Jump to content
Dogomania

Fusica

Members
  • Posts

    1572
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Fusica

  1. [quote name='Alicjarydzewska']:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:[COLOR=red][FONT=Arial][B][I]...chyba wykopsam wąteczek maffijnych dzieciaczków:evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/I][/B][/FONT][/COLOR][/quote] No nie musisz kopsać... Proszzzz bardzo. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=37562[/URL] Tylko tytulik jest nieco niefortunny i może zmylić. Wszystkie psiaki są szczęśliwe w nowych domach, chociaż było trochę problemów.
  2. [quote=MARCHEWA;6336531[I]A pani nie przyjechała zobaczyc Bajuni:shake: [/I][/quote] Nie przyjechała, bo się ciotka clockwork nagle taka skryta i subtelna zrobiła. Biadolić nie chciała... Spoko Baja jest ślicznym sugusikiem, domek wkrótce się znajdzie.
  3. A ponieważ nie chcę być gołosłowna... Wstawiam sznownym ciotkom do wglądu, meleńki cytacik z wątku Mafii. Autorką tych jakże wzniosłych wyznań jest ciotka clockwork :diabloti: [I][COLOR=blue]"łolaboga, matkoprzenajświętsza... krucabomba...blablabla... itd... wspomagam- skoro to ma pomóc[/COLOR] :evil_lol:"[/I] Ta jakże zacna tradycja biadolenia na szczęście, poważnie przyczyniła się do wyadoptowania suni Mafii i jej pomiocików...
  4. [quote name='clockwork'][FONT=Arial][COLOR=blue][B]buuuhahahahahhaha !!!!!! prosze cie nie zaczynaj..... z tej strony mnie tu na ślunsku nie znają :oops::oops::oops:[/B][/COLOR][/FONT] :eviltong:[/quote] Tak??? To taki z ciebie farbowany lis??? Wstydzisz się koleżanek z warsiawy???? A mam tu zacytować twoje biadolenia z Mafijnego wątku??? Jedziesz ciotka, jedziesz !!!
  5. [quote name='Alpina']Heee...Heee..Fusica Niech no tylko Twój szanowny TZ przeczyta o tym "Kanarze"... Obawiam się, że sama wylądujesz jak nic w tej piwnicy...:evil_lol::evil_lol::evil_lol: [/quote] Nie no taka gupia to ja nie jestem :evil_lol: Mój TZ nie zaglada na dogo... Hehehehe... Jego strata :diabloti:
  6. [quote name='MARCHEWA']Dzwoniła pewna miła pani,widziała ogłoszenie na sklepie zoologicznym i może przyjedzie zobaczyć Bajkę,pani ta ma już jedną suczkę-znaję;)[/quote] A gdzie ciotka clockwork ????? Toż to trzeba koniecznie zafarcić wizytę u Bajki. My z ciotką mamy taki sposób na szczęście... BIADOLIMY...:cool3: No to ja zaczynam.... Uwaga!!! Łojessss, łomatkobosssssko, łolabooooga, a żeby się tej naszej gołąbeczce poszczęściło....
  7. [quote name='agusiazet']Witam, przeczytałam zaległe odcinki opowieści o Adelce i też uważam, że jest cudna! [COLOR=red]Jestem na Kanarach[/COLOR], uf jak gorąco! Czy ktoś zrobił Adelce Allegro, bo jestem chętna? Ja też chcę Was poznać!!![/quote] Oooo łomatkobosssko jak ja ci ciotka zazdroszczę :placz: A czy możnaby we walizie przemycić jakiegoś cudnego Kanara dla ciotek, które pozostały w tym szarym kraju i z oddaniem zajmują się bidami a nie opalają dooopska w tropikach??? No ja bym mogła takiego Kanara zachodować w piwnicy... Hmmm, chyba że TZta przeniosę do piwnicy a Kanara ....
  8. Wstawiłam małą tu: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=6334678#post6334678[/URL] Tylko nie wiem czy nie chodzi o budę... :roll:
  9. Teraz się zastanów jak ty mu te "wydmuszki" wyjaśnisz :evil_lol:
  10. Ja osobiście nigdy foksa nie posiadałam ale miała je przyjaciółka z piętra. Przez wiele lat miałam z gadzinami do czynienia i często się nimi opiekowałam. Cudne, energiczne i wesołe psy ale równiez zadziorne i zaborcze. Macie do mnie telefon i dzwońcie, jak tylko trzeba będzie sprawdzić jakiś domek.
  11. [quote name='Wilejkaros']Hmmm, ja bym chciała Rycha jeszcze zobaczyć. Busia chyba do "Tatusia" podobna, bo do Luny tak jakby mniej. Hehehe. ;)[/quote] To ja nie wiem do kogo podobny jest Rych... Chyba do listonosza...:evil_lol: Małe toto takie, wypierdkowate (15 kg), mimo że wcina jak wściekły. Normalnie nas oszukał przynajmniej na 10 kg. Taki bobek do kolan... No z pół haszczaka to on ma tylko oko. Ludzie z niedowierzaniem kręcą głową, jak mówię że to pół haszczak - [I]"Pani, toż to male takie, gdzie pół haszczak".:evil_lol:[/I] Ale mówią też, że jest wyjątkowo piękny... Bez względu na to oszustwo, bardzo gada kochamy i niestety rozpieszczamy do granic możliwości. Oczywiście w tym rozpieszczaniu największe osiągnięcia mają moi rodzice. Przyzwyczajeni są do masywnych psiaków i uważają, że ja Rycha głodzę - [I]"no chodź wnusiu, chodź, babunia da ci dodatkowe udko, bo ty taki chudzinka jesteś..." [/I](mama). A ponieważ Rycho boi się mężczyzn, to mój tata za pomocą jedzenia stara się zdobyć jego serce. Ale Rycho jest cwany... Jedzonko bierze ale przytulić się nie da :evil_lol: Więc ojciec Wiesław, dopada go w nocy jak Rycho śpi i zapomina, że powinien się bać. Rozkłada wtedy brzuch do głaskania i miziania. A tak poza tym Rych jest całkiem grzecznym psem. Ładnie chodzi bez smyczy (oczywiście tylko w miejscach bezpiecznych) i przychodzi za każdym razem, kiedy go wołam (wzmocnienie bodźca za pomocą ciacha). Miałam z nim problem wcinania wszystkich śmieci. Nic nie pomagało, żedne w miare łagodne metody. I w końcu skończyło się na 3 dniach parafiny i czekaniu na torebke foliową. W końcu zastosowałam dyski fishera i szybko załapał (może dlatego, że raz źle wymierzyłam i Rychowi oberwało się w baniak :evil_lol: ). Miałam wiele wątpliwości, bo dyski to wzmocnienei negatywne ale nie pozostawił mi wyboru. Za każdym razem, kiedy zaczynał coś wcinać, rzucałam obok niego dyski. Chłopak odskakiwał w panice a ja wołałam go do siebie i dawałam ciacho. Teraz wystarczy, że grzechoczę dyskami a on zaraz rzuca zdobycz i leci do mnie na ciacho :evil_lol: Oczywiście gadzina sypia w łóżeczku i oczywiście w poprzek... Posłanko, które kupiliśmy dla niego za ciężkie pięniądze, służy za szafę na zabawki ;) i czeka na kolejnego psiaka (odczekam jeszcze trochę, zeby się TZ nie zbiesił). Ryszardzik świetnie dogaduje się z innymi psiakami. Woli te większe... Jego najlepsiejszymi kompanami do zabawy są: astka moich rodziców, hovarcik-Falko, który zawsze go strasznie oślinia i wszelkiej maści boksery. Nie wstawiałam zdjęć Rycha, bo czekałam aż Lunka i Lea trafią do domków ale skoro chcecie, to w opniedziałek was nimi zasypie.
  12. Ufffff.... Ale żeście Ciotki od wczoraj naprodukowały...:-o Widze, że i Wilejkaros tu przygnało... Cześć ciotka. Podnoszę malutką Bajeczkę z rańca.
  13. [quote name='AZ-IWONA']A ja już myślałam że domagasz sie " rozbieranych,:crazyeye: plenerowych, z martwą naturą, :popcorn: :drinka:od przodu, :no-no-no: od tyłu, zdjątek " ze spotkania forumowiczów u Asi i Romka :siara:[/quote] Jak rozbierane, to tylko Romka :evil_lol: :cool3: A zdjęcia naszej Primadonny są bosssskie. Zaraz wystawiam nowe ogłoszenia. A czy jest jakieś Adelkowe allegro???
  14. Witam wszystkie Ciotki. Oczywiście chętnie sprawdzę domek dla foksi. Chociaż mam pewne wątpliwości... Po przeczytaniu wątku i zastanowieniu nie jestem przekonana, czy ten domek jest odpowiedni dla suni. Oczywiście domek jest bardzo konkretny i miły ale... No właśnie... Myślę, że mogą wyniknąc duże problemy z rezydentką coli. Gdyby Jaga nie była Foksią, ustawienie podległości suczek w domku, odbyło by się pewnie bez problemów. Ale wszyscy wiemy, że foksie maja charakterek i nawet w towarzystwie znacznie większych i silniejszych psów, walczą o przywództwo. Foksia dodatkowo jest po przejściach i jak już się w domku zalęgnie, będzie chciała prawdopodobnie zagarnąć Pańcię dla siebie (kolejna cecha Foksiowych), co może powodować konflikty między dziewczynami... Wydaje mi się, że Jagusi potrzebny jest domek bez innych suk (z samcem pewnie się dogada). Nie wiadomo też jak Jagusia zareaguje na dzieciaczka, który z całą pewnością absorbuje większość uwagi i czasu rodziny. Jak dojdziecie do wniosku, że mam sprawdzać domek, to dajcie znać. Zadzwonię do Pani i się umówię. Mój telefon: 696-438-060
  15. [quote name='gallegro']Sorry, że się wcinam, ale... Tak sie składa, że w ramach integracji z nowym otoczeniem, myślę o zakupie gumofilców i berecika z antenką, ale nigdy nie traktowałem tego w kategoriach marzeń... :razz:. >KWL, może warto wykorzystać zapał Fusicy, co byłoby z pożytkiem dla Twojego ogrodu ;). Sadząc z fotek, nożyczki do strzyżenia trawy powinny być spore :evil_lol:.[/quote] Nie no z tymi gumofilcami to lekka przesada... Jestem babą i jak każda baba mam pewne zasady. W życiu nie wdziałabym gumofilców, nie wspominając już o berecie :evil_lol: Są przeciez jakieś granice. A zapał do strzyżenia trawy nożyczkami mam..., ale swojej trawy... A ponieważ KWL nie chcę się zamienić na mieszkanka, to ja poczekam na wygraną w totka :eviltong:
  16. [quote name='KWL']Widzę dwa problemy :-) 1. Nic nie zyskasz :-), to naprawdę mała chatka, de facto też mam dwa pokoje :-) Balkon zastępuje weranda, schowek-piwnica i strych, miejsca parkingowego pod dostatkiem. 2. Vito i spółka nie wchodzą w skład wyposażenia domku i działki więc przeprowadzają się ze mną, kaczke w borówkach będziesz dowozić ? :evil_lol:[/quote] Widzę, że nie chcesz ubić interesu... Ja tam nawet wolę jeden pokój, byle z dala od zgiełku, nadmiaru ludzi i miasta. Ja wprost marzę o konieczności zapitalania w wełnianych skarpetach i kaloszkach, wyrywania chwaściorów, zbierania z ogrodu psich kup, posiadania ziemi za paznokciami :evil_lol: Ja mogę trawę nawet nożyczkami obcinać, byle mieć jakąś trawe. Hmmm... To może ja dorzucę garderobę, piwnicę i w miarę miłych sąsiadów a ty jednak zostawisz psy... Co???
  17. A gdzie rozbierane, plenerowe, z martwą naturą, od przodu, od tyłu zdjątka naszej Bell-Aldonny ????? No gdzie???? Czas wymienić ogłoszonka na nowe!!!!
  18. [quote name='KWL']Poświęcenie ? ekhm no nie wiem, nie czuję żebym cokolwiek poświęcał :hmmmm: :hmmmm: :hmmmm: Doświadczenie...powiedzmy...:evil_lol: dom z ogrodem czyli chatka za haszczami pod lasem :-) psie towarzystwo...zwłascza Lucka który wyjada bezczelnie Vitowi z miski oraz Helę która burczy i się szarogęsi... Basen i fryzjer oczywiście mile widziany, chociaż preferowałbym osobistego kucharz zamiast fryzjera :-P Vito woli jeść niz się czesac :evil_lol:[/quote] Ehhhh... Jak chcesz to się zamienimy. Dwa wielkie pokoje w 11 piętrowym bloku + mega balkon ze schowkiem, miejsce parkingowe - są twoje. A ja się zalęgnę w "chatce z haszczami pod lasem", zajmę psiurami, będę nawet gotować kaczkę w borówkach dla Witka...:evil_lol:
  19. [quote name='Ania+Milva i Ulver']Fusica-moge zrobc test i zamknac Romka w domu i wyjsc z psami na spacer. Mieszkanie i tak mam w remoncie, więc nawet jabky miał cos zniszcyc to nie bedzie problemu bo mam same rzeczy które i tak beda do wyrzucenia. Jesli chodzi o brudzenie to na pewno umie zachowac czystosc-daje gwarancje 100 %-tylko ostatni spacer tak o 21-22. Jesli chodzi o jego charakter to na pewno nie byłby agresywny do dzieci-ostatnio przyszedł kolega mojej siostry i poszlismy z Romkiem na spacer. On w ogóle do ludzi jest bardzo otwarty. A czy w dzien on mógłby zostawac w tym ogrodzie np?Mysle,że to by mu bardzo odpowiadałow dzien obserwacja świata, gdzie mógłby sobie szcekac do woli a w nocy spanko koło pańci...[/quote] Jeśli jest jakaś szansa na ten domek dla Romka, to jak znam koleżankę, raczej mu zamontują "psie drzwiczki" w drzwiach balkonowych a spał będzie włóżku. Jeśli chodzi o szczekanie, to mam nadzieję, że Romkowi przejdzie. Jak już wspominałam, to jest segment, więc dookoła sąsiedzi. Chlopczyk musiałby zostawać na czas pracy w domu...
  20. [quote name='KWL']Oczywiście ze się mylicie ;-), wymaganie jest proste. Ma mieć lepiej niż teraz. :-P[/quote] Biorąc od uwagę twoją miłość do zwierząt, poświęcenie, doświadczenie, dom z ogrodem, psie towarzystwo... Będzie ciężko. No chyba, że prywatny basen i osobisty fryzjer coś zmieni :evil_lol:
  21. [quote name='clockwork'][FONT=Arial][COLOR=blue][B]eee... jak tak to wole na tydzień ;)[/B][/COLOR][/FONT] [B][FONT=Arial][COLOR=blue]tylko żeby przy tym wszystkim nie zapomnieć suni oddac do adopcji [/COLOR][/FONT][/B]:evil_lol:[/quote] Nie, nie zapomnimy... Spoko. Zorganizujemy wycieczkę, jak znajdzie się tu domek.
  22. Miałam na razie nic nie pisać ale w tej sytuacji potrzeba nam chociaż chwilowej poprawy nastroju. Staram sie "wcisnąć" Romka do pewnego domku. Koleżanka i jej dziecko oszalały na punkcie białasa..., tylko jest jak zwykle straszny problem z TZtem. Opiera się chłopina niemiłosiernie...:mad: Domek to właściwie mieszkanie na parterze z ogrodem (to zdaje się nazywa segment). Domek jest nad samą wisełką, więc tereny do biegania idealne. Ludzie też idealni. Koleżanka już TZtowi pokazała zdjęcia Romka a na weekend zapowiada wielką akcję propagandową (jest skłonna nawet do podjęcia strajku głodowego). Tylko, że Romek musiałby zostawać w ciągu dnia sam w domu (praca, praca i jeszcze raz praca). Koleżanka ma duże doświadczenie z psami (całe życie przygarniała z ulicy bidy) i sporo cierpliwości, więc z uczeniem pozytywnych zachowań nie ma problemu. Tylko nie możemy dopuścić do tego, żeby Romek pierwszego dnia zjadł jej mieszkanie czy spowodował eksmisję.
  23. Jestem ciekawa, czy gdyby Romuald został w domu sam, to też by tak szczekał. To istotne dla ewentualnego przyszłego domu...
  24. [quote name='clockwork'][FONT=Arial][COLOR=blue][B]jak Alicja napisała- Jastrzębie to 100 tysięczna sypialnia- miasto górników-emerytów, a większe zgrupowania ludzi to tylko w... kościele :evil_lol::evil_lol:[/B][/COLOR][/FONT] [B][FONT=Arial][COLOR=blue]powiem tak... jak nie bedzie innej opcji- w co nie wierze- pojade do stolycy... ale min. na 3 dni :eviltong:[/COLOR][/FONT][/B][/quote] Trzy dni to w sam raz... Jeden na picie... Drugi na picie... Trzeci na leczenie kaca...:evil_lol:
  25. [quote name='Gosiapk']pecha-srecha???!!! :crazyeye: :evil_lol: :lol:[/quote] Dokuczyłam Ci co??? :evil_lol: No może mało finezyjnie ale za to jak dosadnie :eviltong:
×
×
  • Create New...