ja tez wspólczuje. Zwróc uwagę, że nie napisłam, że "przestanie istnieć" tylko, ze lepiej się dowiedziec czy pies ma zostac na zawsze, tym vbardziej, że jest tam już mały bokser. Ale skoro Ty znasz tych ludzi doskonale i jestes pewien domu to nie ma sprawy. Ludzie różnie reaguja w chwilach tragedii. Nie bede sie wtrącac...
Przepraszam i skad ten język KSYWKA IWOP? zwrotu - idzie do chinczyka nie zrozumiałam.