To opowiem tym co nie znają...
Zyd zwrócił się o porade do rabina: "Rabi nie moge już wytrzymać - mieszkam w klitce z wiecznie narzekającą żoną i 10 dzieci... w dodatku jeszcze teściowa... Co mam robic bo dłużej tak nie pociągnę..." Rabi na to: "Weź sobie kozę i niech zamieszka w twoim domu..." Zyd tak zrobił i po paru miesiącach przychodzi: "Rabi, co ty mi kazałes zrobić?!:angryy: Teraz to już tragedia : Koza robi pod siebie w domu, śmierdzi i żre wszystko. Teraz to juz mi się życ nie chce...:placz:> Rabi na to : Pozbądź się teraz kozy i zobaczysz...
Pointe mozna sobie dopowiedzieć samemu :p bo nie chce przynudzać.