Jump to content
Dogomania

Betbet

Members
  • Posts

    6276
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Betbet

  1. aganela Pani ma problemy z mailem ten transport brzmi świetnie! byłam dzisiaj u niej zawieźć jej naszego psa z interwencji na DT. Może mogłaby wyjechać po sunię kawałek, nie wiem czy do Warszawy czy co...hmmm. Jutro do Niej zadzownię, dziś padam bo miałam ciężką interwencję.
  2. aś wybacz, że ja nie dzownię, ale dziennie wykonuję tyle telefonów związanych ze zwierzakami,że mnie po prostu na to nie stać. Dzisiaj o 10:00 byłyśmy na giełdzie. Pies leżał na betonie:-(Próbowałysmy zwabić go parówkami. Zarzuciłam mu delikatnie smycz na szyję, ale niestety zareagował jak złapany w sidła. Szamotał się, o wsadzeniu go do samochodu nie było mowy. Potem zapiełam mu obrożę i smycz ale niestety dalej jakoś to nie szło. Całe szczęście pojawił się pracownik giełdy, który dokarmiał psa i miał tyle siły, by dźwignąć Rudego. Ten się wyrywał, ale NIE GRYZŁ. Gdzie zapakowałysmy biedaka? Musicie wybaczyć ale widząc jego szamotaninę przy takim maluśkim aucie mogłyśmy go dać tylko do bagażnika:-( Rudzyłyśmy w daleką drogę. Niestety Rudas źle znosił podróż i nagle poczułyśmy niezbyt miły zapach...zwrócił. Agata jest wyczulona na takie rzeczy i nie mogła prowadzić, bo ją też zbierało. Około połtorej godizny jechałyśmy do DT. Pies momentalnie zasyzł się w kwiatach na podwórku i położył, a ja zabrałam się do sprzątania bagażnika Agaty, bo ona nawet nie mogła podejść do samochodu:diabloti: Pies ma czas w DT. Gdyby tylko zechciał się oswoić i nie robił problemóe...to mógłby tam pewnie zostać na zawsze, ale zoabczymy. W tej chwili musimy mu pilnie szukać domu. Aś zmartwiła mnie jedna rzecz. Gdy łapaliśmy Rudego, pojawiła się szara wilczkowata sunia. Jest bardzo powyciagana albo karmi, albo karmiła niedawno. Sunia mieszka w studzience kanalizacyjnej, słyszałysmy jej szczekanie stamtąd, ale nie słyszałam czy są tam też młode. Mam prośbę, ponieważ dla mnie wyprawa na giełdę to cały dzień z głowy, nie mam samochodu. Dowiedz się czegoś o tej suni, czy jest czyjaś, czy ma młode, jeśli tak to w jakim wieku. Kluski nie mogą tam zostać, bo jak podrosną to one będą wpadały pod samochody. Czy sunia da się dotknąć i złapać? Bo trzebaby ją zawieźć na sterylizację. No i sprawa finansowa, tej wielkości sunia to ok 400 zł za sterylkę. Potrzebna będzie zrzuta, może jakieś bazarki.
  3. Cena hotelu jest i tak po sporych zniżkach. Wszystko załatwione, jutro około 9-10 jedziemy go we dwie z inspektorką Agatą łapać. Mam nadzieję, ze nam się uda i że jakoś rano wstanę, bo to kolejny dzień kiedy lece prawie 24 h na nogach... Rano jeszcze po jakieś pyszności na wabika.Trzymajcie kciuki
  4. Olena bo ja albo w akcji a jak nie w akcji to mam burze mózgu i piszę, wysyłam, przelewam, dzownię, sprawdzam...matkooooooo no wlasnie elce wariować dalej
  5. Olena uwaga to może być z przemeczenia aleee...eee tego pierwszego cżłonu wypowiedzi to nie skumałam;) Staram się połączyć transport na jutro z wolnym czasem Pani. Polecialam do zoologicznego kupić smycz i obrozke, jesu ścieli mnie 30 zł...a taks nam przesłała obróżki i smycze, tylko ja je sierota w siedzibie zostawiłam, a nie mam klucza:shake: oby on tam był. aś jakby coto w jakich godiznach Ty miewasz czas?
  6. nie wiem na ile sie z Panią w rezultacie dogadam, to zalezy jak on sie bedzie zachowywał. Przeciez jesli zacznie stanowic jakies zagrozenie to poprosi o zabranie go od razu.Wtedy już tylko hotel i zbieranie...900zl:O
  7. Mam nadzieję, że ktoś odpowiedzialny bezpośrednio za tę sukę nie będzie kierował sie mądrościami z forum tylko zdrowym rozsądkiem. Pies, który wykazał się taką agresją i stanowi potencjalne zagrożenie powinien zostać uśpiony. Jest to rozsądne, logiczne i zdrowe podejście. Jesli ona w przyszłości komukolwiek cokolwiek by zagryzła, to ta sprawa zostanie wyciągnięta a potem: 1. Suka-eutanazja 2.Ludzie, którzy nie uspili suki.problemy 3.Zaufanie do różnych organizacji-spada 4.Media-pożywka 5. Inne psy-dla nich strata, bo każdy kto przeczyta o takim przypadku zastanowi się nad zabraniem psa po przejściach.
  8. mysle ze tak...nawet tydzien tymczasu to juz cos, zobacyzmy jak on w ogole sie zachowuje, moze jakis wet, ile on ma lat...ale to wszystko jutro pojutrze,ja juz nie wime jak mam na imie
  9. wlasnie wrocilam. Boże padam na pysk, od 4 na nogach...słuchasjcie mam wieści z hotelu. Po cenie promocyjnej z karmieniem doba 30 zł. Czyli miesiecznie wychodzi 900 zł. Nie damy rady, na długi sobie nie pozwolimy. U Pani na DT będzie mogl byc tydzień, dwa. Nie wierzę, że w ym czasie znajdziemy mu dom...i co? Pojade go uspić? Bo do schroniska nie dam...Wyszłoby na to samo ale ze stresem w schronie. I tak by go uspili... Ale chyba nie ma innego wyjścia, ja jestem jutro wolna od 13 do 16 tylko. W piatek caly dzien
  10. czy cos juz wiadomoc/matko od 4 mnie nie było wpadłam do domu i jak burza na dogo momentalnie...
  11. a no tak takich znam cxo za TM cosik im odeszło i koniec.juz wiecej nie chca.nie rozumiem czemu
  12. ojej no nict o zobaczymy, powiem Pani jak to wyglada w koncu to pierwszy dzien szukania transportu
  13. eee gadasz;) ja wstaje raptem o 4:00 a wroce po 22:00 heeeeeeee
  14. noooooooo myslmy jak ją tu przytachać...
  15. No to gdyby jechała to moge jechać jako pomocnik pilnujący, by ziwrzyniec się nie pozabijal...a co mi tam pozwiedzam kraj;) Jak ona do innych psów? Pani strasznie się boi, że będzie jej gryzła sunię... Albo...co z synkiem? Jak bardzo chory...wiem że to już prywatne sprawy więc niekoniecznie trzeba o nich pisać na forum, ale gdyby potrzebowała pomocy, to przez 2 lata byłam opiekunką dla dzieci. Mogę zostać z małym, czy coś.
  16. ona się i tak już z tobą zzyla szkoda dluzej czekac...ech no jak cos aganela to szukaj noclegu z soboty na niedziele dla 2 osob bo....przyjadę z Panią po sunię choć strasznie boję się tak długiej podróży. 600 km samemu walnąć...cholera żebysmy gdzieś nie skońcyzli na drzewie.
  17. pewnie taK, ale obawiam się, że dopiero w czwartek, ja jutro o 6 rano pedzę do szczecina pociągiem i wracam po 22:00. skoro tyle wytrzymał to 2 di musi, bedziemy działać w czwartek, na spokojnie umowie sie z Pania, przygotujemy się.
  18. pytaj aganela...mysle ze Pani się dorzuci!
  19. Nie mam samochodu, w łapy go nie wezmę...To kawał drogi. Giełda jest na koncu Gdanska, a Pani mieszka 15 km za Gdynią czyli dokładnie w drugą stronę. Powoli robi się ciemno. potrzeba kogoś z samochodem a jak narazie wszyscy w robocie. Ja jutro o 6:00 rano wyjezdżam. Rety, rety
  20. Panią chyba strasznie ruszyło...napisała własnie: "Psa z giełdy przywozić do mnie jak najszybciej. Nawet dzisiaj!"
  21. Przede wszysktim potrzebna mi w Gdańsku pomoc do roznoszenia plakatów. aś czy moge napisać do moderatora żeby dał mi dostęp do pierwszego postu? Trzeba go zmienic, zaktualizować i napisać konkretnie czego teraz potrzebujemy.
  22. Nie wiem, musimy to przedyskutować. Decyzja jest trudna, ponadto nie znam jeszcze ceny hotelu. Ja się boję, że on nie znajdzie domu. skończy się DT albo hotel i co wtedy...Nikt z nas nie może go wziąć ani na chwilę, do schroniska nie ma co go oddawać...
×
×
  • Create New...