Pamcia w lecznicy juz od godziny, biedna mala tak mnie sie bala, boi sie nawet jak sie ja glaszcze przez pierwszy moment, cala sie trzesie. Tak bardzo mi zal tego tak delikatnego stworzonka. Nie chce juz dalej mala stresowac bo chetnie mogla by zostac u mnie ale naprawde nie mam z kim przeprowadzic wprowadzenie malej do stadka.