Jump to content
Dogomania

Betbet

Members
  • Posts

    6276
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Betbet

  1. wyjątkowo wyjątkowq piesek szuka wyjątkowo ciepłego domu, wyjątkowo szybkoooo
  2. Pyń przy doopalu wygrał hehehe, fantastik zdjęcia:-)
  3. Laluś do góryyyyyyyyyyyyy!!!!!!!!!!
  4. hopaj pudelczaku mały, hopaj do góry, może ktos Cie wypatrzy...
  5. nie wygłupiaj się Timon i nie spadaj...do góry z ranaaaa
  6. Gromit do góry, do góry czas na Ciebie kochany
  7. hej Falko dawaj doooopeczke z rana podnosimy troche do góry
  8. Koko zimaaa idzie nie wygłupiaj się!!!!!!!!
  9. Koko kochanie, gdzie jest Twój dom? rąbek dywanu chociaż przesiaknięty własnym miejscem...świadomością "czyjości" on tak czeka na czyjość
  10. niech ktoś go uratujeee:((((((
  11. Timon, brat krwi mojego Tuhaj Beja szuka dobrego domu!!!
  12. hu hu...no to miło było Cie poznać:diabloti:
  13. ja mam piekne wspomnienia z owczarkami(chociaz głównie mi o tym opowiadano bo ja nie moge pamietac)..moj tata kiedys mial...Tuhaj Bej potrafił mojego wózka pilnować, osy,muchy odganiał, stawał na tylnych łapach i zaglądał do wózka czy wszystko wporządku.mama nie bała się zostawić mnie przed sklepem:P ale to było wiele pracy, ten pies to była mojego ojca pasja...którą zresztą moje przyjście na świat zniszczyło.... Timon szukaj swego domu,szukaj...taki piekny jestes
  14. hej, hopaj malutki...Brązowa jakieś sugestie co do tej karmy?a tydzień się przeprowadzam, niby to tylko jakieś 5 kg, ale żal wyrzucać...
  15. padłam...padłam ze smiechu...kominiarka pobiła wszystko co los radosnego zesłał mi w dzisiejszym dniu...
  16. ojś...do góry
  17. no to chyba wróciłam wśród żywych. To ja Cię trochę wywinduję do góry.
  18. niech ktoś już zamknie ten cholerny wątek...bo nie moge sie powstrzymac zeby tu nie zagladac...a dopoki nie przestane to sie bede zadreczac... nie ma co sie użerac... po prostu jest nauczka na przyszłośc...
  19. taka sama historia jak z Koczo...żeby się temu chociaż udało! Nie oddajcie go do schroniska...za nic nie oddawajcie go tam...:placz::placz::placz: Koczo zamordowali w schronie...zdrowego psa...zamordowali bo był przerażony....:placz::placz::placz:
  20. Ja jestem impulsywna...pierwsze co mi przyszo do głowy to złapać za mikrofon, jechać do Bydgoszczy i pomimo, że to nie mój rejon to zadać kilka pytań kierownictwu. Pierwszy odruch-narobić im syfu, puścić to gdzieś z nagłówkami:"Nagłe stany agonalne" Ale jak zawsze pozwoliłam sobie się uspokoić. I teraz jest już tylko otępienie i żal...
  21. no tak, ale my myślałysmy , że wolontariusze znają swoje schronisko i zasady w nim panujące. trzeba było uprzedzić gdzies na privie, bo wiadomo ze oficjalnie o takich rzeczach się nie mówi, że pies moze zostać uśpiony skoro tak agresywnie reaguje na inne. nie czekałybysmy ani chwili. jaki stan agonalny...ja znam te numery, raz w zoo tak samo nas urzadzili, że niby w nocy nastąpiła agonia. schronisko nie jest do usypiania zwierząt. nikt w miejscach pomocy dla bezdomnych nie przeprowadza na nich eutanazji!jacy by nie byli. nie dziwcie się naszej goryczy, to my podjełyśmy decyzję o zajęciu się nim, o zabraniu go do schroniska. długo debatowałyśmy nad tym. Trejsi zrobiłaś wszystko co mogłaś. raz wychodzi dobrze, raz nie. domyslam się jak się czujesz. mysle, że on by Ci wybaczył...
  22. nie moge uwierzyć...kolosalne wyrzuty sumienia...choćby obiecywali złote miski, marmury to nie oddam już psa do schroniska. opieka weterynarza...:angryy:dziekuje za taką opieke!tak im się paliło?nie mogli poczekać,zadzwonić.
  23. dostalam wiadomośc, że Koczo został uspiony...jak to mozliwe? pytam sie do cholery jak to mozliwe????????????!!!!!!!!!! zdrowy pies nagle jest przewlekle chory i sie go usypia?dlaczego o tym nie poinformowano?dlaczego???!!!pytam się!!!!!!!!!!!!!! zabrałabym go na leczenie, natychmiast, byłabym jutro. gdyby ktioś powiedział, że albo go uspia, albo ktoś go weźmie na leczenie to ja bym go zabrała!!!!!!!!!!!!!!! o co tu chodzi??????????????dlaczego zapewniałyście, wy wolontariuszki, że w schronie będzie miał wszystko, bedzsie super??????????:placz::placz::placz: dlaczego ja poradziłam trejsi zabrac go do schronu?????!!!!może na ulicy jeszcze by żył!!!!!!!!!:placz::placz::placz: Boże, Koczo przepraszam Cie!!!!!!!
  24. nie wiem co moge dla niego zrobic...jestem ciekawa czy zmieni sie jego stosunek do ludzi, bo jesli tak to...bez sensu:(:( same pisałyscie, ze przestal do Was podchodzić:(
  25. kurcze no...a wydawalo sie że to jedyne rozsadne wyjście...
×
×
  • Create New...