Jump to content
Dogomania

Betbet

Members
  • Posts

    6276
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Betbet

  1. czy ktos moze podac linka do reklamy w necie?
  2. Oczywiście że jest taka możliwość. Mu trafiliśmy na około 12-13 letniego psa, dzikiego i agresywnego. Jego historię opisałam po jego odejściu ['] tutaj: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f78/zasluzyles-na-watek-pozegnalny-maly-dzielny-obronco-145519/?highlight=[/url]
  3. wy mówicie szyfrem czy ja po prostu jestem za bardzo zmęczona?:P
  4. przepraszam nie moge sie powstrzymać...lisiczka piękna ale nick "Udaje Martwego" powalił mnie chyba jeszcze bardziej:crazyeye::lol:
  5. Punio - przewrotnie, bo to masywna mieszanka rottweilera z wilkiem Murzynek - bo czarny, ale mówiliśmy na niego Murinho - nazwisko byłego trenera Chelsea pozostałe zwierzaki: myszki - Fauna i Flora
  6. Betbet

    Mity

    Jak to nie...już sobie wyobrażam takiego Garfielda-dusiciela;):cool3:
  7. Kolejny bazarek: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f99/vega-byc-albo-cuda-wianki-do-24-09-godz-22-00-a-146997/[/url]
  8. No wiesz i mi czasem nasuwają się różne myśli...To straszne kiedy pies tyle lat czeka w schronisku tylko po to żeby tam zdechnąć bez nikogo. Czeka czasem w zimnie, czasem w chorobie tylko po to żeby zdechnąć bez sensu... NO i wtedy się tak myśli ,myśli...
  9. beda fanty na kolejny bazarek, ale nie wiem czy dam rade czasowo wystawic.jak cos to moze Ci Kana przekaze
  10. u mnie jakoś tam kupują...dzisiaj koniec, zrobię podliczenie i miejmy nadzieję szybko ciotki wpłacą:/
  11. Viza prawdopodobnie nie da się złapać nikomu, więc prawdopodobieństwo, że to ona jest niewielkie. Z identycznym psem powiadasz...wiele osób myliło już inne psiaki z Vizą. Czy przyjrzałaś się jakimś znakom szczególnym psa?
  12. to samo pomyślałam co brązowa. na pewno może mieć problemy z "posłusznością".ale co jeszcze?:(
  13. Myślę, że powinien wypowiedzieć się Bartek, ale z tego co wiem to będzie do późna szukał. Było nas sporo osób, podzieliliśmy się na kilka grup. Byli kolarze, był psi zaprzęg. Psów, które szukały naliczyłam przynajmniej 7. Wszyscy w okolicy wiedzą o Vizie, zaczepialiśmy psiarzy, spacerowiczów. Obeszliśmy teren łapiąc go jakby w "kleszcze", ale niestety. Nikt nie natknął się na Vizę. Akcja trwała od 9 do ok. 14:00. Potem część wróciła do domów. Wszyscy robili co mogli:(Pogwizdywaliśmy w charakterystyczny sposób (Bartek pokazał jak). Rozwiesiliśmy jeszcze więcej plakatów. Bartek świetnie się przygotował, były mapy, rozrysowane trasy. Każdy wiedział co dokładnie ma robić.
  14. wiesz, miniaturka potrafi być znacznie bardziej kłopotliwa niż pies średniej wielkości...
  15. no niestety chyba nie będzie można...
  16. Ja tam nie mam nic do gadania, jestem wolontariuszką od tygodnia raptem w Gdyni. Ale cieszy mnie i pozytywnie zaskoczyła postawa załogi tam. Wiem, że bardzo, bardzo są ostrożni i rozważni. Nie oddadzą go byle gdzie. A co do brania "na wygląd" to nie musisz mi mówić...od lat zajmuję się adopcjami:shake: A dziś jestem po stresującej interwencji...ychhhhhhh
  17. piekna ta Wasza Pyńka...Akucho psy pamiętają. Niedawno i ja pożegnałam naszego 18-letniego Murzynka. Puc do dziś nie rozumie co się stało, zdaje się go szukać, zerka na jego miejsce, choć Murzyn nie cierpiał Puca strasznie... Ciężkie to chwile, wiem. Może jeśli zwierzęta nie pamiętają...to czują. One zawsze lepiej czują wszystko niż my.
  18. skontaktujcie się lepiej z ludzmi ze schroniska w Gdyni...z ludźmi pracującymi tam. Po co psa wozić w lewo i w prawo?
  19. ja mialam Sonara ostatnio na spacerze...cudowny pies...czy chcecie go wyciagnac ze schronu?
  20. wiem, że na niego jest sporo chętnych, ale nie wszyscy się nadają.
  21. no Ty chyba zartujesz!!!!!!!!ale dlaczego ludzie go porzucaja? jedyne co zauwazylam to Sonar niemilosiernie ciagnie na spacerach i srednio sie slucha...no ale...jest lagodny,miziasty, przytulasty....hmmmm
  22. ok:)bede szla z kapcia. jesli sama sie zgubie to bede do Ciebie dzwonic Bartku:oops:moze chociaz Vize znajde
  23. Izis gdybyście jechali to daj znać, proszę. Bo chyba czeka mnie poranna wędrówka;>
  24. Myslę, że już po wszystkim. Zdaje się, że założycielka wątku dostała przykrą lekcję. Ale jest to też wątek ku przestrodze dla innych. Wydaje mi się, że z tej strony więcej do rozmnażania nie dojdzie. Marto wierzę, że będzie tak jak pisałaś. Zajmiesz się swoimi psami najlepiej jak potrafisz, wysterylizujesz sunię i będzie wszystko ok. Tego życzę.
  25. przede wszysktim to mi się trochu nie chce wierzyć, żeby miot planowany był dla kochania a nie na sprzedaż. jak ktoś słusznie zauważył, gdyby urodziło się 5 szczeniąt to wszystkie zostałyby w domu? na pewno było to przykre doświadczenie i na pewno towarzyszyły mu zwykłe, ludzkie odruchy. Maleństwo umierało, człowiek chciał mu pomóc ale nie potrafił. Widok przykry, odczucia zapewne koszmarne. Jednak niestety...no jest to nauczka...Ja po takim doświadczeniu zrobiłabym jedno. Skoro to suka do kochania, to zwyczajnie bym ją wysterylizowała. A rodowód nie ma nic do tego. Wystarczająco dużo jest "namnażalni" oficjalnych i nieoficjalnych. Po co produkować kolejne szczeniaki...
×
×
  • Create New...