plan B nie istnieje :( moja Melka jest NIBY przyzwyczajona do tymczasów ale ona bidulka sama jest po przejściach . Tydzien temu była w klinice, teraz bierze zastrzyki i jest bardzo zestresowana i zazdrosna. Bedę w kólko musiała sie nia zajmowac i powtarzac, że jest najwazniejsza ....
Moze to brzmi głupio, że takie same imiona to problem ale moja Melcia jest zazdrosna i bedzie niezłe zamieszanie z tego powodu...
Melka jest tam zwprawdzie z kotem ale kot jest na podwórku... Nie wiem jak zachowa sie jak kmoj kot bedzie jej łaził koło nosa...:oops: