba będzie maxi nauczyć. jeśli maxi spodoba się, będę przeszczęsliwa. ona ma jakiegoś pecha, nikt się nią nie interesuje, a jest śliczna, ma przecudowna minę aniołka, sierść taką dłuższą niż krótką, na pierwszy rzut oka może burą, ale tak naprawdę balejaż ciepłych brązów na niej jest prześliczny, wyjątkowy, zwłaszcza na pyszczku! przeszła niesamowitą psychiczna metamorfozę. jest też w odpowiednim wieku :-) tutaj wątek: [url]http://www.dogomania.pl/threads/200404-Maxi-psie-strachaj%C5%82o-z-boguszyc-w-dt.-Jej-wzrok-topi-stal[/url]. fotki: [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/midi5.jpg[/IMG] [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/midi.jpg[/IMG] [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/maxi3.jpg[/IMG] [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/maxi2.jpg[/IMG] [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/maxi1.jpg[/IMG] Maxi jest w dt pod warszawą.
-
a moze feromony by pomogły?
-
Dwie boskie szylkretki szukają domów!
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
mam nowe fotki sióstr, proszę, patrzcie i podziwiajcie: dziewczyny razem: [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/siostry.jpg[/IMG] To jest Plamka: [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/Plamka1.jpg[/IMG] a to jest Pestka: [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/Pestka2.jpg[/IMG] tutaj Pestka w odsłonie demonicznej ;-) [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/Pestka.jpg[/IMG] z ogłoszenia: Siostry urodziły się w lipcu 2011. Pestka jest oswojona, Plamka trochę mniej, ale w domu szybko będą słodkimi, rozbrykanymi kociakami. Siostry mogą być adoptowane razem lub oddzielnie. Szukamy dla nich domu nie wychodzącego. Kotki, po osiągnięciu odpowiedniego wieku, zostaną wysterylizowane na koszt Fundacji, z którą zostanie podpisana umowa adopcyjna. Kontakt w sprawie adopcji: Wanda, tel. 605 203 424 -
QUEENIE nie żyje..... :-(
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
przypominam boguszycką Queenie... [*] -
słyszałam, że niektórzy ludzie uważają, ze jorki to psy, które nie powinny wychodzić na dwór. ciekawa jestem ile jorków żyje zamkniętych na stałe w mieszkaniach jak Kaspar Hauser i robi do kuwety
-
ŚLEDZIK wróci do schroniska :( Wykruszyły się deklaracje
sleepingbyday replied to ostatniaszansa's topic in Już w nowym domu
zwierzę nie jest rzeczą zrobiło z kontem tak, ze przez dłuższy czas mieli dwa numery konta. nie wiem, czy wciąż nie mają. ale trzeba biafry spytac, czy zadziałało. zmiana konta była też podyktowana lepszymi warunkami finansowymi. -
no i sam siebie podrywa ;-)
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
sleepingbyday replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
jako dziecko leczyłam swoją sukę, min dentystycznie. macalam jej zęby i udawałam, że czyszczę, czy coś (ale nie pamiętam czym). generalnie była pacjentem.. Ze mnie nie dziabnęła kiedyś w końcu to tzreba przypisac tylko jej mądrości i cierpliwości, bo nie moim pomysłom na uprzykrzanie psu zycia.... :-). a dzieci nie lubiła. no, ale ja swoja byłam. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
sleepingbyday replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
z tego, co pamiętam, starszenie atrapą podpada pod paragraf. -
cześć! słodka jest! zaraz zaglądam do tego małego, kytóry wygląda jak rodzina gajki. z sikaniem - nauczy się, mam nadzieję. ale to tak mało czasu minęło, przeciez ona was jeszcze nie zna, jeszcze nie jest do końca zadomowiona. sa inne psy, to jej pokażą, udowodnią, co to znaczy dobry dom i jak się pies wtakim porządnie zachowuje.