No i pierwszy spacerek za nami.Reda zrobiła co trzeba,a na smyczy chodzi tak,jakby się na niej urodziła.Ona kocha cały świat - wybawiła się z przechodzącymi dzieciakami,na widok każdego,nawet ujadającego psa odlatywała na ogonie.
Ale żeby nie było tak różowwo,to jest też pewien mankament.....
Psa stróżującego to się z niej nie zrobi :evil_lol: