ja jestem tak wkurz....że nawet nic nie pisałam jak można tak podejśc do wizyty poadopcyjnej, jestem bardzo rozczarowana, myślałam, że Frotkę stać na coś wiecej, na to dogomaniackie minimum czyli zdanie relacji na wątku i choć 1 fotkę nawet komórką, jednak powiedzenie, że najlepiej coś wychodzi jak to zrobisz sam, potwierdza się