tak naprawde to każdemu z nich , moja siostra wzięła Szczeżuja co 12 lat był w schronie i nie masz pojęcia jaki to wdzięczny psiuńcio ciągle tylko się przytula liże po rękach i jest jedną wielką chodzącą miłością ja zabrałam suńkę która miała być uśpiona bo była ślepa była w schronie dwa lata teraz widzi co prawda narazie w 70% ale też tak mocno kocha chce żeby ją wszędzie zabierać boi się że ją zostawię i tylko sie tuli nie mam pojęcia czy można wybierać chyba każdemu pieskowi trzeba dać szanse a los i tak sam zadecyduje mam też drugiegi psiaka z azylu zabrałam go 10 lat temu to najwierniejszy pies pod słońcem ma dobry i kochany charakter broni mnie co prawda trzeba czy nie ale wystarczy przecież zakladać kaganiec był zabrany jako młodziutki piesek i nawet nie wiem czy pamieta schron