-
Posts
1572 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Fusica
-
Oskar, Kruch, Kruszyna znalazł swoje szczęście w Berlinie :)
Fusica replied to kacha_wawa's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://images32.fotosik.pl/1/9bce245bf71837ac.jpg[/IMG] [IMG]http://images32.fotosik.pl/1/80d508b796294592.jpg[/IMG] [IMG]http://images33.fotosik.pl/1/ec104d2f22417f9a.jpg[/IMG] -
Oskar, Kruch, Kruszyna znalazł swoje szczęście w Berlinie :)
Fusica replied to kacha_wawa's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://images34.fotosik.pl/1/8ef58b64f3708868.jpg[/IMG] [IMG]http://images31.fotosik.pl/1/d579188b41f13939.jpg[/IMG] [IMG]http://images33.fotosik.pl/1/14a219c734f584d3.jpg[/IMG] -
Oskar, Kruch, Kruszyna znalazł swoje szczęście w Berlinie :)
Fusica replied to kacha_wawa's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://images34.fotosik.pl/1/86f9ee4efcb9b7ec.jpg[/IMG] [IMG]http://images31.fotosik.pl/1/2692c673102ac08a.jpg[/IMG] [IMG]http://images34.fotosik.pl/1/3e308343af348859.jpg[/IMG] -
Oskar, Kruch, Kruszyna znalazł swoje szczęście w Berlinie :)
Fusica replied to kacha_wawa's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://images31.fotosik.pl/1/b31c52221a42c8ac.jpg[/IMG] [IMG]http://images33.fotosik.pl/1/3398fded7fda56ef.jpg[/IMG] [IMG]http://images32.fotosik.pl/1/145d95d7b8e54192.jpg[/IMG] -
Oskar, Kruch, Kruszyna znalazł swoje szczęście w Berlinie :)
Fusica replied to kacha_wawa's topic in Już w nowym domu
No to przedstawiamy Kryszynkę nasza kochana na obczyżnie... Najszczęśliwszej obczyźnie na ziemi... [IMG]http://images32.fotosik.pl/1/fb158a2cfa34d2ef.jpg[/IMG] [IMG]http://images33.fotosik.pl/1/2f8dcf2c1042b137.jpg[/IMG] [IMG]http://images32.fotosik.pl/1/5bd167de86ee17e2.jpg[/IMG] -
Oskar, Kruch, Kruszyna znalazł swoje szczęście w Berlinie :)
Fusica replied to kacha_wawa's topic in Już w nowym domu
Dawaj Elu, ja powklejam :lol: -
[quote name='Dina2']Już nie płacz;) Pokazywałaś Rychowi mamusię?;)[/quote] Czy pokazywałam???? Mam poważne wątpliwości... Nie wiem czy to nie będzie dla niego zbyt wielki szok... To tak, jakby pokazać blondynowi o jasnej cerze... tatusia murzynka :evil_lol: Rychutek jest inteligentną bestyjką. Może się kapnąć, że nijak nie jest do mamuni podobny. A jak zacznie zadawać trudne pytania??? Myślicie, że powinnam zarządać testów DNA????
-
To nie jest tak, że nie wiemy co sie dzieje u Mafijnej rodzinki. Mamy swoje telefony i w razie jakichkolwiek problemów jesteśmy gotowe. Na szczęście nic niepokojacego sie nie dzieje a psiaki są szczęśliwe w swoich nowych domach. Tak już jest, że jak psiak znajdzie nowy szczęśliwy dom, to po jakimś czasie przestajemy go dręczyć naszą obecnością. I to właściciel w przypadku problemów się z nami kontaktuje. Także w tym przypadku brak informacji, jest dobrą informacją. Strasznie się cieszymy, że Paulina zadomowiła się na dogo i możemy czytać o dorastaniu naszego Cześka ale nie możemy zmusić do tego reszty właścicieli naszych pomiocików. Wątek Mafii i jej dzieci zwolnił tępo bo każda z nas zajmuje się już kolejnymi bidnymi sierściuchami. Każdej z nas pozmieniało się również życie... Kacha wawa czeka na swojego synunia i zapewne siedzi już za granicą. Elainfo zmieniła pracę i nie ma czasu podrapać się po zadku a mimo to pomaga psiurom. A ja rozstałam się z nabrzęczonym i układam sobie życie, chociaż też staram się pomagać na dogo, jak mogę.
-
Niebieskooki aniołek :roflt::roflt::roflt:No nie zniese... chyba padnę ze śmiechu:evil_lol: Gadzina jest rozpuszczona jak nie wiem co. Hmmmm, pojęcia nie mam kto go tak rozpuścił :cool3: Ten aniołek wcina już tylko indyczka i surową wołowinkę. Z łaski wielkopańskiej skubnie też ryżyk i warzywka. A i jeszcze jogurcik naturalny z jajusiem i oliwką z pestek winogron ale musi być w wybitnie przychylnym nastroju. W ramach swej łaskawości rzuci czasem okiem na suchego orijena. Jaśniepan ma w łóżku nawet swoją podusię, na której rozwala się jak basza i wystawia ptaka-siuraka na widok publiczny. Ale nie myślcie, że ten nieszczęsny zajączek został mu wybaczony. Co to, to nie... Jutro jedziemy na chipowanie :diabloti:
-
[quote name='Eruane']Ale szczęście bije od Bazyla na tych zdjęciach. :loveu: :loveu::loveu: A czy wiadomo coś, co z Muratem?[/quote] Murat żyje sobie życiem pogodnego, rozpieszczanego psiego kanapowca. Stał się oczkiem w głowie całej rodzinki (zwłaszcza Pana domu). Jest zdrowy, wesoły i... GRUBY :crazyeye: A co do zdjęć, to niestety nie będzie proste. Murata przygarneli rodzice mojej fąfeli. Fąfela wyjechała na zarobek zagramanicę i zdjęcia będą pewnie dopiero jak wpadnie do polski na święta. To zdjęcie Murata wygrzebałam z maila. którego dostałam pod koniec sierpnia. [IMG]http://img186.imageshack.us/img186/7979/img0673bp9.th.jpg[/IMG] Mnie ciekawi czy udało się zlokalizować miejsce pobytu i warunki w jakich żyje Oska. To jedyny członek ferajny, którego losu nie znamy...:shake:
-
[quote name='Wilejkaros']Fusica, pamiętaj, że w odwiedziny do Ciebie mam nie zabierać mojego króliczorka! Paskudny Rycho![/quote] Kochana moja ciotko... Niestety nie tylko zjączki padają ofiarą mojego Rycha. Jego tegoroczny dorobek to: sroka, mały dzięciołek, ten biedny zajączek, krecik i niezliczone ilości polnych myszorek :shake: I nie mogę gadziny tego oduczyć, zawsze dowiaduje się po fakcie. Papugi moich rodziców żyją tylko dzięki swojej klatce. Nie można ich puścić na oblatywanie przy Rychulcu-barbarzyńcy... No cóż ja poradzę, że posiadam półpierwotną rasę i to jeszcze australijską??? Już ja sobie wyobrażam co by się działo, gdyby Rycha puścić do kurnika :crazyeye: A astka moich rodziców???? Pies morderca z uściskiem na paszczurca jakieś 32546 0000 ton??? ;) WPROST UWIELBIA SWOJE PAPUŻNIKI. Łazikują po niej przy każdej okazji i dziobią po nosie. Mysza w domu moich rodziców żyła sobie spokojnie przy suni (do czasu odwiedzin Rycha). Na wiosnę małe wiewióry lataja jej koło nosa a ona nic. Ja naprawdę nie wiem w kogo się ten Rych wrodził... To na bank te lubuskie geny :evil_lol:
-
[quote name='andre']jak najbadziej :) chodzilo mi o to, ze na dogo fotki sa pozmniejszane, aby zmiescily sie na ekranie, zas do druku itd. powinny byc w wyzszej rozdzielczosci, aby byly w dobrej jakosci. AM[/quote] Teraz rozumiem :evil_lol: No to wysyłam... Swoją drogą ten mój wyjątkowy "zmysł techniczny", zaczyna mi przeszkadzać.
-
Rozdzielczości powiadasz.... Wiem, że coś takiego istnieje... Wiem, że ma wpływ na wiele rzeczy... Ale kompletnie nie potrafie tą "rozdzielczością" manipulować :oops: Nauczyłam się wrzucać zdjęcia na dogo, nauczyłam się metodą "na kretyna" tzn. - tu przycisnąć, - tu wkleić itd.:evil_lol: Czy jeśli wyślę ci zdjęcia zgrane z aparatu na maila, to ta rozdzielczość będzie odpowiednia ???
-
No przecież nie mogłam się przyznać do posiadania tak elitarnej rasy jak "kelpie australijski", bo mnie na ochronę osobistą dla Rycha nie stać. "Półhaszczak" też głupio brzmi z uwagi na nietypowy wygląd mojego synunia, nikt by w to nie uwierzył :evil_lol: A propos synunia... Przywlekła ta gadzina zajączka. Niestety nie dało się go uratować :shake:
-
[quote name='Dina2']Rychu nie po nas jest taki wybredny, tylko ma to w genach, skoro jest owczarkiem australijskim:lol:[/quote] Jemu się poprostu w zadku poprzewracało :mad: Zrobiłam mu komplet badań, żeby się upewnić że to charakterek a nie choroba. I od jutra przykręcamy śrubeczkę jedzeniową :diabloti: Przez 3 dni tylko woda i kropelki na apetycik. Koniec z łapówkami, koniec z ucholami świńskimi... i przedewszystkim koniec z moim ojcem, który do tego doprowadził :evil_lol: Za każdym razem jak jest w wawie albo my u niego w lesie, to oddaje Rychulcowi najlepsiejsze kąski z talerza. I co z tego, że się drę, wkurzam i zabraniam. On to robi za moimi plecami. Wprawdzie tata cel osiągnął. Rych chodzi w niego wpatrzony jak we własnego dilera narkotykowego ale za jaką cenę... Potrafi kundel cały dzień nie jeść, tylko jeździć michą pełną kurczaczka i ryżyku po całej kuchni. No to się sierściuch doigrał, zobaczymy kto wytrzyma... On bez jedzenia, czy ja z pełną lodówką :diabloti:
-
[quote name='Monia70']No , no, no lubusko/australijski Rychutek :-o:crazyeye: ..... to ja już nic nie mówię:ices_bla: ;)[/quote] Mnie też zatkało... Od wczoraj mówię do niego "Jaśnie Panie Ryszardzie" :evil_lol: Czy ja już wspominałam, że Jaśnie Pan z nudów i od tego 3 tygodniowego siedzenia w domu, dostał lasacji mózgu.... Tjaaaa.... No więc Jaśnie Pan w swej nieprzebranej, wszechogarniającej szlachetności, łaskaw był poobgryzać rogi od mojego dyplomu magisterskiego (zostawiłam go na 5 minut na stole). Oczywisnie nie wpłynęło to na moją miłość do jaśniewielmożnej gadziny, bo mam świadomość, że to rozwydrzenie wynika z niewybiegania i nudów... Ale obiecuje, przysięgam (a słowa dotrzymam), że w sobotę pojadę z sierściuchem do lasu i zamęczę. Będzie o litość błagał i słaniał się na łapach. Hehehehehe, zemsta musi być...
-
[quote name='Monia70']Kundlowi powiedziała, syszeliście ??????????!!!!!!!!!!!!!!!! Nasz lubuski, kundlem!:diabloti::mad::mad::lmaa::lmaa:[/quote] Ja naprawdę przepraszam za tego kundla :modla::modla::modla: Od wczoraj wiem, że posiadam przedstawiciela jednej ze szlachetniejszych ras australijskich :evil_lol: [IMG]http://www.rrbordercollies.com/images/KelpieD.jpg[/IMG] -KELPIE [IMG]http://img511.imageshack.us/img511/3506/dscn0974dg0.jpg[/IMG] - RYCHO [IMG]http://www.thebreedsofdogs.com/images/AUSTRALIAN_KELPIE.jpg[/IMG] - KELPIE [IMG]http://img510.imageshack.us/img510/7374/dscn0946to0.jpg[/IMG] - RYCHO