-
Posts
17036 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ada-jeje
-
MATRIX - mroczna tajemnica wieluńskiej Fundacji Zwierzyniec
Ada-jeje replied to Odi's topic in Fundacje i stowarzyszenia
Karolinaa dosc dobrze znam akurat ten art. bo mamy z nim do czynienia i zapewniam Cie ze pomimo ze zna Cie kilka osob z nazwiska i imienia podobnie jak kazdego z nas, to jednak Pies Wolny nie ujawnil tego nigdzie, no chyba ze Ty sama to zrobisz bo akurat z takim przypadkiem mam do czynienia. Pisze o tym na forum a nie na Twojej stronie np. -
MATRIX - mroczna tajemnica wieluńskiej Fundacji Zwierzyniec
Ada-jeje replied to Odi's topic in Fundacje i stowarzyszenia
Przykro mi Karolinaa ale wystepujesz pod nickiem na dogo, wiec ja np. nie wiem o kogo chodzi i nie wiem kogo oczernia Pies Wolny, nie podal nigdzie Twoich danych z imienia i nazwiska, wiec nie kwalifikuje sie to pod XXVII KK. -
MATRIX - mroczna tajemnica wieluńskiej Fundacji Zwierzyniec
Ada-jeje replied to Odi's topic in Fundacje i stowarzyszenia
Otoz złamaniem prawa jest publiczne oczernianie innych osób (patrz rodział XXVII KK) tylko wtedy jezeli pisze sie nie prawde, i ujawnia dane osobowe, na publicznym Forum, a tego nie zauwazylam w poscie Psa Wolnego. -
Czy to sznaucerka? kłebek strachu- Mania za TM*
Ada-jeje replied to monika55's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Coooooooo:crazyeye::crazyeye::crazyeye: Moniko a gdzieTy to wyczytalas? -
Maleńkie kochane sunieczki mają juz domki.
Ada-jeje replied to wilczek007's topic in Już w nowym domu
No i cale szczescie, Moniko jaka liczba psow zostala na koniec roku? -
Mundi - kochany staruszek zostaje na stałe w DT :)
Ada-jeje replied to IKA & SONIA's topic in Już w nowym domu
U mnie nawet obylo sie dosc spokojnie, bo ja podglasniam muzyke na tyle zeby strzalow nie bylo slychac, a ze mieszkam po za miastem wiec tez nie jest tak tragicznie z hukami. -
Sunia z wrośniętym łańcuchem - co najmniej od maja na trzech łapach!
Ada-jeje replied to hanek's topic in Już w nowym domu
Dlatego od wczoraj szlaban z pieszczotami z Tofcia, tak dlugo jak sa obydwie dziewczyny u mnie na DT. -
Sunia z wrośniętym łańcuchem - co najmniej od maja na trzech łapach!
Ada-jeje replied to hanek's topic in Już w nowym domu
:diabloti: za kare siedzi w kenelu, nie dosc ze dzis na spacerze wytarzala sie w ludzkim g...nie, :mad::mad::mad: smierdzi w aucie jak by tam skuns byl, zaraz trzeba bylo to to do wanny wsadzic i wykapac, a na koniec znow zaatakowala Tare, :mad: i trzeba bylo troje rozdzielac bo wiadomo ze Megi tez wkracza do akcji. To teraz ma obiecana od wczoraj kare. :diabloti: A najbardziej na tych walkach cierpi moj senior Jeje, caly sie trzesie jak pani drze ryja na cale gardlo, skad on moze wiedziec ze do jego nie dotyczy. -
Malenki ratlerek zdrowy i odchuchany w DT znalazl dobry DSi
Ada-jeje replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Oj ciezko sie rozstawac z tymczasami :placz::-( zawsze cos u nowego wlasciciela znajdzie sie nie po naszej mysli. -
Lepiej bedzie dla niego zeby sie nie znalazl, :diabloti: bo sie gotuje na sama mysl, jak o nia dbali, jestem przekonana ze tez nigdy nie widziala weta jak wiekszosc psow w Polsce. :angryy:
-
Moniko mozna probowac i u was, ona nadaje sie do starszych ludzi pomimo ze jest maksymalnie trzy letnia sunia, ale widze ze ona by wolala byc jedynaczka, tez bardzo chce byc przy czlowieku, jest naprawde grzeczna nie klopotliwa a u mnie jest troche zagubiona, bo Jeje tez jej nie zauwaza, na spacerze nie jest zle jak biore cala trojke, ale w domu jest im za ciasno.
-
Ja tak, tylko one nie bardzo, ten najmniejszy diabel, :diabloti: tak w skrzydla obrosl, ze dzis znow zaatakowala Tare, wtedy Megi jej leci na pomoc bo dre dziuba jak by ja ze skory obdzierali, :evil_lol: i przy rozdzielaniu ich Tara zamiast Tofi ugryzla mnie, ale nie zrobila krzywdy, nie ma znaku. Jak jeszcze raz ja zaatakuje to ja zmkne w kenelu. :mad: Zazdrosnik jeden.
-
REKS, miał być odstrzelony przez myśliwych, ocalał i szuka domu
Ada-jeje replied to IKA & SONIA's topic in Już w nowym domu
Cicho wszedzie i glucho wszedzie :-( -
Ast i Leonbergerka w jednym kojcu w gnoju-> MAJĄ DOMY!!!
Ada-jeje replied to hanek's topic in Już w nowym domu
Jak to czy Kayla wrocila? a Oskar to nawet nie bardzo asta przypomina, to taki zkundlony ast :evil_lol: -
Ast i Leonbergerka w jednym kojcu w gnoju-> MAJĄ DOMY!!!
Ada-jeje replied to hanek's topic in Już w nowym domu
Niestety 28 grudnia minelo pol roku :-( -
Tak wiem wlasnie agnest byla pierwsza osoba ktora mnie prosila o sprawdzenie DS, ktorego dzis umiescilam na czarnych kwiatkach bo szuka jak widac jeleni do konca. Oczywiscie ze mogla by isc na targowisko i tam tez za piwo kupi szczeniaka, ale ona juz zwachala ze przez dogo i organizajce ma psa, sunie po kastracji i z kompletem szczepien, bo ona sama niczego nie zagwarantuje psu oprocz tego co im zostanie, kartofle, zupa pomidorowa itp. Jak odbieralysmy nasza Rudaske to widzialysmy to naocznie.
-
Mona - doczekała się swojego domu, pokochała ją martini77!!!
Ada-jeje replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
Zajrzyjcie na czarne kwiatki jest juz nastepna osoba ostrzezona, tez sie nasza dobra znajoma z nia skontaktowala, ciekawa jestem ile jeszcze PW otrzymam do sprawdzenia tego babsztyla :angryy: -
Mamy osobe z Chrzanowa ktora trzeba umiescic na czarnej liscie. W swieta otrzymalam smsa tresci:[B] Chcialam powiadomic ze piesek sznurowka nie zyje. Przejechal go samochod, smierc nastapila od razu. [/B]Jest to osoba ktora w ubieglym roku adoptowala nasza Rudaske, ktora odebralismy po tygodniu, za kilka dni miala juz szczeniaczka niby znalezionego w lesie, nie wiadomo co sie z nim stalo. Kolejnego psa Sznurowke otrzymala od naszych dobrze nam znanych osob zajmujacych sie adopcja zwierzat, wlasnie tego psa przejechal samochod w swieta. Ale na tym nie koniec. Wiedzac o tym ze na naszym terenie nie dostanie juz zadnego psa, zaczela szukac w necie. Wczoraj z dogo poproszono mnie o wizyte przeadpcyjna dla wysterylizowanej suni, ktora chciala adoptowac znana nam juz pani, dogomaniaczka ktora mnie poprosila o wizyte przeadopcyjna otrzymala dokladne informacje i wiadomo pani suni nie dostala. Bezczelnosc tej kobiety siega szczytu, dalej szuka w necie psa/suni najchetniej po kastracji z kompletem szczepien i oto dzis znow prosi mnie nastepna osoba z dogo o wizte u tej samej kobiety ale juz dla innej suni. Nasza dobrze nam zanana osoba mieszka na Koloni Rospontowej a jej nr. tel zyczyna sie 506...990 [B]Koniecznie powinna sie znalezc na czarnej liscie. :diabloti::angryy: [/B]
-
Ast i Leonbergerka w jednym kojcu w gnoju-> MAJĄ DOMY!!!
Ada-jeje replied to hanek's topic in Już w nowym domu
Hanek wplynela kolejna rata nawiazki dla Oskara, i kolejny miesiac grudzien zaplata za hotel. -
Mona - doczekała się swojego domu, pokochała ją martini77!!!
Ada-jeje replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
Umiescie ta osobe na liscie czarnych kwiatkow, :diabloti: to kobieta nigdzie nie pracujaca z trojka dzieci, stracili mieszkanie i dostali zastepcze pokoj z kuchnia i lazienka, ciasnota nie do pozazdroszczenia, kompletnie nieodpowiedzialna baba, a do tego mieszka przy bardzo ruchliwej ulicy. Nasza sunie ktora adoptowala przed rokiem odebralismy po tygodniu w miedzy czasie miala nastepne dwa psy, w swieta otrzymalam od niej smsa ze psa przejechalo bo nawet nie wiedziala ze to nie od nas dostala kolejnego psa. Poneiwaz na naszym terenie nie otrzyma juz zadnego psa to szuka teraz w necie a najlepiej zeby to byl pies/suka po kastracji i z kompletem szczepien, karma dla psa to to co oni nie zjedza. :angryy: Wczoraj rowniez poproszono mnie o sprawdzenie tego DS, nie dostala wczoraj psa to dzis szuka dalej. -
MATRIX - mroczna tajemnica wieluńskiej Fundacji Zwierzyniec
Ada-jeje replied to Odi's topic in Fundacje i stowarzyszenia
Z kazdym slowem napisanym przez Ciebie Odi zgadzam sie, nawet marzy mi sie to od dluzszego czasu, zeby na stronach org. pro zwierzecych bylo jak najwiecej danych czytelnych dla przecietnego Kowalskiego. [B]Tylko prosze o recepte jak tego dokonac? [/B]Bardzo truno o ludzi ktorzy chceli by to robic za friko, chetnych od liku ale za kase. I w tym momencie stajemy w punkcie wyjscia. Kazdy z nas tak przynajmniej mysle, stara sie ograniczyc wydatki na administracje zeby jak najwiecej przeznaczyc na zwierzeta. A jesli mamy przeznaczac na zwierzeta 30 % a 70 na aministracje to mnie nie pasuje to do nazwy org. pro zwierzece (dzialania charytatywne) Bo znow powstaje nastepna grupa osob ktora ma zyc na koszt zwierzat. W takim ukladzie wolalbym zlikwidowac Fundacje bo wsyd bylo by nam nazywac sie org. dzialajaca charytatywnie. Zapominasz o jednym Odi ze org. pro zwierzece to nie ludzkie, na ktore to konta wplywaja znikome kwoty w porownaniu do org. powstalych dla ludzi. -
Tara zaczyna powoli dogadywac sie ze stadem, na spacerze pieknie gonily juz we trzy, ale cholera jedna jak juz sobie pogonila to sobie poszla i nie bardzo pomagalo moje wolanie, :mad: ale w koncu odwrocila sie i przybiegla tylko ze ja od razu na smycz zapielam, bo Megunia to wzor posluszenstwa Tofisia juz troszke mniej ale tez ujdzie, natomiast o Tare sie boje, chociaz szkoda mi ja trzymac na smyczy kiedy te dwie szaleja. :loveu: A wyobrazacie sobie spanie z czworka, im nie wygodnie mnie jeszcze mniej ale zadne nie popusci i nie zejdzie. :shake: Dwa kaloryfery z jednej strony i dwa z drugiej a z wieczora jeszcze kocur tez na glaski przychodzi, na szczescie on sobie idzie spac osobno. :evil_lol:
-
Wrocilysmy z Tara od weta, okazuje sie ze Tara to mloda sunia, maksymalnie 3 lata, jednak tulaczka i stres wycisnelo na niej pietno w postaci siwego pyszczka. Ma jakies uczulenie na skorze, ale sie nie drapie wiec przypuszczam ze to bylo u niewlasciwego zywienia. Podejrzewam tez ze sunia mogla byc przypalana papierosem, co nie jest wykluczone powiedziala wetka. Ma jeszcze dwa strupy ktore jak dla mnie to sa po gaszeniu papierosa na niej, trzeci strup juz odpadl. Po nowym roku robimy badanie krwi, i jak wyniki beda dobre to termin na sterylke. Barzo sie ucieszyla kiedy weszlysmy do domu i zobaczyla swoje stadko.