Super wiadomość!:loveu: zaraz kolezanka zadzwoni do dobki. No oczywiście, ze ktos musi byc :angryy: bo oni nie chca jej dac. własnie kolezanka ma tam isc i zapytac ile chcą - to takie menele, że pewnie nieduzo. Boze jak ja mam dośc tego miasta :angryy:
A skąd pani wie o dobce?