Anula..Monia ślicznie chodzi bez smyczy. Pilnuje nas jak oka w głowie.
Znaczy nie wiem kogo bardzie..nas, czy Krecika? :cool3:
Cały czas, jak tylko jej znikamy z oczu..to przebiera tymi krótkimi łapeczkami, aby nas tylko dogonić.
Poza tym, krecik jak jej nie widzi to się zapiera i nie chce iść.
Jak byliśmy nad rzeką....to Monia odeszła na boczek pod krzaczek..no wiecie..na dłuższą chwilę.
To myślalam, że Krecik na tej smyczy oszaleje.... :lol:
Koniecznie chciał zobaczyć co robiMonia.
To ja mu tłumaczę..że Monią poszukała sobie intymnego miejsca...i ma jej dać spokój...
Ale się facet zaparł...stał na wyciągniętej smyczy i patrzył za nią. :evil_lol: