-
Posts
1572 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Fusica
-
[quote name='ice_t']oj dziewczyny dziewczyny, czytając wasze relacje to ze smiechu mozna umrzeć:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: kochane bąbelki i ich mamcia[/quote] No ja nie wiem... u nas, to moga być jakieś początki choroby psychicznej :tard: A ty się nie mondraluj, tylko wsiadaj w pociąg i wpadaj, to na własnej skórze odczujesz ten przymilaśny dopust Boży :evil_lol: Tak cie zakręci, że Twój własny TZ Cię nie pozna (mój mnie nie poznaje hihihi...albo nie chce;) ) Albo jeszcze lepiej znajdź gdzieś u siebie domecek dla jednego pooootworka, to my wpadniemy :cool3: na wizytke przedadopcyjna i sie napijemy... No co ja z tym alkoholem... Tjaaa zmęczenie materiału chyba.
-
[quote name='elainfo']kaska to pewnie nie bedzie miała co zbierac po nich po wczorajszej głodówce...hehehehe ale sie dziewczynie fartnęło.. pewnie ja bede miała niezła "jazde"!!! bedzie istne lodowisko,szczegóiejak je kacha upasie ... to bedzie co sprzatac.. ojjjj juz to widze i zbieram siły i klamerki na nos.. choroba chyba wezmezapas woreczków i papieru toaletowaego z roboty:diabloti: :diabloti: hehehe:loveu: :loveu:[/quote] Ty nic się Ciotka nie martw, ja wczoraj zawiozłam parę tych gówienkowych torebuniek, co to je dostałam od takiej jednej Pani. Są w reklamówce na Mafijnej półeczce... Tjaaa wiedziałam, że się przydadzą. Jutro zawiozę resztę :evil_lol:
-
[quote name='elainfo']kasia bedac z mafia na spacerku kleknęła na trawcewprost w jej gó...no ...w jejj koopke!! hahahahahah!!!!!! i jedzie teraz do pracy hahahahahahaha!! zastanawiała sie czy niezamowic taxóki ale jej odradziłam.. szkoda kasy.. a napewno znajdzie szybko miejsce siedzące w busie... heheheh:roflt:a w pracy jakis dres załozy!! heheheh p bosheee.. słuchajcie ale mnie rozsmieszyła.. nie ona jest the besciara!!! zjarane wosy i kolano w kupie... hhahah.[/quote] Jesssu, no wielkie mi halo... Przecież wszyscy wiedzą, że wdepnięcie w psią kooope, przynosi szczęście!!! No, to co dopiero klęknięcie??? Kacha, ty nie do pracy ale do punktu totka jedź, kuponik jakiś wypełnij :cool3: A tak swoją drogą, to ponawiam pytanko - czy Kacha jest ubezpieczona??? Bo ona jakiegoś takiego farcika ma dziewczyna... APEL DO KACHOWEGO TZta: chłopie weź ty ja wysoko ubezpiecz, to piniążki będą jakieś, prędzej niż się spodziewasz. Tak se jeszcze tylko myślę, czy ludziów to ubezpieczają od ognia???:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
-
Jestem ,jestem... mam w pracy taki zapitol, że hejjj :angryy: No czy wy sobie Ciotki wyobrażacie??? Normalnie mnie odciagaja od dogo... bezczelni :mad: Mówiłam wczoraj o tym, że kupiłam dla maślaczków moich kochanych zabaweczki??? Tak??? No to powtórze :lol: Jest śliczna piszcząca świneczka i dwa ślicznie piszczące ptaszeczki :diabloti: A co tam, doprowadzimy hotelik do szałuuuu :diabloti: Żeby nie było, że nieodpowiedzialna ze mnie matka, to powiem jeszcze jedno... Normalnie wyparzyłam zabaweczki we wrzątku :cool3: A co!!! Pojadę do cukerasków ślicznych jutro po robocie i damy wszystkim popalić...:ylsuper: Czy odzywała sie Kacha??? Jak tam rodzinka po odrobaczaniu??? Apetycik wrócił???
-
O jessssu jakie one piękne, te nasze małe bomboniery.... No ja nie wiem, jak będę bez nich żyć, może sie skończyć na tym, że będę tych biednych ludzi (domećki) śledziła... do końca życia :diabloti: :diabloti: :diabloti: No moje kochanieńkie cudeńka wystawowe, czy wszyscy widzą jakie one maja figurki??? No poprostu ideał, prawdziwe wzorce FCI.
-
Kasieńko, ja wszystko rozumiem, naprawdę ale nie funduj biednym Ciotkom kolejnej rodzinki, zanim nie wyadoptujemy Mafii wołomińskiej :shake: Jak tylko ostatni malec znajdzie domecek, to sie upijemy a zaraz następnego dnia możemy wziąść się do kolejnej rodzinki - nie wcześniej, bo nie wyrobimy... Ja też mam już podpisany urlop :cool3: :cool3: :cool3: Uprzedzam lojalnie... jutro rano szarańczaki mogą ci wyrwać z głodu wątrobę :evil_lol: Cały dzień dzisiaj nic nie jadły... Rano nie jadły bo miały być odrobaczane, wieczorem nie jadły bo dopiero dostały ten siuwaks i nie miały apetytu. Więc jutrooo jak ruszą to łap się krat i do góry ... jesteś ubezpieczona? :diabloti: Aha i jeszcze jedno... podejżewam, że jak przyjdziesz, to caaałe posłanko będzie "zasłane"...:evilbat: (tryskają gówniarze na wszystkie strony, po tym świństwie). No to jakby co, to na półce Mafci leży w torebuni wyprany ręczniczek. I zapytaj jasnie wielmożnego weta, czy był łaskaw wypisać książeczki - cisnij go, bez znieczulenia. A co tam...
-
Asiu, ja przed chwilą opisałam moją wieczorną wizytę u maluszków. Sytuacja z rana się zmieniła i chyba jest wszystko OK. Jeszcze sobie ludziska pomyślą, że jeździmy na tą samo godzine i zdajemy zupełnie inne relacje hihihi... [COLOR=royalblue]Dla wszystkich zainteresowanych Ciotek, wyjaśniam, że Asia była rano a ja wieczorem. Maluchy sa juz po aplikacji siuwaksu na odrobaczanie i mają się dobrze.[/COLOR]
-
No to moje drogie Panie, przedstawiam kolejny odcinek naszej wołomińskiej telenoweli :cool3: Byłam u szarańczaków, dostały siuwaks na odrobaczenie i w związku z powyższym powiedziały, że nie będą jadły - "no ciotka co ty, nam tu jakieś świństwo zadali a ty z michą wyskakujesz???". Apetytu wprawdzie nie mają, ale za to energrtyczne się zrobiły, że hejjj :evil_lol: Wypadły na mnie z boksu... ja myślałam, że z głodu maleństwa moje umierają, a one mi poprostu chciały odgryźć nogę... albo dwie...ot tak dla zabawy :cool3: Szalały, warczały, szczekały i wydawały te wszystkie, mrożące w żyłach dźwięki, jakie wydawać powinny niedźwiedzie grizzli :eviltong: Nabierały takich prędkości, że biedna, stara ciotka, połapać się z tym całym towarzystwem nie mogła. Jak się już naskakały a trujący siuwaks na robaki, wymieszał w ich ciałkach, to zaczęły srrrrać (celowo pisze srrrać, bo kooopkanie to to nie było). No na prawo i lewo, istne wodotryski... Tjaaa ale ja tym razem, nie dałam się złapać w pułapkę i zwinnie, niczym kozica, uskakiwałam przed tymi wonnościami. I naaaprawdę nie wiem, który to egzemplarz miał być osowiały, bo zaręczam, że wszystkie sztukensy były nad wyraz ruchliwe. W odróżnieniu od szarańczaków, Mafcia była jak zwykle bardzo głodna i jak zwylke bardzo grzeczna na spacerku - to jest naprawdę cudna suńka. Mięsko, którym wzgardziły szarańczaki, zwaliłam do dużej michy i odstawiłam na półkę, może jutro wchłoną. Wetowi powiedziałam, że czekamy na książeczki i trzeba go teraz pilnować. Aha... przed chwilą kupiłam stonce piszczące zabaweczki... Nie wiem, co na to reszta towarzystwa w hotelu, ale jak tylko pojade to małe dostaną piszczącą:świnkę i dwa ptaszki :diabloti: :diabloti: :diabloti: Niestety nie dawali stoperów do uszu w promocji...
-
My Kaśki to mamy coś z tym ogniem... Jak mi kiedyś koleżanka wróżyła z tarota przy świecach, to się tak kręciłam, że mi kiecka zapłonęła :evil_lol: No to już rozumiem ten brak odzewu... dla nas kobitek, włoski to baaardzo poważna sprawa :eviltong: Jadę dzisiaj do szarańczaków, za 30 minut wychodzę, a co???
-
[quote name='elainfo']NO TO TYMABRADZIEJ JEST CO OPIJAC..!!!!!!! FUSICA GRATULEJSZYN!!! JAK NIEWIEM CO!!!! NO TO SUPER WIEŚCI Z PONIEDZIAŁKU.. JA SARKE TY MISZKE A TERAZ JESZCZE TYLKO 7 GANSTERKOW ..:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: NAM POZOSTAŁO;-))[/quote] Jak wyadoptujemy te sierściuchowe stwory to ja chyba przejdę na emeryturę z Ministerstwa. No nie da się zajmować jednym i drugim, mając jeszcze TZta na głowie. Powieszę skarpetę na AFN, żebym miała z czego żyć i na seeeerio zajmę się znajdami :cool3: I tak sobie jeszcze myślę, że zanim zaczniemy pić za adopcje, to... może sie zaszyjemy??? No bo za jeden domeciek to ja jakoś przeżyję, ale za 8 ??? :popcorn: A może sobie abonamencik w AA wykupimy :evil_lol: A tak przy okazji picia... czy Kacha sie odzywała??? Była w weekend na weselichu, muślisz, że jeszcze leży gdzieś pod stołem???
-
Jesssssu Cioteczki, przepraszam, że na Mafijnym forum ale muszę bo mnie rozniesie. Wyadoptowałam kaukaza Miszę !!!! :laola: Nie było go na dogo ale był na kaukazach, 4 łapach, gumtree, molosach, adopcjach, 5 aleja, wyborczej itd. Trochę sie martwiłam, bo specjalnego zainteresowania nie było (mimo, że Miszka jest baaardzo przytulaśnym stworem). Był na tymczasie u cudnych ludzi i przeszedł tam naprawdę szkołę życia (chińskie grzywacze, ratlerki, jamniory,prawdziwy kuń i kupa kotów). Dzisiaj przyjechał Pan, powiedział że cudnyyyy i pojechał przygotować dom na przybycie potwooora! Ma odebrać "maleńkiego" o 17.00. A babcia Teresa juz za nim rozpacza (przygotowała wyprawkę - 20 puszeczek jedzonka, piłeczka, miseczka).
-
Elu tak bardzo bym chciała, żeby pierwszy maluch powędrował do rodziny... Nam też potrzeba od czasu do czasu podniesienia na duchu. Taka adopcja, byłaby dla nas super dopałem, zastrzykiem dodatkowej energii :lol: Elu czy możesz pojechać do maluchów we wtorek i w środę wieczorem??? Ja jadę dzisiaj po pracy, w czwartek i piatek obrabiamy mełe z Kachą na spółkę (urlopy) :evil_lol: . Naprawde jutro nie mogę...:shake:
-
Czy wy Ciotki mówicie o tej małej czarnulce??? Ona żeczywiście jest nieco nieśmiała i skromniutka, ale wydaje mi się, że jest z nią wszystko OK. Dostawiam ją do michy pierwszą i pilnuje, żeby inne grubolce jej nie odpychały :lol: To jest prawdziwa dama, ona sie nie będzie z awanturnikami przepychała. Jak robi kooopolca, to też odchodzi troche dalej, jak na damesse przystało :cool3: Jadę do szarańczaków i Mafci dzisiaj po robocie. Kto weźmie wieczorny dyżur we wtorek i środę ???
-
W tygodniu pewnie pojadę z chętnym domećkiem do maluchów :lol: :lol: :lol: Domek ma ogródek i jest chętny na któregoś z naszych miętusowych samczyków. W domku mieszka starsza Pani z synem, synową i dzieckiem (podobno bardzo fajnym, grzecznym bajbusem) Domeczek pozytywnie reaguje na wizyte przedadopcyjną i umowę:multi: Zrobiłam prezentację w Power Poincie i wysłałam do psiapsiuły do DHLu. Obieceła, że roześle ją wewnetrzną pocztą :cool3:
-
[quote name='AśkaK'] Która ciocia dyżuruje po południu?:cool3: Wielka prośba dziewczyny, poobserwujcie to jedno maleństwo które nie chce jeść i jest takie apatyczne trochę... :placz:[/quote] Ja mam dyżur po południu. Który psiak jest apatyczny??? Byłam w sobotę rano i nie zauważyam, żeby coś było nie tak :shake: Mam nadzieję, że to tylko chwilowa niedyspozycja :shake: Kto jest chętny na dyżur popołudniowy we wtorek i środę ??? W czwartek i piątek Ciotkami karmiącymi jesteśmy my Kacha & Kaśka
-
[quote name='AśkaK']Wezmę jakiś bardziej reprezentatywny ręcznik niż ten nieszczęsny zaszczochany kocyk co tam mają :evil_lol: i fotów im na takim tle nacykam (nareszcie mam aparat z naprawy!:diabloti: ). Domki jak nic się niedługo rozdzwonią![/quote] Ciotka wiesz z tym kocykiem, to jest tak... ja go co drugi dzień zabieram do prania, ale on jest nie zaszczochany przez jakieś 5 minut:shake: . Jak tylko szarańczaki zwietrzą, że kocynio wyprany i czyściutki, to patrzą na mnie tymi swoimi słodkimi paciorkami i leeeeją jak wściekłe :mad: Mówiłam, żeby im pampersiki pozakładać... A jeśli chodzi o allegro, to mam nadzieje, że ci obserwatorzy to nie zaniepokojone Ciotki :mad: hi hi. Od jednej Pani, która nie mogła nam w inny sposób pomóc a bardzo chciała, dostałam... 50 szt. profesjonalnych torebuniek na kooopy :megagrin: To może taki patent adopcyjny zastosować... [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=blue]KOMU KLUCHY KOMU, BO IDE DO DOMU - do każdej kluchy torebunia na kooopę w promocji...:cool3: :cool3: :cool3: [/COLOR][/SIZE][/FONT]
-
Wrzucaj Pajunia wrzucaj, koniecznie to z kooopą. No... przynajmniej widać, że karmione są... i kooopa zdrowa... a i doopka śliczniunia. Jeśli to ten osobnik, co zastawił na mnie pułapkę, to ja wyciągnę daleko idące konsekwencję wobec nielata ;) [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img160.imageshack.us/img160/2607/p1300026tm6.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='ice_t']ufff udało mi się doczytać cały wątek od początku do końca, mój mąż i mój pies Leon patrzyli na mnie czasami jak na wariatkę bo co chwila się śmiałam czytając wasze wypowiedzi, szkoda że mieszkam tak od tych ślicznotek daleko i mam takie malusie 29 metrowe mieszkanko ( no i szczeniaka zazdrośnika - szczeka nawet jak mąż mi daje całusy!!!!:evil_lol: ) bo chętnie bym je przygarneła a tak to tylko podnosić mogę.[/quote] Podnoś Ciotka podnoś, bo reszta Ciotek ma neta tylko w pracy a ja nie moge siedzieć tu cały czas, bo wiesz... ta wizja wyadoptowania mnie przez TZta... Brrrrr Muszę tez czasem i jego nakarmić czy pomiziać, bo się zazdrosny zrobi jak Twój cudny, mientowy sierściuszek :loveu:
-
[quote name='pajunia'] Przynajmniej troche mozna sie oderwac od tych innych , makabrycznych czesto losow psich. Dziekuje wam za ten watek.:lol: :lol:[/quote] Na makabre jeszce przyjdzie czas, jak maluchy dorosną a domećki kochające się nie znajdą... hmmm, no tak właściwie to już w przyszłym tygodniu dorosną... To ja sobie tak myślę, że wtedy nie pozostanie nic innego, jak wynajać cały hotel, każde zkwaterować w swoim boksie i utrzymywać...:crazyeye: Ja tam nie wiem, jak reszta Ciotek ale ja to raczej średnio zarabiam (ministerstwo dziwnych kroków ;) ). I wteeedy to mój Tzet mnie wyadoptuje i znajdzie sobie jakąś normakna kobietę (podobno ja sie nie kwalifikuje do tego jakże zaszczytnego miana). A ja ??? No cóż... w hoteliku są też boksy dla nieco większych piesków, to ja wezme ten od okna na prawo i zacznę robic na posłanie :huh: . Może wpadnie jakaś Ciotka i... poślizgnie się na kooopie... już nie psiej :megagrin: :megagrin: :megagrin: No tera to ja się naprawdę przestraszyłam... Jessssu gdzie te domki. [FONT=Comic Sans MS][COLOR=blue][B]KOMU KLUSKI KOMU, BO IDE DO DOMU !!!![/B][/COLOR][/FONT]
-
Byłam dziś rano u naszej rodzinki... i dowiedziałam się dlaczego Mafcia na każdym spacerku robi po 3 kooopy... Pan Zenek, czy Zdzisiek, ten z hotelu, też ją karmi... :crazyeye: No to sznowni Państwo, wychodzi na to, że nasza sprytna mamunia obskakuje 5 posiłków dziennie. :diabloti: Tjaaa, to chyba przesada. Umówiłam się z Panem Zenkiem, czy Zdziśkiem, że on będzie jej dawał tylko 2 razy i niewielki eporcje (bo przecież my i tak bedziemy, ją karmić z powodu braku zaufania do niego :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: ). Szarańczaki są coraz bardziej rozbrykane i znalazłam sposób na to uporczywe, nagminne i upierdliwe szarpotanie kocyka, na którym jak mniemam mają raczej spać i wylegiwać te swoje grubaśne dooopki :loveu: Miałam ze sobą małe ręczniczki (do wycierania zaplutych paszczaków), no to je związałam w supły i okazałao się, że szarańczaki o tym marzyły :cool3: Szrpały, warczały, przewalały sie na plecki - no poprostu, baja. Zdaje się, że zporodówki gładko przeszliśmy do żłobka.... No takie cudne są te nasze cukereczki :loveu: :loveu: :loveu:[FONT=Comic Sans MS][COLOR=blue][/COLOR][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][COLOR=blue][B]Naprawdę się dziwie, że nie mamy na nie zamówień i to za grubą kaskę :mad: [/B][/COLOR][/FONT] Jutro rano Ciotka karmiącą jest Ela a wieczorem Asia. Ciotki mam wiadomość, gadałam z hotelowym wetem i powiedział, że nam trzodę odrobaczy za 40 zł. To może część piniendzy z AFN na to przeznaczyć??? Aha, gotowane starczy jeszcze na dziś wieczór (a myślałam, że starczy na rok...) W torebuni, na mafijnej półce jest drobna purina dla stonki i jeszcze puchy od Kachy.
-
[quote name='kacha_wawa']Kasiu, podziękuj swojej Mamie, przekaż Jej, że za ten gest serca należy Jej się jeden szczeniaczek :)[/quote] Ona by je wszystkie wzieła, tak je kocha ale niestety wychowała sobie potworka na własnej piersi. Mowa o nasze "rudej burżujce" (avatar), gdyby nie to, to miałabym u rodziców kaukaza Miszkę, którego znaleźliśmy 3 tygodnie temu.