sasiadka kupila sobie "yorka rasowego" dala 1000zł :scared:
tlumacze jej ze rasowy= rodowodowy a ta ze nie bo to rasowa sunia jest tylko ze bez rodowodu :huh:
Baba wie lepiej przeciez wiec co ja sie bede meczyla jej wytlumaczyc, jeszcze sie sprzeczla ze yorki to sa misie do przytulania.. boje sie juz pytac o sterylizacje jej :shake:
czy tacy ludzie kiedys beda madrzejsi?!!?
Czy mamy jakies plakaty o sterylizacji zwierzat, ulotki?!?! moze bym jej pokazała i by cos to dało?!