słuchajcie..ja w schronisku dziś nie byłam..ale dowiedziałam się, że Pikuś..z mojego wątku źle wyglądał. Miał ponoć wzdęty brzuszek i brzydką kupę. :-(
Smutno mi...
kochane..pamiętajcie, że pani jest starszą jużosobą i wyprowadzanie psa może by dla niej męczące. Może nie mieć na to siły... i co będzie z tak módym psem..jeśli pani by już odeszła?
no to wróciłyśmy z krótkiego spaceru. Carmen jest bardziej żywiołowa i ciekawska. Ale z drogiej strony, czym ma sięOleńka interesować jak nie szczeniaczkiem? Cały czas ciagnie do domu. A ja przecież chcę aby łapki rozprostowały.
ojojoj...dom potrzebny...dla pIKUSIA...:shake:
Ponoć dzis źle wyglądał...i miał wzdęty brzuszek...i kupa była brzydka.. :shake:
Co jest naszemu maluszkowi?
nawet nie wiem gdzie to...musiałabym spojrzeć na mapę.
A ile tam biorą za hotel? I kto by siętam nią zajął..bo wsadzić do hotelu to jedno a zająć sięnią to drugie.