bo wojciech jest wieloletnim rezydentem przytuliska łomiankowego (bardzo dobrzy ludzie to prowadzą) i jako senior,w dodatku o przemiłym charakterze, jest tam rozpieszczany. a że wiek juz swój ma, na jedno oko nie widzi, stawy tez nie te, co dawniej, to rezyduje w domu pani Danki.
i dlatego mysle, że tylko mega super domek dostał by go na stałe i tylko w okolicach wawy - żeby nie robić psiakowi wody z mózgu.
a jeśli dostanie nagrodę, to chętnie się podzieli z innymi podopiecznymi przytuliska. łomianki mają dwie takie osoby, ktore zbierają wszystkie psy wyrzucone na wylotówce gdańskiej psy, zagubione itd.
kiedyś ganiałyśmy nawet lisa z policją, żeby go do kampinosu odstawić.